Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 06:00
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zeszyt córki sołtysa

Zakupy na zeszyt to codzienność prawie w każdej wsi. Jednak nie wszędzie stosowane są takie metody odzyskiwania długów, jak w tej podoławskiej. Cennik windykacyjny, groźby, zabieranie dokumentów i telefonów. 26-letni Krzysztof Pawełek twierdzi, że doświadczył tego na własnej skórze. Rok temu dostał „na kreskę” skrzynkę piwa, a później gorzko tego żałował
Podziel się
Oceń

Niebezpieczny dług

 

 Właścicielem sklepu była 23-letnia córka sołtysa  Franciszka R. Wspólnie z ojcem prowadziła interes i pilnowała, żeby długi ze sklepowego zeszytu były spłacane na czas. Później zamknęła działalność i postanowiła odzyskać długi.
- To nie pierwszy raz, kiedy pieniądze odzyskiwane są w agresywny sposób - mówi mieszkaniec. - Ludzie brali towar na kilkadziesiąt złotych, ale często musieli oddawać kilka razy więcej. Sołtys miał specjalny cennik. Najdroższe było ukrywanie się - 50 złotych, windykacja - 30 złotych, 20 złotych za trudności w ściąganiu długu i złotówka za każdy dzień zwłoki.
Krzysztof Pawełek popołudnie spędzał z kolegami z pobliskiej wsi. Najpierw pojechał na pizzę, a później wrócił, żeby napić się piwa. Zabrakło pieniędzy, więc padła propozycja, żeby wziąć alkohol na kredyt. Dostali skrzynkę piwa i butelkę wódki. 26-latek jest mieszkańcem Radłowic, a tamtą wieś odwiedza od czasu do czasu, dlatego wciąż nie było okazji, żeby oddać dług. Odsetki wciąż rosły...
- Do zapłaty miałem około 87 złotych, a kazali mi oddać prawie 200 złotych - tłumaczy Pawełek. - Próbowałem wcześniej zwrócić pieniądze, ale córka sołtysa kazała iść do ojca. Nie chciała przyjąć spłaty bez odsetek. A u nich są wyższe niż w najdroższym banku...
Sytuacja odwlekała się do 14 czerwca. Wtedy około godziny 22.00 doszło do szarpaniny między Krzysztofem Pawełkiem, a sołtysem i jego córką.
- Stałem na przystanku obok swojego samochodu. Kobieta mnie zaskoczyła i poddusiła, dostałem jakimś kołkiem w nerkę, wypadły mi dokumenty i telefon. Sołtys wziął je pod zastaw. To skandal, żeby siłą zmuszać do oddania pieniędzy. Jak można tak postępować?
Poszkodowany powiadomił policję. - Prowadzimy postępowanie  w sprawie zmuszania mieszkańca Radłowic do zwrotu wierzytelności - tłumaczy Alicja Jędo, oficer prasowy KPP w Oławie. - Zarzuty postawiono 23-letniej kobiecie i sołtysowi, którzy działali w porozumieniu. Przewrócili, poszarpali i uderzyli 26-latka. Zabrali mu dowód i komórkę. Akt oskarżenia trafił do prokuratury. Kobieta tłumaczyła, że nie chciała zrobić krzywdy, tylko skutecznie odzyskać dług. Puściły jej nerwy, bo mężczyzna wciąż obiecywał, że odda pieniądze, ale nie dotrzymywał słowa.
Córka i sołtys przyznali się do winy i wyrazili skruchę. Za takie przestępstwo grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Podobno kilka miesięcy wcześniej właścicielka sklepu odwiedziła Krzysztofa Pawełka w domu.
- Przyszła rano i zapytała mamę, czy jestem. Weszła do mojego pokoju, nie wiedziałem, co się dzieje, bo byłem zaspany. Wykrzykiwała, że jak wreszcie nie oddam pieniędzy, to syn nie doczeka komunii...
Zamierzaliśmy poznać wydarzenia w wersji Franciszka R., ale nie chciał komentować tej sytuacji.
- Wszystko, co miałem do powiedzenia, przekazałem organom ścigania - tłumaczy. - Uważam, że sprawa nie nadaje się do prasy...

Tekst i fot.: Agnieszka Herba
[email protected]

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama