Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 13:03
ZOBACZ:
Reklama BMM
Reklama Jaśnikowski
Reklama

Widziałem ostatecznie upokorzonych

Na konferencji szefów rządów USA, Wielkiej Brytanii i ZSRR (Roosevelta, Churchilla i Stalina) w lutym 1945 w Jałcie uzgodniono wspólne kroki w celu ostatecznego pokonania Niemiec i przystąpienia potem ZSRR do wojny przeciwko Japonii. Podjęto też postanowienia dotyczące składu przyszłych rządów Polski i Jugosławii, jak również granic Polski
Podziel się
Oceń

A zimą? Wolałbym tego nie widzieć i nie pisać teraz o tym, ale trzeba dać świadectwo prawdzie. Linią kolejową Turksib (kolej turkmeńsko-syberyjska) zaczęły się przetaczać z południa na północ eszelony z japońskimi jeńcami z doborowej Armii Kwantuńskiej. Grozą i strachem powiało od tych pociągów. Zima była bardzo mroźna, a jeńcy mieli na sobie letnie mundury - przecież wzięto  Japończyków do niewoli latem, w sierpniu!
W bydlęcych wagonach, którymi ich wieziono, nie było żadnych piecyków! Ba, nie było nawet dziur do załatwiania się, wyciętych w podłodze, takich jak w wagonach, którymi wywożono Polaków na zesłanie w roku 1940. W Czarsku, gdzie  wtedy przebywałem, była olbrzymia parowozownia (depo) i każdy pociąg towarowy zatrzymywał się na około 20 minut dla dokonania wymiany parowozów. Podczas takiego postoju konwojenci odryglowywali drzwi wagonów i wypuszczali jeńców do załatwiania się pod wagonami, na oczach obecnych na dworcu czy w pobliżu. Japończycy drżeli z zimna, pod letnimi spodniami nie mieli nawet kalesonów, tylko jakieś dokołabiodrowe owijacze. Po odjeździe pociągu tory były całkowicie zafajdane, ale fekalia szybko zamarzały. Zbierały to brygady sprzątaczy, więc było względnie czysto do przybycia następnego pociągu grozy. Jeńcy byli potwornie głodni, na migi błagali o jedzenie i miejscowa ludność litościwie (ale nie zawsze za darmo, często za japońskie drobiazgi - pióra, ołówki, pasy, guziki itp.) starała się pomóc jeńcom kromką chleba, paroma ziemniakami czy kiszonym ogórkiem. Na więcej nie było stać miejscowych, oni też głodowali. Konwojenci nie bardzo przeszkadzali w dokarmianiu jeńców - myślę, że była to żołnierska solidarność. Miałem dwa worki suszonych słonych ryb, które złowiłem w Czarce i ususzyłem, by mieć zapas jakiegokolwiek pożywienia na czas długiej podróży do Polski, gdy już nas z Kazachstanu wypuszczą. Tragiczny los Japończyków poruszył sumienie, więc rozdałem jeńcom wszystkie ryby z jednego worka, tykałem się przy tym palcem w pierś, mówiąc: “Porando”, co po japońsku znaczy “Polska”.
Najbardziej porażający i przerażający był jednak skład owych pociągów. Oprócz kilkudziesięciu bydlęcych wagonów z jeńcami i osobowego wagonu dla konwoju, tuż za parowozem jechały dwie kolejowe platformy, przykryte niedbale brezentowymi płachtami, spod których często wystawały po bokach ręce, nogi lub głowy martwych, nagich Japończyków. Spytałem jednego z konwojentów, dlaczego wiozą te trupy? Ten odpowiedział: „Szczot dołżen schoditsia, skolko my plennych pryniali, stolko i sdadim” („Rachunek musi się zgadzać - ilu więźniów przyjęliśmy, tylu zdamy”). 

Powrót do Ojczyzny

Dzień 3 maja 1946 był dla Polaków w Czarsku podwójnie radosny - jako nasze święto narodowe i jako oczekiwany przez sześć ponurych lat dzień naszego powrotu do Ojczyzny. W godzinach przedpołudniowych nadjechał od strony Semipałatyńska pociąg pełen radosnych i roześmianych rodaków, z kilkoma pustymi wagonami dla Polaków z Czarska. Załadowaliśmy się błyskawicznie, bo oprócz jednego lub dwóch małych tobołków z łachami do spania i z żywnością, w którą łaskawie zaopatrzono nas na drogę, niczego więcej nikt nie posiadał. Prawie wszyscy byli bosi i przyodziani w strzępy ubrań. Drzwi w bydlęcych wagonach szeroko otwarte, nie było krat w okienkach, ale była dziura w podłodze zamiast ubikacji. Żaden konwojent nas nie pilnował, ze strony sowieckiej jechała z nami tylko obsługa pielęgniarska.
Kiedy w roku 1940 jechaliśmy na zesłanie, wieziono nas przez północne obszary ZSRR. Przez zakratowane okienka, do których trudno było się dopchać, bo każdy chciał coś zobaczyć, widzieliśmy potężną Wołgę, posępne góry Uralu, ciągnące się setkami kilometrów karłowate lasy brzozowe, piękną i równocześnie przerażającą tajgę syberyjską, mroczny i zimny Kraj Ałtajski, w końcu stepy Kazachstanu. W roku 1946 wieziono nas do Polski, chyba dla odmiany trasą południową, z licznymi jedno- lub dwudniowymi postojami. Jadąc tą trasą, po raz pierwszy oglądałem takie widoki:
- w Ałma Acie dwie potężne góry o wysokości ponad 4 tys. metrów, przykryte wiecznie lodowymi czapami,- dwa ogromne jeziora Bałchasz i Issyk Kul,
- piaszczystą, ogromną pustynię Kyzył Kum,
- miasto Taszkient z dziwnymi dla nas ulicami, bo domy pokazywały ulicom wyłącznie swoje ślepe ściany, okna miały tylko od podwórza, a w mieście rosło dużo pięknych i wysokich palm,
- morze-jezioro Aralskie.
Dojechaliśmy znów, jak w roku 1940, do Wołgi, do miasta Saratow. Tam też mieliśmy dwudniowy postój, umożliwiono nam kąpiele w miejscowej łaźni, gdzie próbowano gorącą parą pozabijać wszy w naszych łachmanach.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ZrównoważonyTreść komentarza: A Polacy tak chętnie asymilują się w innych krajach? Nie piszę o Wielkiej Brytanii i języku angielskim, bo ten zna już dziś prawie każdy z nas. Ale we Francji czy Niderlandach rzadko który Polak mówi w ich języku. Chyba, że polscy prawnicy czy lekarze, wykształceni i zdolni do języków. Do szkół też za chętnie nie posyłają dzieci, jeśli nie ma angielskiego. Z tą pomocą socjalną macie rację, zostawiłbym 800 plus samotnym matkom z Polski i samotnym matkom z Ukrainy, gdyby UE dała pieniądze na te zapomogi dla ukraińskich samotnych matek. Ogólnie jestem przeciwny wszelkim socjalom, oprócz samotnych matek każdej narodowości. Oczywiście wiele par specjalnie rozwodziło by się, by dostawać 800 plus, dlatego małżeństwa z dziećmi powinny mieć jakieś przywileje, by nie dochodziło do patologicznych sytuacji. Nazwy miasta nie zmienią, bo analogicznie wiele stolic europejskich musiało by przyjąć nazwy polskie. Paryż, Londyn itd. I wszelka patola i jazda po alkoholu musi kończyć natychmiastowym wydaleniem na front. W polskich więzieniach mieli by za dobrze.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 12:49Źródło komentarza: OŁAWA Kolejna deportacja. Tym razem 25-latki. Za co?Autor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Nie wiem co widziałeś, jakie masz informację odnośnie wagi zestawu, który przejechał przez ten odcinek drogi. To że załadowany powyżej burt, niewiele mi to mówi. Woziłem styropian, opakowania do żywności po dach i nie przekraczałem 3-4 ton ładunku. Chodzi mi o to, że każdy z nas popełnia jakieś błędy, nie zwróci uwagi na jakiś znak, zbyt bardzo polega na nawigacji, która nie nadąża za zmieniającą się rzeczywistością. Próbowałeś zawrócić zestawem na takiej drodze? To nie rower, który weźmiesz pod pachę i przestawisz w przeciwnym kierunku. Pojechał chłop, to pojechał. Udało mu się, chyba że spisałeś numery rejestracyjne i zgłosiłeś gdzie trzeba, to może mieć problem. Nie chciałbyś chyba aby na każdym skrzyżowaniu stał patrol Policji i reagował na każde najmniejsze wykroczenie, bo byśmy z domu nie wyjechali bez mandatu. Nigdy nie popełniłeś wykroczenia? Zdarza się najlepszym. Pozdrawiam. Trzymaj się.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 11:57Źródło komentarza: Zostało już tylko pół mostu. Jest kolejne ograniczenieAutor komentarza: OlaviaTreść komentarza: Gratuluję naszej młodej pisarce. Przeczytałam kilka książek pani Sinickiej. Przyjemnie się czyta zwłaszcza te z akcją w Oławie. Zyczę dalszych sukcesów :)Data dodania komentarza: 30.01.2026, 11:42Źródło komentarza: Książka pisarki z Oławy nominowana do nagrody Bestsellery EmpikuAutor komentarza: PytamTreść komentarza: Jakie mają przywileje socjalne i ulgi, jakich nie ma zwykły pracujący człowiek w naszym kraju? Ale konkretnie.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:59Źródło komentarza: OŁAWA Kolejna deportacja. Tym razem 25-latki. Za co?Autor komentarza: Filozof greckiTreść komentarza: Ja też nie mam nic do Ukraińców o ile chcą się asymilować, uczyć języka i pracować, ale... W mieście jest ich za dużo, może ich być 20 % więc co piąty to Ukrainiec, więc czuję się w tym mieście jak Ukrainiec, za dużo mają przywilejów socjalnych i innych ulg, które finansuje im polskie społeczeństwo. Jeśli chcą u nas pracować proszę bardzo, ale jak każdy inny obcokrajowiec. Faktem jest, że co poniektórzy mają sporo kasy więc kupują lub wynajmują mieszkania przez co mocno nakręcili ceny, tak że jest u nas drożej niż we Wrocławiu. Jak dojedzie ich jeszcze więcej to mogą zmienić nazwę Oława na swoją ukraińską miejscowość, bo będą mięli większość w mieście.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:49Źródło komentarza: OŁAWA Kolejna deportacja. Tym razem 25-latki. Za co?Autor komentarza: RedaktorTreść komentarza: Czytając ten list... pełen jadu, złości, czasem wręcz nienawiści.. skąd to upojenie lokalnej "gazety" możliwością publikacji tego rodzaju treści? Skoro jest problem - a jest to prawda, to można też go wskazać inaczej. Można opisać sytuację w sposób racjonalny, dać szansę przedstawienia wytłumaczenia... No ale przecież jest w sumie mało medialne... bo przecież skoro jest okazja na publikację "listu" pełnego złości - to czemu nie skorzystać. Zawsze można przecież później się zastanawiać skąd ta wszechobecna agresja, hejt, obrażanie wszystkich wokół, brak szacunku do kogokolwiek i czego kolwiek itd.... Cóż jaka "gazeta" tacy czytelnicy... i takie miasto...Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:41Źródło komentarza: Autobusy dla niepełnosprawnych. Jest słabo, ale ma być lepiej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama