Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 07:48
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To była tragedia, przede wszystkim tragedia

W wełnianych rękawiczkach i puchowych kurtkach jako pierwsi ludzie na świecie stanęli na szczycie Broad Peak Middle. A potem zaczęli umierać...
Podziel się
Oceń


Historia zatoczyła koło

Jest listopad 2019 roku, od tamtych wydarzeń minęły 44 lata. To także 6 lat od zimowej wyprawy, z której nie wrócili Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka. Broad Peak zabrał polskich wspinaczy w 1975 i powtórzył to raz jeszcze w 2013. Dwukrotnie przyćmił ogromne osiągnięcia, jakimi były pierwsze wejście na wierzchołek środkowy i pierwsze zdobycie góry zimą.

Przez lata zmieniło się wszystko. Himalaiści są sportowcami, których wyczyny śledzi w mediach rzesza widzów. Mają nowoczesne kombinezony i nieporównywalnie lepszy sprzęt. Z dużą dokładnością mogą przewidywać pogodę i maksymalizować poczucie bezpieczeństwa. Wciąż jednak są sytuacje, w których natura pisze scenariusze tragiczne i nieprzewidywalne.

Janusz Kuliś ma dziś 69 lat. Jest obecnie jedynym żyjącym zdobywcą szczytu z wrocławskiej ekspedycji. Nie chce roztrząsać tego, co się stało.

- Analiza nie ma sensu. Tej sytuacji nie zrozumie nikt, kto nie wspinał się na takich wysokościach. Dziś być może mielibyśmy dokładniejsze prognozy, ale i tak nie wiemy, czy wszyscy by przeżyli. Pokazuje to chociażby sytuacja z 2013 roku. Tworzono jakieś niepotrzebne komisje, a ludzie oskarżali Adama Bieleckiego, bo szedł szybciej niż koledzy. Szedł szybciej, bo był w stanie tak iść. To jest ośmiotysięcznik,

-40 stopni Celsjusza. Miał czekać i zamarznąć? Jasne, że nikt nikogo w górach na śmierć celowo nie zostawia. Jeśli jednak dochodzi do takich ekstremalnych sytuacji, musisz zadbać przede wszystkim o samego siebie.

Pytam go, czy kiedykolwiek poczuł radość, myśląc o 1975.

- My chyba nigdy nie myśleliśmy o tym w kategorii sukcesu. To była tragedia. Przede wszystkim tragedia.

***

Zdjęcia pochodzą z archiwum prywatnego Tadeusza Barbackiego i Janusza Kulisia. Fotografię współczesną wykonał autor artykułu - Kamil Tysa.

 

 


 


Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: :( Treść komentarza: Dokładnie, szkoda, że tej empatii dla przyrody zabrakło, gdy masowo przekształcano nieużytki z zaroślami i zadrzewieniami pod działki budowlane Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama