Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 00:37
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski

Czasem zadaję sobie pytanie: - Jak to się stało, że ja przeżyłam, a inni nie?

10 lutego minie 80 lat od pierwszej deportacji Polaków na Sybir przeprowadzonej w ramach represji przez Sowietów w czasie II wojny światowej. Z Eugenią Waszewską, którą przeżyła zsyłkę, rozmawia Piotr Turek
Czasem zadaję sobie pytanie: - Jak to się stało, że ja przeżyłam, a inni nie?
Eugenię Waszewską wywieziono wgłąb ZSRR podczas pierwszej fali zsyłek, 10 lutego 1940 roku
Podziel się
Oceń

- Zacznijmy od przyszłości. Powoli odchodzą osoby, które doświadczyły koszmaru deportacji w głąb ZSRR. Czy kiedy zabraknie ostatniego świadka tej trudnej historii, ludzie będą pamiętali o państwa cierpieniach?

- Jestem pewna, że tak. Pozostanie po nas wiele relacji, wspomnień, książek i innych publikacji. Każdy zainteresowany może i w przyszłości będzie mógł sięgnąć po to, co go interesuje. Niemal w każdym mieście, gdzie funkcjonuje koło sybiraków, wybudowaliśmy też piękne pomniki, które przypominają o naszym losie, jak ten we Wrocławiu, czy nieco mniejszy w Oławie na cmentarzu przy ul. Zwierzynieckiej. Świadomość tego, co nas spotkało, jest duża, i myślę, że tak pozostanie.

- Kiedyś nie można było mówić o zsyłkach...

- Przez długie lata skazywano nas na milczenie i w konsekwencji na zapomnienie. Właściwie do końca lat osiemdziesiątych nie mogliśmy wspominać o tym, że byliśmy sybirakami. Po prostu nie można było o tym mówić. Gdy np. w swoim życiorysie zawarłam taką informację, to przekreślano mi ją. Oczywiście, w gronie przyjaciół i rodziny rozmawialiśmy o przeszłości. Później powoli odkrywano prawdę, ale nie każdy chciał ją znać. Słyszałam o takich przypadkach, że gdy jeden z kolegów sybiraków starał się o rentę z powodu utraty zdrowia podczas zsyłki, to lekarz orzekający z pretensjami pytał, po co w ogóle... wyjechał tak daleko. To pokazuje, że nawet wykształceni ludzie mogli nie znać historii i naszej sytuacji. My przecież nie mieliśmy wyboru. Teraz czasy się zmieniły i świadomość też jest większa. Nie musimy już milczeć. Dużą rolę odgrywa również edukacja. Spotkania z młodzieżą szkolną są dla nas i dla nich bardzo ważne. Ja się nie spodziewałam takiego zainteresowania. Serce rośnie, kiedy widzi się młodych ludzi autentycznie przejętych historią podczas obchodów np. Dnia Sybiraka. Bardzo lubię opowiadać uczniom o swoich przeżyciach. Teraz udzielam się nieco rzadziej, ze względów zdrowotnych, ale takie lekcje ładują mnie pozytywną energią. Zawsze, kiedy mówię, jest cisza i realne zainteresowanie tematem. Pojawiają się mądre pytania, dyskusje. Takie spotkania z autentycznym świadkiem historii są dla młodych ludzi czymś więcej niż zwykła lekcja. Wierzę, że nasze opowieści przetrwają w tych uczniach. Dlatego jestem spokojna o przyszłość i pamięć.

- Jaka jest pani historia?

- Przyszłam na świat 7 listopada 1934 roku w Dernowie województwo tarnopolskie, obecnie to teren należący do Ukrainy. Moje nazwisko rodowe to Rudko, rodzice Jadwiga i Paweł prowadzili nieduże gospodarstwo rolne. Do wybuchu wojny było spokojnie. Po 1 i 17 września wszystko się zmieniło, ale najgorszy dla nas dramat miał dopiero nadejść.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: NataTreść komentarza: To jest dzisiejsza poezja!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:40Źródło komentarza: "No więc co się za chwilę zderzy?" - po wypadkach kolejowych w HiszpaniiAutor komentarza: MimiTreść komentarza: Świetna sprawa.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:31Źródło komentarza: Wsparcie dla maturzystów w Jelczu-LaskowicachAutor komentarza: Oława OKTreść komentarza: He he ktoś jeszcze wierzy w takie bajki ?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:59Źródło komentarza: Ptasia grypa w powiecie oławskim. Wojewoda wyznaczył strefę objętą zakażeniemAutor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: To nie są wymysły typu "planeta płonie" gdy ciężko przez zaspy się przebić. To realny problem jakim jest zanieczyszczenie rzek, czyli wody której wszyscy potrzebujemy. Dobra robota chłopaki!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:30Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama