Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 02:00
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Świadek: - Było zastraszanie

Podczas wczorajszej rozprawy w głośnym procesie miłoszycki Katarzyna, córka państwa R. - to na ich posesji znaleziono ciało Małgosi - sporo opowiadała o całym klimacie wokół tej sprawy
Podziel się
Oceń

Zapamiętała na przykład głuche lub anonimowe telefony. Jej rodzice mogli wtedy usłyszeć: - Masz dwie córki i obie mogą zostać zaje...ne!

- Ktoś nas zastraszał - mówiła świadek. - Czuliśmy się zastraszani, a policja nic nie robiła, gdy to zgłaszaliśmy. Albo przyjeżdżali trzy godziny po, a przecież widzieliśmy, jak w budce telefonicznej naprzeciw naszego domu ktoś stał. Zawsze było za późno.

Katarzyna opowiadała też o sytuacjach, które dodatkowo podkręcały atmosferę. 4 stycznia na przykład, gdy późno w nocy wracała do domu od koleżanki, zatrzymało się obok niej jasne audi z trójkę mężczyzn w środku i wywiązała się mniej więcej taka rozmowa:

- Gdzie tutaj są balety?

- Nie ma.

- Dlaczego?

- Bo tu był gwałt na dyskotece.

- Ty, a te dziewczyna była zaje...na czy żyła?

Katarzyna była tak przestraszona, że choć nie widziała dobrze twarzy, to zanotowała nawet numery rejestracyjne tego samochody.

- Koło tej sprawy cały czas była jakaś osoba, która robiła, aby to nigdy nie wyszło - zeznawała. - Cały czas. Wtedy wydawało się nam, że to musi być ktoś z policji. Babcia nawet mówiła, że robią wszystko, żeby nie zrobić nic i nie znaleźć nikogo

Według świadka za zabójstwo Małgorzaty musi odpowiadać ktoś miejscowy, bo nikt obcy nie wiedziałby, że od tyłu można wejść na podwórko, gdzie jest stodoła. Opowiadała o podejrzeniach, jakie padły wtedy na snów lokalnego biznesmena. Ale - jak teraz uważa - to pewnie dlatego, że to była bogata rodzina, a tylko oni mieli pieniądze, aby opłacić tuszowanie zbrodnie.

- Tę sprawę muszą przykrywać duże pieniądze, to słyszałam od ludzi - mówiła świadek. Wspominała też o zmowie milczenia, o której wtedy się wiele mówiło. Według świadka to wszystko wymyśliła sobie mama Małgosi, która przyjeżdżała na wieś, wypytywała, a ponieważ nikt jej nie potrafił wskazać sprawców, uznała, że musi być jakaś zmowa. - Ja nawet nie umiem sobie wyobrazić, co czują rodzice Małgosi, to było straszne - mówiła przed sądem Katarzyna - ale dla nas to też była trauma. Tymczasem jak przyjeżdżała do nas, to wszędzie paliła świeczki. A ja, gdy wychodziłam z domu, widziałam te palące się znicze, aż mnie ciarki przechodziły. I krzyż był naprzeciw domu. To wszystko powodowało strach. Potem tato zwrócił jej uwagę, że tam w stodole jest siano i może być pożar.

Przed sądem świadek przypomniała też sobie historię z policyjnym autem, które dzień po sylwestra z takim impetem wjechało na ich posesję, że zryli ziemię na podwórku: - Tata mówił im, że to nie jest tor prób. Na dodatek tu leży dziecko, matka obok płacze, należy się im szacunek, a oni sobie rajdy urządzają.


Napisz komentarz

Komentarze

Janek 27.02.2020 20:31
Przecież właściciel posesji podobno wyszedł z domu i go dłuższy czas nie było. Tak zeznała jego żona że dłuższy czas nie wracał.

Anonim 27.02.2020 10:18
O dwóch bogatych syneczkach też słyszałem , i o tym że jeden z nich jakoś tak dziwnie zaraz niedługo później do rodziny za ocean wyjechał ... Jak dla mnie to wypadałoby drążyć temat tego chłopaka który popełnił samobójstwo i jego kolesi przycisnąć .

Miki 27.02.2020 09:24
Stek bzdur miała też 14lat i tak wszystko pamięta Pouciekali do Angli że strachu i tam siedza cichymutko dom na posesji nie do poznania A morderstwo kilka metrów od okien i nic nie słyszeli i nic nie widzieli to przecież była melina i tam nikt nie spał w taką noc zacząć od gospodarzy tego domu po notce do klebka

Ktoś 27.02.2020 13:19
Dokładnie

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama