Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 19:30
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Agnieszka 7465

Jelczańskie HERstorie. Niezwykłe kobiety - Mundur, tak jak sport, uzależnia. Nie wiem dlaczego. Może to kwestia systemu, organizacji, hierarchii, poleceń, rozkazów i dyscypliny - mówi Agnieszka Burdelak, kolejna bohaterka cyklu "Jelczańskie Herstorie"
Podziel się
Oceń

W sumie 8 dyscyplin sportowych: kolarstwo, które uprawialiśmy wszyscy, bieganie też, i kajaki latem, również wspólnie, razem z chodzeniem po górach. Tylko mama ćwiczyła karate i aerobic, a teraz jest instruktorką kulturystyki, siostra i ja pływałyśmy, a ja trenowałam i startowałam w triathlonie. Dużo? Nie wiem. W sumie nie mogło być inaczej. Mój tato, Wiesław, był zawodowym kolarzem torowym - wielokrotnym mistrzem i reprezentantem Polski. Mama całe życie była aktywna i kiedy pracowała na basenie w Jelczu, zapisała mnie i moją siostrę do klubu pływackiego. Siostra miała 8 lat, a ja 7. Rozpoczęłam codzienne treningi i niewiele wtedy wiedziałam, jak ten dryl codzienności ukształtuje mnie jako osobę i moje późniejsze życie. Reguły, zasady, dyscyplina, porządek, samodzielność - to wszystko są cechy, które człowiek musi sobie wyrobić, bo inaczej nie będzie miał żadnej szansy na powodzenie w sporcie. Kiedy ma się 7 lat, to nie przyjmuje się świata w jasno określonych formułach, ale ja, po prostu, mam taki charakter, bo było to dla mnie bardzo oczywiste, sprawiało mi to przyjemność oraz dawało satysfakcję. Trenowałam intensywnie do 18. roku życia i kilkadziesiąt razy byłam mistrzynią Polski, pobijałam rekordy Polski i reprezentowałam nasz kraj na zawodach międzynarodowych. Kontuzja przerwała moją pływacką karierę, gdy miałam 18 lat. Nie można, oczywiście, tak po prostu pożegnać się ze sportem, kiedy stanowi on całą treść życia. Wtedy tak też było. Sport to było całe moje życie, a życie mojej rodziny było dopasowane do rozkładu moich treningów i terminów zawodów. Tak jak w rodzinie sportowców i sportsmenek bywa. Sport wypełnił wszystkie moje lata formacyjne i tak z dziewczynki stałam się kobietą, która zwinnie, po pływaniu zaczęła biegać maratony. Ciąg dalszy tej herstorii przeczytasz w e-wydaniu naszej gazety: TUTAJ (koszt wydania 2,90 zł)

Spisała Izabela Moczarna-Pasiek



Napisz komentarz

Komentarze

Weq 29.03.2020 12:27
Tja. "Nie ma zmiłuj się", a punktacja na teście sprawnościowym dla kobiet jest mniej surowa. Jakby kobiety w mniej wymagającej policji miały pracować.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK”
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama