Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 07:56
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Szpital przeprasza mamę i małego pacjenta z kleszczem!

List pani Sylwii, który opublikowaliśmy w sobotę wywołał lawinę komentarzy w internecie. Kobieta opisywała, że nie uzyskała pomocy, kiedy przyszła z 3-letnim synem i prosiła o usunięcie kleszcza. Miała pretensje do lekarza z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, który powiedział, aby wróciła do domu i kleszcza usunęła dziecku sama. Kobieta ostatecznie zadzwoniła do Brzegu, gdzie bez problemu udzielono pomocy jej dziecku. O odniesienie się do tej sprawy poprosiliśmy dyrekcję oławskiego szpitala. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź
Podziel się
Oceń

- W trudnym czasie epidemii spotykamy się z nowymi zagrożeniami i sytuacjami, które stawiają przed nami wszystkimi nowe wyzwania - mówi Andrzej Dronsejko, dyrektor ZOZ Oława. - Nie powinniśmy jednak zapominać o Pacjencie i jego problemach, które choć z punktu widzenia personelu medycznego mogą wydawać się błahe, to jednak dla pacjenta mogą być bardzo ważne i niepokojące. Przepraszamy Małego Pacjenta i Jego Mamę za zaistniały incydent, który naraził ich na dodatkowy stres w tej i tak trudnej sytuacji. Myślę, że uwagi czytelniczki są dla nas bardzo ważną wskazówką, aby walka z koronawirusem nie przysłoniła innych istotnych dla naszych pacjentów problemów. Mamy nadzieję, że te uwagi i nasze rozmowy z personelem szpitala, pozwolą  uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji, oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności związanych z epidemią.

List Pani Sylwii, do którego odnosi się dyrektor można w całości przeczytać tutaj: /artykul/18571,list-przekonalam-sie-o-tym-na-skorze-mojego-ukochanego-dziecka


Napisz komentarz

Komentarze

Janek 17.04.2020 07:27
To nie jest pierwsza taka sytuacja w Oławskim szpitalu! I co z takich przeprosin!? Dalej będą robili co chca! Kto wreszcie poniesie konsekwencje za tych nieudaczników- to temat tylko dla "sprawy dla reporterów" Lekarze? Chyba od siedmiu boleści!

Jurek Jelcz 16.04.2020 17:54
Proszę o interwencję kierownika nocnej i świątecznej opieki!

Anna 16.04.2020 17:19
W Oławie poprostu pracują niektórzy lekarze i pielęgniarki ,którzy zapomnieli po co tam są !!Ale są też tacy na których mozna polegać i zaufać!Dobrze ,ze Pan Dyrektor pokazał klasę ,powinien przeczepać personel i nauczyć ich chociaż troche empati do chorego pacjenta,bo nikt zdrowy nie idzie do szpitala !!

Katarzyna 16.04.2020 14:47
Paulina Przerabialiśmy to 10 l tem również Moja mama tak od 30.04 włączyła z POZ 1.05 karetka Zastrzyk przeciw wymiotny tyle 2 i 3 szpital sor kilka godzin kroplulówki do domu wymyślili ze zatrucie grypa jelitowa 4 to samo karetka chcieli ja obciążyć kosztami za wzywanie bez pogrzeby na sorze 3h wymioty slaba ledwo stała nawodnili do domu 5 to samo sor i od nowa emocje nastały w koncu skierowali po moich uwagach na rtg pluca zalane woda operacja na cito stan otrzewny ciężki operacja miesiac na chirurgi potem na moich oczach podali kontrast po 1.5h zapadła w zapaśc wypchali mnie z sali mowie ze nie wyjde lekarz sie do nich darł by robiły centralne wkłucie mama ledwo uratowana to samo przechodziłam z Ewa po operacji kamieni życie mnie nauczyło by walczyc o swoje doswiadczyłam tego 2 krotnie nie raz chcieli mi wmówić ze nie słusznie wzywam pogotowie chirurg ktory operował Ewę po 2 l znow ja spotlał miala atak wyrostka kącikowego nie dowierzał ze ona żyje z martwica trzustki przez ich olewanie i lekcewazenie stanu zdrowia a tu nawet życia ze sor swoje oddział nie ma na to decyzji o przyjecie na oddział.na cito ja brał na operacje o 23.30 bylam tam do 2 w nocy dziekuje chirurgii lekarzowi temu z powołania za jego szybką reakcje i 2 operacje bardzo zapamietał Ewe i jej stan i wyrostek szybko operowany trzustka dala rade 3 dni dreny i uratował ja.wiem co przeszliście bo doswiadczyłam tego na własnej skórze nikt tego nie zrozumi jak nie przeżyje . Dużo zdrowka dla mamy pozdrowienia I szybkiego powrotu?

xxx 16.04.2020 16:56
1o lat temu nie było w Oławie SORu

Kaśka 17.04.2020 09:41
To izba

Paulina 16.04.2020 12:36
Przez takie podejście, moja Mama znalazła się na intensywnej terapii bo Pan na dyspozytorni stwierdził że wzywamy karetkę bezpodstanie po czym karetka przyjechała dała zastrzyk i odjechała a na drugi dzień już zabrała Mamę w ciężkim stanie, w między czasie tysiące telefonów do przychodni gdzie jak już w końcu odebrała Pani doktor kazała brać Apap :/ w Brzegu udzielili jej fachowej pomocy i uratowali zycie. Dlatego też nie rozumiem tego całego zamieszania i lansowania się na portalach zaopatrzaja szpital w czekoladki obiadki, i bardzo dobrze rozumie Panią która opisała ta sytuację bo to jest niedorzeczne. Gdyby była normalna reakcja lekarzy to moja Mama nie byłaby w taki stanie.

xxx 16.04.2020 16:57
dyspozytornia w żadnej sposób nie jest związana ze szpitalem

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama