Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 16:31
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie jest ważne, jak ruszają się ludzie - ważne, co ludzi porusza

Pasja, taniec, trening. O Oławskim Centrum Tańca z Dominiką Bator-Wróbel rozmawia Grzegorz Kacała
Podziel się
Oceń

- Jak rozpoczęła się twoja przygoda z tańcem? 

- Miałam 6 lat, jak mama zaprowadziła mnie na pierwsze zajęcia taneczne. Najpierw miał być to taniec towarzyski. Po czym bardzo mądry nauczyciel stwierdził, że nie nadaję się do tańca towarzyskiego, że mam za dużo energii i zaproponował rodzicom dom kultury, gdzie pracowała pani Marta. Wzięła mnie pod swoje skrzydła i zaczęłam tańczyć, wtedy disco-dance. Szaleństwo się zaczęło. Moi rodzice bardzo mocno się zaangażowali. Wiedzieli, że stało się to moją pasją, choć wtedy byłam dzieciakiem. Ale dzięki temu moja energia została gdzieś upłynniona, została mądrze spożytkowana. Z ośrodka kultury zaczęłam trafiać do lepszych zespołów. Zaczęła się przygoda bardziej profesjonalna. Gdy miałam 12 lat, zdobyłam mistrzostwo Polski w kategorii disco-dance. To był moment, kiedy rodzice zauważyli, że to jest naprawdę bardzo serio, że ja bardzo chcę. Rodzice bardzo mi pomagali. Mieszkaliśmy wtedy w Wałbrzychu, dojazd na treningi na przykład był czasochłonny, często rodzice kończyli pracę o 15.00, a potem biegiem na trening, wracaliśmy późno wieczorem. Jako młoda dziewczyna przeprowadziłam się do Oławy. Tutaj nie było żadnego wyboru, nie było żadnej szkoły tańca, która by się podjęła tego, w co ja bym chciała się zaangażować. Założyłam grupę taneczną w liceum "Exclamation", występowałyśmy z dziewczynami na różnego rodzaju wydarzeniach, na Dniach Koguta, majówkach. Zawsze też marzyłam o tym, aby założyć szkołę tańca. Dziwne dla mnie było to, że w Oławie powstała taka nisza, że nikt nie zajmuje się hip-hopem, którym już wtedy się zajmowałam. Tak trafiłam pod skrzydła Krzysztofa Mazura z Wrocławia, potem była przygoda z Euro 2012 i to wszystko stanowiło podstawę do stworzenia czegoś nowego. Tym czymś była szkoła tańca "Next dance" na ulicy Młyńskiej. Od 2012 zaczęłam mocno pracować "na swoje", na własną markę. Cała rodzina, bliscy, przyjaciele mnie w tym wspierali. Kolejnym krokiem było stworzenie wraz z mężem, który zajmuje się fotografią, "Art Studia". Po kolejnych dwóch latach trafiliśmy na Kasię i Staszka, z którymi na początku współpracowaliśmy dość luźno. Ale, że bardzo dobrze się nam pracowało razem, postanowiliśmy stworzyć coś większego. Coś, czego jeszcze w Oławie nie było. I tak powstał pomysł Oławskiego Centrum Tańca. Wspólnie udało nam się znaleźć fajne miejsce, dostosować je do naszych potrzeb. Z ogromną przestrzenią, o czym zawsze marzyliśmy. Bo to daje wolność, swobodę, co jest niezmiernie ważne dla tancerza. Pracuję już w tym biznesie 8 lat, prowadząc swoją działalność, a tańczę 24 lata. 

- Jak się udało połączyć reżim treningowy z innymi rzeczami, zwłaszcza w dzieciństwie? Z czego trzeba było zrezygnować? Rozmowa w całości w e-wydaniu TUTAJ - koszt 2.90 zł


Nie jest ważne, jak ruszają się ludzie - ważne, co ludzi porusza

Nie jest ważne, jak ruszają się ludzie - ważne, co ludzi porusza


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ***** *** Treść komentarza: Nawiedzony to ty jesteś pisowcu bez godności. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 16:03 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: ... Treść komentarza: Zgloszenie regularnie i co patrol przyjedzie nawet widząc nieprawidłowości nie reaguje.Dlaczego nie wiem?Ściema z tymi zgłoszeniami. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 15:40 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Bo tam jest najwięcej przekraczana prędkości jak nie wiesz to nie pisz bzdur. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 15:18 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Ale najlepszy jest wrocławski Jarmark Świętojański... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 15:08 Źródło komentarza: Projekt „Piknik Nocy Świętojańskiej” nagrodzony Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Przydało by się żeby policja uciszyła tego uja w czerwonym dodgu nr SK... bo tylko jego słychać w Oławie. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:44 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: Filozof grecki Treść komentarza: Nawiedzone osoby wbijają co rusz zgłoszenia w jednym temacie, kilkaset na przekraczanie prędkości na ul. Iwaszkiewicza. Niektórym trzeba odciąć internet bo nie widzę do czego służy, a za natarczywość też mogą ukarać, chyba jedno zgłoszenie powinno wystarczyć na ulicę. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:33 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama