Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 00:36
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski

SOR-y, ale jesteśmy nietykalni...

W odpowiedzi na zeszłotygodniowy artykuł, zamieszczony na łamach "Powiatowej" przez zarząd oławskiego szpitala, pragnę odnieść się do komentarza pani ratownik SOR, z którą rozmawiałem przez telefon 9 maja, i która zapewne nie bez przyczyny chce pozostać anonimowa - pisze Krzysztof Skrzydłowski, który jest radnym Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczącym Rady Powiatu
Podziel się
Oceń

LISTY, POLEMIKI, OPINIE

Jej relacja ze zdarzenia właściwie pokrywa się z tą przedstawioną przeze mnie, tyle że słowa pani ratownik tłumaczone i interpretowane są w taki sposób, aby zatuszować nieprawidłowości w działaniu i niedopatrzenia, których ewidentnie dopuściła się podczas pełnienia dyżuru. Ten fakt oczywiście mnie nie dziwi, ponieważ liczyłem się z właśnie taką reakcją obronną ze strony szpitala, który ma w mentalności twierdzić, że na SOR-ze zawsze wszystko jest w porządku. Niestety, szeroka opinia publiczna, w tym oczywiście ja, widzi to inaczej.

Pierwszą karygodną rzeczą w postępowaniu pani ratownik, na którą chciałem zwrócić uwagę, jest odpowiedź udzielona na pytanie, co powinienem zrobić w sytuacji, gdy moje 3-miesięczne dziecko ma 39 stopni gorączki. Brzmiała ona: "A co chce pan zrobić!?". Czy tak powinna wyglądać odpowiedź ratownika medycznego osobie szukającej pomocy? Odebrałem to jako pretensję, że właściwie niepotrzebnie dzwonię, bo jest to zbyt błaha sprawa. Prawdę mówiąc liczyłem na to, że zostaną mi przedstawione możliwe opcje działania - przyjazd, konsultacja, cokolwiek, co pozwoli pomóc mojemu dziecku. Takie informacje, niestety, nie zostały mi udzielone.

W tym samym artykule sprzed tygodnia, do którego się odnoszę, wypowiada się ordynator Oddziału Dziecięcego pani Olga Ziółkowska i jasno stwierdza, że gorączka u tak małego dziecka jak moje bezwzględnie kwalifikuje je do badania lekarskiego i nie ma tu mowy o konsultacji telefonicznej. Ja jako zwykły rodzic nie wiedziałem o tym i to po stronie pani pełniącej dyżur leżał obowiązek poinformowania mnie, że powinienem niezwłocznie z dzieckiem przyjechać. Tymczasem to ja musiałem zapytać, czy w ogóle istnieje taka możliwość, a pani ratownik pozostawiła mi wolny wybór, na zasadzie, że właściwie jeśli chcę, to mogę, ale nie muszę przyjeżdżać. Pozostałem więc w domu z przekonaniem, że mojemu dziecku nic poważnego nie dolega, ponieważ inaczej pani ratownik na pewno by mi o tym powiedziała.

Ponadto z nagrania, które zarejestrowało całą rozmowę, wynika, że połączenie zostało przedwcześnie zakończone bez upewnienia się, czy chcę jeszcze o coś zapytać, jaka jest moja decyzja co do przyjazdu, czy chociażby bez zwyczajowego "do widzenia", co świadczy o tym, że pracującej tam pani ratownik brakuje nie tylko kompetencji, ale także zwykłej kultury osobistej. W konsekwencji takich działań moje dziecko trzy dni później w poważnym stanie trafiło na oławski Oddział Dziecięcy, gdzie było leczone przez 10 dni. LIST Krzysztofa Skrzydłowskiego w całości można przeczytać w e-wydaniu: pod TYM LINKIEM


Napisz komentarz

Komentarze

Beata 03.06.2020 07:48
Niestety moje dotychczasowe dobre zdanie o oławskim szpitalu zmieniło się po niedawnym pobycie na SOR mojej wiekowej mamy. Pani doktor, z którą telefonicznie rozmawiałam dwa razy, a która się nie przedstawiła ani razu, była bardzo nieprzyjemna. Mimo poważnej sytuacji zdrowotnej mamy, usłyszałam teksty typu: "po co pani wzywała pogotowie", "co ja mam z nią zrobić". Pomyliła badania. W końcu mama została w szpitalu. Nie mogę jednak powiedzieć, że uzyskała pomoc, może poza szybkimi badaniami. To zawsze coś, ale czy taka jest rola szpitala?.

Anna 02.06.2020 22:30
Sor,jak sama nazwa wskazuje, ma ratować w stanach zagrożenia życia i zdrowia a nie zastępować POZ,co to za rodzice,którzy nie wiedzą co należy zrobić z gorączkującym dzieckiem.Może należałby mieć pretensje do siebie,że się należycie nie przygotowaliście do bycia rodzicem.

Anonim 02.06.2020 21:32
Człowieku daj już spokój. Myślisz, że tylko Ty masz dziecko? Że tylko Ty potrzebowałeś kiedykolwiek pomocy?Zachowaj klasę i nie truj dłużej, bo się sam ośmieszasz.

Bart 02.06.2020 20:25
MIałem podobne dowiadczenie z ołąwskim SOREM. Przywiozlem w srodku nocy do szpitala półtoraroczne dziecko z 40 stopniowa gorączką.. Pan doktor zmierzył temperature swoim termometrem który o dziwo pokazał, ze gorączki..nie ma..a dziecko rozpalone jak piec i ewidentnie przelewa sie przez rece..Po krótkiej wymianie zdań, widzac moje rosnace poddenerwowanie lekarz przyznał, ze w zasadzie termometr ktorym mierzył temperature raz działa raz nie.a zapasowego nie maja...szok!! Odesłno nas na góre na oddzial dzieciecy gdzie po kilku minutach pukania czyt. walenia w drzwi udało sie dobudzic Panią doktor iktóra stwierdza ze moze przyjac dziecko na oddział ale do rana napewno bedzie juz miało zapalenie płuc bo moze połozyc je tylko na sali z innymi dziecmi ktore juz zapalenie pluc maja..kolejny szok...wniosek taki, jak mawiał klasyk: Oławski SOR istnieje tylko teoretycznie..moze w koncu ktos zrobi z tym porządek!

Ja 03.06.2020 00:02
Zmyślasz. Gdzie Ty byłeś. W Sorze czy w Nocnej Świątecznej Pomocy? W Sorze to proszą pediatre do Soru. Nie karzą iść do Oddziału Dziecięcego. Jeśli byłeś w Nocnej Świątecznej Pomocy to idziesz do Oddziału Dziecięcego. Nie walisz w drzwi. Tylko dzwonisz. Jest informacja na drzwiach. Izba przyjęć jest poza oddziałem. . I wychodzi pielęgniarka. Zbiera się wywiad i prosi o lekarza. Trochę to w czasie trwa, bo musi przejść z gabinetu. Na oddziale są sale 1 lub 2 osobowe. Więc też coś zmyślasz. Widać lubisz krytykować. Każde dziecko jest przyjęte.

? 03.06.2020 06:32
Bart co to jest ,, SOREM" ?

JASIO 02.06.2020 19:08
SOR to nie lekarz pierwszego kontaktu. Ograniczenie się do wykonania telefonu do punktu gdzie obsługiwane są ciężkie przypadki i trzy dni z gorączką w domu to graniczy z głupotą.

Olek 02.06.2020 16:57
Podejście lekarzy na SOR to dragedia!Zawsze oni mają racje,wogóle nie interesuje ich ,co pacjent chce im powiedzieć , objawy lekceważą ,wszyscy są zdrowi.Pani doktor o dużym rozmiarze nikogo nie kwalifikuje na oddział ,do domu i umieraj człowieku.Pisze to, co mnie spotkało w Oławie.

Lilka 04.06.2020 12:52
Olek, i ty żyjesz człowieku?! Hmm, CUD, czy jednak właściwa diagnoza?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: NataTreść komentarza: To jest dzisiejsza poezja!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:40Źródło komentarza: "No więc co się za chwilę zderzy?" - po wypadkach kolejowych w HiszpaniiAutor komentarza: MimiTreść komentarza: Świetna sprawa.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:31Źródło komentarza: Wsparcie dla maturzystów w Jelczu-LaskowicachAutor komentarza: Oława OKTreść komentarza: He he ktoś jeszcze wierzy w takie bajki ?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:59Źródło komentarza: Ptasia grypa w powiecie oławskim. Wojewoda wyznaczył strefę objętą zakażeniemAutor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: To nie są wymysły typu "planeta płonie" gdy ciężko przez zaspy się przebić. To realny problem jakim jest zanieczyszczenie rzek, czyli wody której wszyscy potrzebujemy. Dobra robota chłopaki!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:30Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama