Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 21:20
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

W przestrzeni czytać czas

Z niemcoznawcą i historykiem Krzysztofem Ruchniewiczem rozmawia Jerzy Kamiński
W przestrzeni czytać czas
Krzysztof Ruchniewicz - niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, podcaster, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy`ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego
Podziel się
Oceń

- Powiedzmy, że na drodze przed swoim domem w Miłoszycach znajduje pan kawałek ceramiki z niemieckimi napisami, może nawet z niemiecką nazwą miejscowości. Jakie będą pana pierwsze skojarzenia?

- Pewnie bym się zastanawiał, dlaczego akurat w tym miejscu coś takiego, skąd się wzięło, czy można znaleźć więcej takich elementów, bo może tworzą jakąś całość. Nic więcej.

- To może utrudnijmy. Czy jest pan w stanie wyobrazić sobie, co by pomyślał w analogicznej sytuacji narodowiec, który właśnie wraca do domu po uroczystościach 11 listopada, gdzie krzyczał, że Polska dla Polaków, oczywiście z biało-czerwoną flagą w ręce?

- A myśli pan, że taki człowiek by się zastanawiał? Myślę, że raczej by sobie nie zadawał takich pytań. Widzę to po naszych studentach, wśród których też bywają narodowcy i trzeba z nimi rozmawiać, dyskutować, bo dla nich obecność niemieckich artefaktów na tej ziemi to nie jest rzecz oczywista, zwłaszcza dla pokolenia, które urodziło się tu wiele lat po wojnie i właściwie innego Wrocławia, innej Oławy, nie znają, jak tylko polską. Oczywiście zdają sobie sprawę z tego, że ten Śląsk do końca może nie był polski, że historia się zmieniała, ale oni innego Śląska niż ten polski już nie potrafią sobie wyobrazić. Dlatego znalezienie takich artefaktów może w jakiś sposób zdziwi. Nie sądzę natomiast, żeby zachęciło ich do jakiejś szerszej refleksji.

- Dlaczego?

- Wydaje mi się, że stała się zła rzecz, bo zarzucono edukację regionalną. Jednym z efektów reformy w 1999 roku było to, że wprowadzono właśnie taką edukację. To były ścieżki międzyprzedmiotowe, które miały pozwolić uczniom gimnazjum, bo wtedy właśnie gimnazja tworzono, poznawać swoją małą ojczyznę. Po niemiecku to się ładnie nazywa "Heimat". W związku z tym zaczęto przygotowywać różnego rodzaju programy, podręczniki. I faktycznie uczniowie mieli możliwość zobaczenia, gdzie znajduje się szkoła, jakie jest jej kulturowe otoczenie, historia. I gdy mój syn zaczął chodzić do szkoły, a zaczął chodzić najpierw na wsi, ponieważ przeprowadziliśmy się z Wrocławia do Miłoszyc, to nauczycielce faktycznie zależało, aby pokazać mu to najbliższe otoczenie. Ale nie pamiętam, żeby już na przykład katechetka, z którą miał religię, opowiadała dzieciom o historii kościoła, w którym się znajdowali. To znaczy, żeby pokazać im, że kościół to nie jest tylko miejsce, gdzie odprawiane są nabożeństwa, tylko że ten kościół ma także swoją historię. Często jest bowiem tak, że w kościołach dolnośląskich jesteśmy konfrontowani z napisami niemieckimi albo np. z tablicami poległych. Dotyczy to np. tych, którzy polegli w tzw. wojnach wyzwoleńczych, czyli na początku XIX wieku. W Jelczu-Laskowicach ma pan pomnik poświęcony poległym w wojnach o zjednoczenie Niemiec. W Miłoszycach w trakcie remontu placu odsłonięto pomnik, który wcześniej leżał w krzakach, tylko robotnicy tak nieumiejętnie go postawili, że nazwiska, które można by jeszcze odczytać, są do góry nogami. Mamy wiele przykładów tego, jak obchodzimy się z przeszłością. W Nadolicach Wielkich np. jest pomnik poległych w czasie I wojny światowej, który został zaadaptowany na kapliczkę. Dzięki temu, że zmienił swój charakter, prawdopodobnie w ogóle przetrwał.

- Jest sporo takich "kapliczek" w okolicy, niedawno pisaliśmy o nich.

- W Trestnie koło kościoła stoi pomnik poświęcony poległym podczas I wojny światowej. I to jest dla mnie przykład, że mieszkańcy tej wsi zadali sobie trud nie tylko wyremontowania pomnika, ale dodatkowo opatrzyli go tabliczką. I to jest to, do czego zmierzam. Zwrócili uwagę, że naszym zadaniem jest pamiętać o byłych mieszkańcach tej ziemi, podobnie jak liczymy na to, że ktoś inny na Kresach Wschodnich będzie pamiętał o naszych przodkach. W ten sposób tworzy się jakąś łączność, wspólnotę losów.  I to jest to, czego mi brakuje dzisiaj w szkole, gdzie zarzucono edukację regionalną. Być może zależy to od nauczyciela, czy mu się chce np. wyjść do miasta, by pokazać najważniejsze zabytki, podyskutować. I zwrócić uwagę, że ta lokalna historia jest nieco bardziej złożona, bo to nie tylko historia polska. Że ta historia jest wielonarodowa. I teraz jest pytanie - jak podchodzimy do tego rodzaju przedsięwzięć. Jeżeli będziemy je traktować z punktu widzenia narodowego, zwłaszcza na Śląsku czy Dolnym Śląsku, dla nas to będzie bardzo trudne. Powinniśmy więc forsować inne podejście. Tutaj nawiążę do niemieckiego historyka Karla Schlögela, który ukuł ładne powiedzenie, które po polsku brzmi "w przestrzeni czytamy czas". Czyli naszym zadaniem nie jest zastanawianie się, czy to było polskie, czy niemieckie, czy żydowskie, tylko po prostu odczytywanie przestrzeni poprzez czas, specyfikę epoki. Wtedy powstaje całkiem inny sposób patrzenia.

- Jakiś przykład? ROZMOWA w CAŁOŚCI w e-wydaniu gazety: TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

Ruch narodowy JL 13.07.2020 01:35
Uderzenie w patriotow w ten sposób pokazuje jedna rzecz. Bez konkretnych argumentów podważa się Narodowców. I podchodzi sie do nich w sposób stereotypowy. Brakuje tylko słowa Faszysci. Co ma porcelana na podwórku wspólnego z świętowaniem niepodległości naszego kraju? Chcecie podważyć hasło Polska dla, Polaków kawałkiem porcelany? Armagedon. Polecam odnieść się do historii kiedy to hasło nabrało takiego znaczenia,a później wypisywać brednie. Czyli sugeruje Pan, że NARODOWCY którzy są studentami to idioci. Którzy nie mają pojęcia o losach ziem polskich i zamieszkałych narodach? Sugeruje nam Pan, że najlepiej to dbać o kulturę i cywilizacje innych narodów? Może tak jak w Oświęcimiu gdzie monopol na Holocaust przejęli żydzi. Którzy twierdzą, że tylko ich tam mordowano, a zapomnieli że obóz, powstał dla Polaków. Mówi pan o Kresach wschodnich, tylko proszę pamiętać że po, wojnie to nas ograbiono z tych terenów i, że straciliśmy najwięcej z wszytskich narodów na świecie! Przykład wielokulturowosci obserwujemy obecnie w Europie zachodniej. Gdzie cywilizacja Europy umiera. Ta wielokulturowosc dała efekty w skali terroryzmu i śmierci ludzi, a tazke okupowania państw przez uchodźców. W tych małych Ojczyznach o których Pan wspomina jest nam ciężko przywrócić godne upamiętnienie miejsc, bohaterów, a Pan chce aby zająć się porcelana? To jest jakiś, absurd. Zacznijmy od podstawowych wartości jakim jest Naród, jego tradycja i kultura. Jeżeli zrobimy porządek z swoją historia wtedy przyjdzie czas na inne aspekty. Lecz tylko wtedy kiedy nie będziemy gloryfikowac postaci i miesjc ktore były gechenna narodu Polskiego.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Najpiękniejszy prezent na Mikołajki... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:58 Źródło komentarza: "Dziadek do orzechów", czyli ponadczasowy spektakl dla całych rodzin Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: Jaka narodowwość? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:13 Źródło komentarza: Fałszywe zgłoszenie bójki i zniszczenia za blisko 14 tys. zł. 34-latek zatrzymany Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Chwila minęła.. a nawet dwa lata... i jakie efekty? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:53 Źródło komentarza: OŁAWA Ulica Cicha w błocie. Halo, jest tu jakiś zarządca? Autor komentarza: JANEK Treść komentarza: DRAMAT - proszę o natychmiastową interwencje u wykonawców. Każdy kto porusza się opisywanymi drogami dostrzega: bałagan, niewielką liczbę pracowników - co wpływa na tempo prac, brak logiki w poruszaniu się lewym pasem gdy prawy jest gotowy, brak remontu lewej nitki na trasie Oława - Janików, fatalna nawierzchnia przy mostach - kocie łby na (a idą opady). Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:15 Źródło komentarza: A co z nami, gdy zamkną trasę Oława-Janików? Będziemy odcięci od świata? Autor komentarza: * Treść komentarza: Brawo! Kolejny raz radny powiatowy zwraca się z petycjami dotyczącymi miasta. Szkoda, że tej aktywnej działalności pana radnego nie widać w powiecie. No ale cóż, nie po to się wybiera radnego do RP, żeby cokolwiek robił w powiecie. Takie życie. A do meritum. Kolejny raz pisze pan bezosobowo, że w „imieniu mieszkańców”. Proszę napisać czyim, konkretnie. Niech się okaże, czy rozmawiał pan z jakimkolwiek mieszkańcem, bo jakoś panu nie wierzę. A po drugie, jako długoletni pracownik PKP, proszę wszystkim wyjaśnić, jakie są procedury dotyczące załatwiania jakichkolwiek spraw związanych z koleją. Jakie są terminy, jak i z kim można się „dogadać”, kto się przyzna, że jest właścicielem terenu, kto podejmie i kiedy decyzję itd itp. Przecież pan wie jakim „betonem” jest firma pt. PKP. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:04 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać Autor komentarza: Nic? Treść komentarza: A co w tej sprawie zrobiła radna z PiS która mieszka tam w pobliżu? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:33 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama