Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 06:35
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To powinno nas łączyć, nie dzielić. O szczegółach zawsze można dyskutować

Z Dariuszem Koprowskim - sekretarzem miasta i gminy Jelcz-Laskowice oraz koordynatorem zlotu "Dwa Światy" - rozmawia Kamil Tysa
To powinno nas łączyć, nie dzielić. O szczegółach zawsze można dyskutować
Dariusz Koprowski jest koordynatorem zlotu "Dwa Światy", który w tym roku odbywał się w formie wirtualnej
Podziel się
Oceń

- Kto był pomysłodawcą zlotu pod hasłem "Dwa Światy"?

- Grupa osób, na czele z burmistrzem Bogdanem Szczęśniakiem. Mieliśmy u burmistrza spotkanie, na którym byłem ja, prezes Centrum Sportu i Rekreacji oraz Gabriel Cybulski, który był pomysłodawcą tej części związanej z samochodami tuningowanymi. Szukaliśmy specjalisty od jelczy, ponieważ od początku uważaliśmy, że najlepiej będzie zorganizować jedną imprezę motoryzacyjną, zamiast rozbijać na kilka mniejszych. Zgłosiliśmy się do Wojciecha Połomskiego, który jest znany w środowisku motoryzacyjnym z wielu publikacji na temat marki "Jelcz" czy Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Nie ma żadnej wątpliwości, że Wojtek to kompendium wiedzy na ten temat, więc byliśmy szczęśliwi, gdy zgodził się pomóc.

- Czy po drugiej edycji "Dwóch Światów" wciąż jesteście przekonani, że łączenie zabytkowych jelczy z nowoczesnym tuningiem było dobrym pomysłem?

- Oczywiście! Dzięki temu jest zdecydowanie ciekawiej, niż jakbyśmy to zrobili oddzielnie. Od samego początku naszym założeniem było stworzenie imprezy motoryzacyjnej, która będzie atrakcyjna dla jak największej grupy odbiorców. Mam tu na myśli i tych specjalistów-pasjonatów, którzy znają konstrukcyjne szczegóły budowy jelczy i wymieniają się doświadczeniami z czasów Jelczańskich Zakładów Samochodowych, i tych ludzi, których kręcą przeróbki, tuning i nowoczesne samochody. Poza tym chcieliśmy, żeby to było spotkanie rodzin. By mógł przyjść były pracownik JZS z wnukami, których może mniej interesuje historia, a bardziej efektowne, kolorowe auta po tuningu.

- Pierwszy "Zlot i Piknik Jelcza" - bo tak ta impreza się nazywała - odbył się w Jelczu-Laskowicach w 2016 roku. Był organizowany przez Józefa Adamowicza, a konkretnie Stowarzyszenie Wsparcie Techniczne Ratownictwa. Dlaczego nie spróbowaliście razem, skoro wiedzieliście, że jest już pasjonat, które podobne plany realizuje?

- Pana Józefa Adamowicza zaprosiliśmy do współpracy przy okazji pierwszego zlotu "Dwa Światy", ale mieliśmy różne wyobrażenia na temat tego, co na tej imprezie ma się dziać. Chcieliśmy, by wydarzenie w swojej formie było dla wszystkich, nie tylko dla branżowców, stąd zależało nam na połączeniu zupełnie różnych gałęzi motoryzacji. Nie chcieliśmy skupiać się tylko na tej części technicznej. Oczywiście ona również była, ponieważ zaprosiliśmy do współpracy spółkę "Jelcz", z której ramienia występowali dyrektor marketingu i handlu Andrzej Pyzio oraz specjalista-konstruktor Jan Kornicki. Zależało nam jednak, by ta część techniczna nie była przeważająca.

- Nie chcieliście zanudzić?

- Nie tyle zanudzić, bo wiemy, że te wszystkie ciekawostki również swoich odbiorców mają, ale uznaliśmy, że to nie spotka się z tak szeroką grupą, na jakiej nam zależało. Idealnym rozwiązaniem było więc połączenie kilku rzeczy tak, by każdy znalazł coś dla siebie.

- Rok temu na łamach naszej gazety Józef Adamowicz powiedział, że nie podobało mu się to, że chcieliście masowego spotkania mieszkańców, a nie stricte pasjonatów. Inny powód, o którym mówił pytany, dlaczego się nie dogadaliście, to "tęczowe kolory na plakacie". Naprawdę nie było szans na kompromis i jedno wspólne wydarzenie?

- Dziwię się, że z takich powodów się nie udało i pan Adamowicz do nas nie dołączył, ponieważ jestem przekonany, że wszystko można było połączyć. Mamy przecież część techniczną, skoncentrowaną na szczegółach dla pasjonatów, którzy interesują się tą marką. Był to jeden z wielu punktów tego wydarzenia, ale nie rozumiem, dlaczego miałby być jedynym. Co do tęczowych kolorów, to nie zauważyłem ich na naszym plakacie. Długo myśleliśmy nad logiem i ostatecznie całą grafikę skomponowaliśmy w stylu neonowym. Neon był charakterystyczny dla szyldów sklepowych w czasach PRL-u, a tak się składa, że właśnie wtedy jelcze jeździły po drogach. Dodatkowo neon kojarzy się z tuningiem, więc był symbolem połączenia dwóch światów.

- To trochę absurdalne, że rozmawiamy o kolorach na plakacie, bo nawet jeśli byłyby tęczowe, to co z tego? ROZMOWA W CAŁOŚCI w e-wydaniu: TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama