Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 18:59
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Uratował człowieka: - Ja tylko miałem szczęście, że to trafiło na mnie...

Minął ponad tydzień od akcji, dzięki której pan Roman żyje. Kiedy aspirant Marcin Kozioł opowiada z błyskiem w oku o tym, jak ratował tego człowieka, wciąż nie potrafi ukryć emocji. I nawet nie próbuje. Cały czas się uśmiecha, mówi o niezwykłym ciągu zdarzeń i ludziach, którzy znaleźli się w jednej chwili w jednym miejscu. - Każda z osób odegrała ważną rolą w ratowaniu tego człowieka - mówi policjant
Uratował człowieka: - Ja tylko miałem szczęście, że to trafiło na mnie...
- Jestem naprawdę szczęśliwy, że udało mi się uratować życie - mówi asp. Marcin Kozioł. - To dało mi ogromną motywację do pracy

Autor: Fot. Agnieszka Herba

Podziel się
Oceń

Oława/Bystrzyca. Aspirant Marcin Kozioł jest dzielnicowym, w policji od 19 lat. Zanim trafił do oławskiej komendy, pracował we Wrocławiu i to wtedy pierwszy raz walczył o życie człowieka. Nietrzeźwy mężczyzna wpadł do fosy przy Urzędzie Wojewódzkim, nie był w stanie wydostać się o własnych siłach. - To był sylwester, ujemna temperatura, człowiek się podtopił - opowiada Marcin. - Pracowałem wtedy w oddziale prewencji i działałem w grupie z innymi policjantami, udało nam się go uratować.

To, co działo się 18 sierpnia w Bystrzycy, wyglądało inaczej. Policjant był sam. Dzień zapowiadał się zupełnie zwyczajnie, dzielnicowy jak zwykle ruszył radiowozem na objazd swojego rejonu. Pomiędzy Bystrzycą a Janikowem zatrzymała go grupa ludzi. - Machali rękami, zjechałem wiec na bok i mężczyzna powiedział, że człowiek leży i potrzebuje pomocy. Pierwszy odruch - patrzę, co się dzieje, już wiedziałem, że prawdopodobnie nie oddycha, więc natychmiast poinformowałem dyżurnego, żeby powiadomił karetkę, bo wiadomo, że ta pomoc też musi być jak najszybciej. Ludzie, którzy mnie zatrzymali, próbowali już udzielać jakiejś pomocy. Chyba myśleli, że ma atak padaczki, chcieli dobrze. Szybko odchyliłem głowę do tyłu, sprawdziłem drogi oddechowe i zacząłem masaż serca. Człowiek po chwili zaczął charczeć, dawać oznaki życia, była reakcja. Ucieszyłem się i odwróciłem go na bok. Myślałem, że skoro już oddycha, to będzie dobrze. Ale za chwilę znowu zaczął odchodzić. Brak oddechu, więc znów robiłem masaż serca. Pamiętam, że był tam ze mną młody człowiek, który mocno się w to angażował, jego rola jest tutaj bardzo ważna. Poprosiłem, żeby trzymał mu głowę, żeby odchylił ją. Nie robiłem oddechów ze względu na zagrożenie koronawirusem, nie miałem też odpowiedniego sprzętu, ale masaż serca tutaj w zupełności wystarczył, robienie oddechów nie było koniecznie. Dzielnicowy opowiada, że emocje, które towarzyszyły tej akcji, były ogromne i trudne do opanowania. W jednej minucie euforia i radość, a w kolejnej znów strach... Co było dalej? Więcej o tym piszemy w najnowszym wydaniu "Powiatowej", e-wydanie dostępne TUTAJ



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama