Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:13
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Figura świętego Jana Nepomucena przy moście, obok obecnej ulicy Kutrowskiego

Zawiła historia naszego regionu odbiła się również na pomnikach. Stawiano je z okazji ważnych wydarzeń, celem upamiętnienia pewnych osób, z pobudek religijnych. Czasem pomniki stają się narzędziem politycznej propagandy. Tak jest i tak było wtedy, gdy Oława nazywała się Ohlau. W kolejnych wydaniach gazety opiszemy pomniki, które stały w mieście przed II wojną światową.
Podziel się
Oceń

Pomnik świętego Jana Nepomucena postawiono przy wejściu na most (nazywany mostem Nepomucena) od strony miasta. Ciekawie kontrastował z nieistniejącym już budynkiem, który miał okna na wysokości chodnika. Monument składał się z cokołu oraz na nim postaci świętego. Na przedwojennych zdjęciach można zobaczyć zarys daty na podstawie. Cyfry tworzą prawdopodobnie liczbę 1774. Być może jest to data stworzenia rzeźby. Ciekawostką jest, że pomnik stał dokładnie 26 kilometrów od centrum Wrocławia, co sygnalizował kamień informacyjny obok cokołu.

W latach pięćdziesiątych nieuważny kierowca (podobno z garnizonu sowieckiej armii) uderzył w figurę, odleciała głowa. Mieszkańcy pobliskich domów pamiętają, że w cokole były bardzo stare dokumenty. Przekazano je starej autochtonce, a następnie trafiły do księdza Franciszka Kutrowskiego, który zaopiekował się pomnikiem i ukrył go w ogrodzie przy plebanii. Potem, w latach 70., Stanisław Marynowski przewiózł figurę na swoją posesję, przy dzisiejszej ulicy Kamiennej. Kilka lat później wyjechał do Australii, a dom kupili nowi lokatorzy. W 2002 roku Jerzy Kamiński tak pisał o dalszej historii figury: "Rzeźba stała w ogrodzie i czekała na lepsze czasy. Nadeszły one wtedy, gdy Tadeusz Stawiński poinformował gazetę, że »święty w kawałkach« leży u sąsiada, więc może by go postawić na nogi. I udało się. Zimą 1995 przywieźliśmy figurę do redakcji i rozpoczęliśmy gromadzenie funduszy na renowację rzeźby. Po uzyskaniu niezbędnych uzgodnień formalnych (m.in. uchwała Rady Miejskiej o lokalizacji pomnika), święty Jan Nepomucen stanął w Rynku." Było to w maju 1997. Niektórzy twierdzą, że dzięki temu Oławę ominęła Powódź Tysiąclecia. Nowy cokół ufundował Stanisław Jaśnikowski, a prace remontowe i montażowe wykonał Mieczysław Ziółkowski. Pięć lat później poświęcił figurę ksiądz Andrzej Szafulski. W tym roku figurę odnowiono, a święty otrzymał aureolę.

Tekst i fot.: Piotr Turek [email protected]

Ilustracje archiwalne: Izba Muzealna Ziemi Oławskiej


Przedwojenne pominiki

Przedwojenne pominiki

Figura św. Jana Nepomucena, stojąca jeszcze przy moście, zdjęcie przedwojenne

Przedwojenne pominiki

Przedwojenne pominiki

Tak dziś wygląda miejsce, w którym stała figura św. Jana Nepomucena

Przedwojenne pominiki

Przedwojenne pominiki

Figura po renowacji, przy oławskim ratuszu


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama