Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:22
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Rywal jest tylko słodkim dodatkiem

W Jelczu-Laskowicach powstaje klub łuczniczy. Z trenerem Dawidem Malickim rozmawia Kamil Tysa
Rywal jest tylko słodkim dodatkiem
Dawid Malicki
Podziel się
Oceń

- Jaki jest stan wiedzy przeciętnego polskiego miłośnika sportu dotyczący łucznictwa?

- Wydaje mi się, że łucznictwem sportowym w Polsce interesują się tylko osoby, które go uprawiają albo wśród swoich bliskich mają kogoś, kto to robi lub robił. Łucznictwo nie jest u nas medialną dyscypliną, a szkoda, ponieważ tradycje Polskiego Związku Łuczniczego są dłuższe niż Międzynarodowej Federacji Łuczniczej. Pierwsze mistrzostwa świata były organizowane na dawnych terenach polskich, we Lwowie. Łucznictwo klasyczne ma bardzo bogatą historię, która została niestety zatracona. 

- Pierwsze mistrzostwa, o których pan wspomina, odbyły się w 1931 roku. Rozmawiamy więc o bardzo młodej dyscyplinie.

- Tak, choć należy tu rozróżnić rodzaje dyscyplin, bo łucznictwo to pojęcie bardzo szerokie, które można podzielić na wiele różnych odłamów. Ja zajmuję się łucznictwem klasycznym, czyli takim, które oglądamy na Igrzyskach Olimpijskich. Bardzo wiele osób je myli, ponieważ wydaje im się, że używany przez nas sprzęt nie jest profesjonalny. A to nieprawda! Wszystko jest wytwarzane z włókien węglowych, groty są ważone co do jednej dziesiątej grama, nawet kolor i rodzaj lotek ma istotne znaczenie. Możemy używać różnych rodzajów nasadek - poziom zróżnicowania sprzętu jest niewiarygodny. Każdy zawodnik wybiera sprzęt indywidualnie, razem z trenerem. Inny łucznik nie będzie więc w stanie przejąć łuku od kolegi, nawet jeśli będzie podobnego wzrostu i postury.

- Z czym najczęściej mylimy łucznictwo klasyczne?

- Z łucznictwem tradycyjnym, nazywanym też historycznym. Sam jednak w 95% swojego czasu zajmowałem się łucznictwem klasycznym, znam oczywiście poboczne dyscypliny, ale nie będę się kreował na specjalistę od łucznictwa historycznego.

- Łucznictwo nie jest najbardziej oczywistym kierunkiem, jeśli chodzi o wybór sportu, który człowiek zaczyna uprawiać. Jak to się zaczęło w pana przypadku?

- Miałem to szczęście, że chodziłem do bardzo dużej szkoły, przy której działał młodzieżowy dom kultury, w którym uprawiano mnóstwo dyscyplin, od zapasów po pływanie czy szachy. Każdy mógł sobie wybrać, co tylko chciał. W czwartej klasie szkoły podstawowej zachęcono mnie do startu zawodach łuczniczych. Był to taki specjalny turniej dla ludzi, którzy po raz pierwszy trzymali łuk w ręku. Udało mi się te zawody wygrać, choć z perspektywy czasu wiem, jak dużo było w tym przypadku. Oddałem trzy strzały z niewielkiej odległości i... zwyciężyłem. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, które spowodowało, że chciałem próbować dalej. Dlatego zacząłem trenować tę dyscyplinę.

- Na fali przypadkowego sukcesu pomyślał pan, że to jest to, że może pan być w tym dobry, więc warto spróbować? ROZMOWA w całości w e-wydaniu, dostępnym TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama