Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 07:21
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To nie byle co. Są razem już 70 lat!

Kamienna rocznica. 22 kwietnia 1951 Halina i Michał Grzesiowscy uroczyście złożyli przysięgę małżeńską, której są wierni do dziś. Ich miłości nie przerwała nawet rodzinna tragedia
To nie byle co. Są razem już 70 lat!
Halina i Michał Grzesiowscy
Podziel się
Oceń

Siecieborowice. Pani Halina ma 88 lat. Pochodzi z powiatu jarosławskiego. Jako młoda dziewczyna, uciekając przed banderowcami, w poszukiwaniu nowego domu razem z rodzicami i rodzeństwem oraz całym dobytkiem osiadła w Drzemlikowicach. Najbliższy sklep był jednak w Siecieborowicach, więc - jak mówi - "po zakupy trzeba było chodzić z Dremlika do Ściborka". Ale nie tylko po zakupy. Kiedyś to była prawie jedna wioska, więc młodzież i dzieci z obu wiosek często razem spędzały czas.

- Jak poznałam męża? Zawsze był tam gdzie ja - śmieje się pani Halina. - Gdy poszłam do sklepu, zaraz też przychodził. Pamiętam, jak któregoś razu, żeby mnie zaczepić, zabrał z lady nici, które kupowałam dla siostry. Powiedziałam, że jak nie ma, to niech sobie weźmie, ale je oddał. Mieliśmy też tych samych znajomych, więc przez to często się widywaliśmy, on jednak chodził z moją koleżanką, sąsiadką. Ja miałam narzeczonego, więc początkowo byliśmy tylko znajomymi. Z mojego związku nic jednak nie wyszło. On poprztykał się z dziewczyną i zaczął przychodzić do mnie.

Pan Michał ma 92 lata. Pochodzi z Tarnopola. Miał ciężkie dzieciństwo. Jego siostrę i ojca zamordowali banderowcy. Jemu i już wtedy chorującej mamie udało się uciec. Najpierw dotarli do polskiej wioski. Później wraz z kresowiakami trafił do Siecieborowic, gdzie osiedli na stałe. Mama trafiła do szpitala, ale jej nie wyleczyli. Pan Michał się nią opiekował i miał do niej zawsze ogromny szacunek. Takiej postawy oczekiwał też od innych, dlatego też przywiązywał do tego duże znaczenie. Zawsze też szanował i doceniał kobiety oraz ich pracę, bo - jak mówi - ona napracują się w życiu więcej niż mężczyźni.   

Dzięki wspólnym znajomym i częstym spotkaniom znał Halinę od kilku lat. Była bardzo ładna, ale - jak wspomina - ważniejszy był charakter. Wiedziałem, że to dobra dziewczyna. Gdy więc zaczął z nią spotykać, nie zastanawiał się długo nad kolejnym krokiem. Po dwóch tygodniach od pierwszej randki, za zgodą pani Haliny, wziął butelkę wódki za pas i poszedł prosić ojca wybranki o jej rękę. Historię państwa Grzesiowskich możesz w całości przeczytać w e-wydaniu dostępne TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka Autor komentarza: Mayhem Treść komentarza: Nie strasz gościa lekarzem, wiesz że podnieśli o 100 zł ceny za wizytę. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama