Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To nie byle co. Są razem już 70 lat!

Kamienna rocznica. 22 kwietnia 1951 Halina i Michał Grzesiowscy uroczyście złożyli przysięgę małżeńską, której są wierni do dziś. Ich miłości nie przerwała nawet rodzinna tragedia
To nie byle co. Są razem już 70 lat!
Halina i Michał Grzesiowscy
Podziel się
Oceń

Siecieborowice. Pani Halina ma 88 lat. Pochodzi z powiatu jarosławskiego. Jako młoda dziewczyna, uciekając przed banderowcami, w poszukiwaniu nowego domu razem z rodzicami i rodzeństwem oraz całym dobytkiem osiadła w Drzemlikowicach. Najbliższy sklep był jednak w Siecieborowicach, więc - jak mówi - "po zakupy trzeba było chodzić z Dremlika do Ściborka". Ale nie tylko po zakupy. Kiedyś to była prawie jedna wioska, więc młodzież i dzieci z obu wiosek często razem spędzały czas.

- Jak poznałam męża? Zawsze był tam gdzie ja - śmieje się pani Halina. - Gdy poszłam do sklepu, zaraz też przychodził. Pamiętam, jak któregoś razu, żeby mnie zaczepić, zabrał z lady nici, które kupowałam dla siostry. Powiedziałam, że jak nie ma, to niech sobie weźmie, ale je oddał. Mieliśmy też tych samych znajomych, więc przez to często się widywaliśmy, on jednak chodził z moją koleżanką, sąsiadką. Ja miałam narzeczonego, więc początkowo byliśmy tylko znajomymi. Z mojego związku nic jednak nie wyszło. On poprztykał się z dziewczyną i zaczął przychodzić do mnie.

Pan Michał ma 92 lata. Pochodzi z Tarnopola. Miał ciężkie dzieciństwo. Jego siostrę i ojca zamordowali banderowcy. Jemu i już wtedy chorującej mamie udało się uciec. Najpierw dotarli do polskiej wioski. Później wraz z kresowiakami trafił do Siecieborowic, gdzie osiedli na stałe. Mama trafiła do szpitala, ale jej nie wyleczyli. Pan Michał się nią opiekował i miał do niej zawsze ogromny szacunek. Takiej postawy oczekiwał też od innych, dlatego też przywiązywał do tego duże znaczenie. Zawsze też szanował i doceniał kobiety oraz ich pracę, bo - jak mówi - ona napracują się w życiu więcej niż mężczyźni.   

Dzięki wspólnym znajomym i częstym spotkaniom znał Halinę od kilku lat. Była bardzo ładna, ale - jak wspomina - ważniejszy był charakter. Wiedziałem, że to dobra dziewczyna. Gdy więc zaczął z nią spotykać, nie zastanawiał się długo nad kolejnym krokiem. Po dwóch tygodniach od pierwszej randki, za zgodą pani Haliny, wziął butelkę wódki za pas i poszedł prosić ojca wybranki o jej rękę. Historię państwa Grzesiowskich możesz w całości przeczytać w e-wydaniu dostępne TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama