Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 09:24
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

"I za koszulę muszę wójtowi". Co to znaczy?

I oławski biznesmen, który miał wręczać łapówkę Janowi Kownackiemu, i jego była żona odmówili składania wyjaśnień przed sądem w sprawie oskarżonego wójta gminy Oława. Oboje są podejrzani w innej sprawie
"I za koszulę muszę wójtowi". Co to znaczy?
Sprawa Jana Kownackiego zbliża się do końca...
Podziel się
Oceń

17 maja przed Sądem Rejonowym w Oławie zeznawali ostatni wyznaczeni w sprawie świadkowie. Nie wszyscy stawili się przed sądem, bo nie wszyscy odebrali wezwania. Niektórzy nie mieszkają pod wskazanym adresem i nie ma z nimi kontaktu. Sąd za zgodą obu stron dopuścił jednak do ujawnienia bez odczytywania protokoły z ich przesłuchań prowadzonych podczas postępowania przygotowawczego.

Na rozprawie stawili się Marek K. oraz jego była żona, właścicielka jednej z firm, związanych ze zleceniami i przetargami organizowanymi przez gminę Oława w 2015 roku, za które wójt rzekomo przyjął korzyści majątkowe.

Oboje mają status podejrzanych w innej sprawie (nie ma jeszcze aktu oskarżenia). Zgodnie z przysługującym im prawem mogli więc odmówić składania zeznań przed sądem i oboje z tego prawa skorzystali. W tej sytuacji sąd odczytał wyjaśnienia złożone przez świadków podczas postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez Prokuraturę Krajową.

Kobieta tłumaczyła, że nigdy nie składała żadnych ofert dla gminy Oława. Jeżeli już, robił to jej ówczesny mąż Marek K. Ona zajmowała się jedynie parkiem rozrywki, który prowadziła. Zapewniała, że nie zna osobiście Jana Kownackiego i nigdy nie była w Urzędzie Gminy Oława w sprawie żadnego przetargu. Nikomu też nie zlecała wykonania żadnych prac rozbiórkowych czy remontowych i nawet nie wiedziała, że jej firma coś takiego wykonuje. Pamięta, że w Marcinkowicach była prowadzona rozbiórka budynku, ale nie pamięta gdzie dokładnie i kto to robił. O tym, że robi to jej firma, dowiedziała się dopiero w momencie, gdy Marek K. kazał jej iść na odbiór. Była na miejscu rozbiórki, gdy budynek został już zburzony. Pamięta, że ktoś z gminy przyszedł odebrać pracę, ale nie pamięta, kto to był. Nie przypomina też sobie, by podpisywała jakieś dokumenty na tę okoliczność. Twierdzi, że wszystkim zajmował się jej były już mąż.

Kobieta przyznała, że przed zakończeniem małżeństwa była współwłaścicielem kilku spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, w tym spółek założonych przez jej ówczesnego męża. Od lat prowadzi także własną firmę, która nie zajmuje się jednak remontami czy utwardzaniem dróg.

Po tym, jak okazano jej oryginał oferty na utwardzenie nawierzchni drogi stanowiącej własność gminy Oława, przyznała, że jest tam rzeczywiście pieczątka jej firmy, ale po przejrzeniu zawartości teczki zapewniła, że to nie ona wypełniała formularz ofertowy z marca 2015, podobnie jak pozostałe dokumenty. Podpis i parafki też nie są jej... ARTYKUŁ w CAŁOŚCI dostępny w e-wydaniu do kupienia TUTAJ - koszt 2.90 zł


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Ciotka Treść komentarza: Brakło wszystkiego u kierowcy tej karetki. Moze to ten sam który nie dawno na remontowanym odcinku drogi z Janikowa do Oławy jechał pod prąd na niebieskich "kogutach" ale bez sygnałów dźwiękowych . Data dodania komentarza: 12.06.2026, 08:17 Źródło komentarza: Ambulans w rowie. Co się stało? Autor komentarza: Instruktor Treść komentarza: Dziś był trudny poranek na drogach powiatu? Z trudnymi porannymi kierowcami ! Data dodania komentarza: 12.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Dziś był trudny poranek na drogach powiatu Autor komentarza: AS Treść komentarza: Mistrze przydomowych dróg Data dodania komentarza: 12.06.2026, 08:15 Źródło komentarza: Dziś był trudny poranek na drogach powiatu Autor komentarza: SpecjalistaOdWszystkiego Treść komentarza: Zrobili jednokierunkową, by móc stawać na ulicy (tak, wiem, będzie utrudniony wyjazd z parkingu po drrgiej stronie). Po co zajmować jeszcze chodnik? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 07:41 Źródło komentarza: Zróbcie porządek z tym, przechodnie mają mieć 1.5 m, a tutaj na pewno nie ma Autor komentarza: niejadek Treść komentarza: nie mówią tylko śmieją, ale tak, rzeczywiście głośno Data dodania komentarza: 12.06.2026, 07:21 Źródło komentarza: Oboje już nie są w partii. Co dalej z nimi po KO? Autor komentarza: Misiewicze Treść komentarza: Szkoda że Dudkowski nie został prezesem, w końcu zna się na wszystkim najlepiej 🤣🤣🤣 szkoda że tylko po linii partyjnej dostaje bardzo intratne fuchy. Kto ma wiedzieć ten wie. Ciekawe kiedy §§§§§§ ? Data dodania komentarza: 11.06.2026, 22:49 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama