Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 10:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Trwa Kibicowska Wyprawa. Jak idzie Robertowi?

Robert Ćwikliński zbiera pieniądze w szczytnym celu. Zorganizował dla niego wyprawę śladem czeskich i słowackich klubów sportowych
Trwa Kibicowska Wyprawa. Jak idzie Robertowi?

Autor: fot. archiwum prywatne Roberta Ćwiklińskiego

Podziel się
Oceń

Dziś na Facebooku napisał:
 
4:40
Ostatni budzik.Cześć z Was jeszcze śpi, a ja, już za pół godziny zmierzę się z ostatnim odcinkiem tegorocznej Kibicowskiej Wyprawy. Będzie ciężko, będzie pod górę, ale za koncie trzech zbiórek leci już 86-ty tysiąc złotych. No nie ma większej motywacji.
 
8.30
Jestem zmęczo...
- cicho bądź, pięknie jest! - tak brzmiała by odpowiedź Kabaret Potem Fanpage.
Jestem w połowie. Najgorszy podjazd - 6 km długi, 500 m przewyższenia już za mną. Nie będę go robić w skwarze. Proszę Was o wpłaty na www.siepomaga.pl/kibicowskawyprawa2021c.
Jest super. Jest pięknie. Jest idealnie!

*

O co chodzi? Przypominamy nasz tekst sprzed kilku tygodni.

Z wykształcenia jest wuefistą, a od niedawna pracuje w Publicznej Szkole Podstawowej nr 3 jako nauczyciel wspomagający. Robert Ćwikliński po raz kolejny organizuje Kibicowską Wyprawę

W tym roku na rowerze pojedzie do Czech i Słowacji. Wystartuje 14 lipca. W planach ma przejechanie około 2500 kilometrów. Za nim jest już sześć podobnych akcji. W 2014 roku zebrał 15 000 zł na hospicjum, w 2015 - 20 000 zł fundację DOM zajmującą się dziećmi z porażeniem mózgowym, w 2016 - 30 000 zł na hospicjum dla dzieci (jechał wtedy do Anglii z Opola), w 2017 - 25 000 zł dla przyjaciela chorego na raka - przepłynął całą Odrę kajakiem, bo po dwóch dniach ruszyć rowerem dla małej Amelki, która urodziła się bez gałki ocznej - dla niej zebrał 30 000 zł, a w 2018 - aż 108 000 zł na odbudowę domu dziecka. Za każdym razem przejeżdżał tysiące kilometrów na dwóch kółkach. Jedynym wyjątkiem. była akcja w 2017 roku, kiedy to pokonał 750 kilometrów kajakiem po dorzeczu Odry. 

Dlaczego Kibicowska Wyprawa? Robert jest piłkarskim fanem. W trakcie swoich akcji spotyka się z sympatykami różnych drużyn, którzy przekazują mu klubowe fanty na licytację. Tym razem ruszy śladem czeskich i słowackich klubów. 

- Pokonałem już blisko 20 000 km w trakcie poprzednich akcji - opowiada. - Łącznie z treningami to ponad 50 000 km w nogach. Udało nam się łącznie zebrać ponad 210 000 zł na rzecz potrzebujących!

Rbert Ćwikliński od roku mieszka w Oławie i poza swoimi akcjami oraz pracą w szkole pracuje w Akademii Piłkarskiej Galacticos. - W tym szalonym okresie pełnym lockdownów aktywizujemy grupy chłopców chcących grać w piłkę i uprawiać sport - mówi. - Treningi wznawiamy w sierpniu, planujemy również półkolonie dla dzieci z naszej okolicy. Zapraszamy serdecznie chcących się poruszać i przeżyć świetną przygodę z piłką. 

 *

Ignaś cierpi z powodu nieuleczalnej choroby genetycznej, jaką jest zespół Pradera-Williego, zwany też zespołem wilczego głodu. Do końca życia odczuwał będzie palący głód i nigdy nie zazna uczucia sytości. To jednak niejedyny problem, z którym on i jego rodzice muszą się mierzyć. Chłopiec jest dzieckiem w spektrum autyzmu, wymaga stałej, intensywnej rehabilitacji ruchowej i logopedycznej. Ponadto hipotonia, czyli wiotkości mięśni sprawia, że stan kręgosłupa Ignasia pogarsza się! Wiotkie mięśnie nie są w stanie nadążyć za wzrostem ciała, dlatego od kilku już lat zmaga się ze skoliozą.

Specjaliści zgodnie twierdzą, że powinien zacząć nosić gorset, specjalistyczne wkładki do butów, a przede wszystkim kontynuować rehabilitację, wyjeżdżać na turnusy i uczestniczyć we wszystkich możliwych zajęciach, które poprawią jego stan. 

- Dla nas, rodziców Ignasia, wydatki zdają się nie mieć końca - mówi jego mama Anna. - Nie jestem w stanie pogodzić się z tym, że od pieniędzy uzależniona jest dobra przyszłość mojego dziecka. Wraz z jego tatą prosimy, pomóż nam!


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: W 2022 miała miejsce katastrofa ekologiczna na Odrze. Zgodnie z głoszonymi teoriami, życie w rzece zamarło. Rozwinęły się złote algi.. Zmiany miały być apokaliptyczne, wręcz nieodwracalne .. itd. Tymczasem lokalna "gazeta" regularnie zamieszcza sprawozdania z kolejnych zawodów wędkarskich organizowanych również na Odrze, opisując przy tym rekordowe połowy (stres i ból ryb, również tych wypuszczanych ponownie do rzeki jaki towarzyszy tej "zabawie" jest oczywiście przemilczany). Czy jakiś rzetelny ekolog mógłby to wyjaśnić? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:17 Źródło komentarza: Jestem przekonany, że wielu skorzysta z obywatelskiego prawa do udziału w ocenie tego przedsięwzięcia na środowisko Autor komentarza: Filozof grecki Treść komentarza: Zawsze można wpuścić samochody na zamknięte pierzeje Rynku i będzie więcej miejsc do parkowania, ale chyba nie o to chodziło. Założeniem było przeznaczyć pierzeje dla pieszych i dla odbywania się różnego rodzaju imprez i to się udało. Rynek to nie park, tutaj zieleń jest zbędna, funkcja Rynku jest inna i cieszmy się że mamy taki Rynek, że jest gdzie się spotkać, sąsiednie miasteczko Jelcz-Laskowice nie ma takiego szczęścia i tam są tereny zielone i nic poza tym. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:04 Źródło komentarza: W tym roku mija 100 lat od posadzenia lip wokół ratusza - cz. II Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: A tymczasem w Rybniku powstał nowy peron o długości 200 m z pełnym wyposażeniem.. w ramach przebudowy linii kolejowych Chybie – Żory – Rybnik – Nędza / Turze (budżet: 375 mln zł netto)... A tymczasem w odniesieniu do budowy wind na dworcu w Oławie, PKP twierdzi że nie ma środków - może jakiś kolejarz by to wyjaśnił? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 07:49 Źródło komentarza: Dzisiaj i jutro petycję można podpisywać w ratuszu Autor komentarza: to ja Treść komentarza: coś mi się wydaje ale przed "remontem " rynku było bardziej zielono i miejsc parkingowych tez jak by więcej Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:22 Źródło komentarza: W tym roku mija 100 lat od posadzenia lip wokół ratusza - cz. II Autor komentarza: Soltys z Wąchocka Treść komentarza: A czy zaszczyciły uroczystość swoja obecnością kontrolerki z Urzedu Skarbowego ? Bo taki ostatno narodził sie obyczaj . Data dodania komentarza: 25.10.2026, 20:17 Źródło komentarza: Otwarcie kuchni wiejskiej i Biesiada w Chwałowicach Autor komentarza: Sołtys z Wąchocka Treść komentarza: A czy zaszczyciły uroczystość swoją obecnoscią kontrolerki z Urzędu Skarbowego ? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Otwarcie kuchni wiejskiej i Biesiada w Chwałowicach
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama