Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 08:39
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bracia "ze skrzydłami". Żeby szczęśliwie żyć, muszą latać!

„Gdy już posmakowałeś lotu, zawsze będziesz chodzić po ziemi z oczami utkwionymi w niebo, bo tam właśnie byłeś i tam zawsze będziesz pragnął powrócić” – słowa Leonarda da Vinci idealnie pasują do historii dwóch braci zafascynowanych lotnictwem. Tomasz i Jakub pochodzą z Godzikowic. Ich ojcem był Janusz Sławik - wybitny lotnik, pilot dolnośląskiej policji, jako pierwszy odznaczony "Błękitnymi Skrzydłami" - najwyższym honorowym wyróżnieniem lotniczym w kraju (zmarł w 2018 roku). Historię chłopaków, którzy zawodowo poszli w ślady ojca opisuje Izabela Pajdała z "Gazety Policyjnej"
  • Źródło: dolnośląska policja
Bracia "ze skrzydłami". Żeby szczęśliwie żyć, muszą latać!

Autor: fot. Paweł Ostaszewski

Podziel się
Oceń

Między nimi jest piętnaście miesięcy różnicy. Tomasz jest młodszy. - Gdybyśmy mieli rodzeństwo, pewnie też by latało – mówi stpost. Jakub Sławik z Sekcji Lotnictwa Policyjnego w KWP we Wrocławiu. Nie mogło być chyba inaczej, bo ich ojcem był asp. szt. Janusz Sławik, kierownik wrocławskiej sekcji, który za sterami helikopterów spędził ponad 35 lat, z czego ostatnie 17 w Policji.

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU

Bracia, odkąd pamiętają, latali z tatą. Właściwie całe ich życie było związane z lotnictwem. Gdy jeszcze przed służbą w Policji Janusz Sławik wykonywał loty związane z gaszeniem pożarów lub opryskami pól, całą rodziną spali na lotnisku pod namiotem, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję do wzbicia się w górę z ojcem i przeżywając wspaniałe wakacje. – Wiedział od samego początku, że chcemy latać i dążymy do tego. Wspierał nas w tym, doradzał, widział, że ta pasja cały czas w nas rośnie. Mieliśmy też świadomość, że na wyszkolenie i licencje pilota potrzebne są olbrzymie pieniądze. Nie mógł nam ich dać, ale pokierował nami – mówi st. post. Jakub Sławik. Jeszcze w 2010 r. ojciec, aspszt. Janusz Sławik po otrzymaniu wyróżnienia „Błękitne Skrzydła” mówił w „Policja 997”: – „Młodym teraz jest trudniej. Mnie naukę i szkolenia praktyczne zapewniało państwo, oni za wszystko muszą słono płacić. W jakimś stopniu odbija się to i na lotnictwie policyjnym. Jeśli dodać do tego fakt, że płace nie są konkurencyjne w stosunku do oferowanych na rynku usług lotniczych, a wymagania trochę wyższe, nie można się dziwić, że lotnictwo policyjne wciąż szuka ludzi” („Policja 997” 2010, nr 11, s. 25).

LATAĆ WIĘCEJ

Żeby móc jak najwięcej latać, najpierw kupili szybowiec SZD-30 „Pirat”, a później helikopter Robinson R22. Zanim jednak założyli firmę, w której praca pozwoliła na sfinansowanie tej determinacji lotniczej, jako 14- i 15-latkowie pojechali na obóz szybowcowy do Zegrza Pomorskiego, gdzie tylko pogłębili już złapanego bakcyla lotnictwa. I tak do 2016 r. latali na szybowcach w aeroklubie wrocławskim. Na szkolenie na śmigłowcach wybrali Stany Zjednoczone. Znaleźli na ten temat filmik na YouTubie i stwierdzili, że i język angielski podszkolą, i będzie to fajna przygoda. Instruktorem był pilot oblatywacz MD-500, który latał w Wietnamie. Kurs trwał pół roku i kończył się licencją pilota. – Wprawdzie licencja nie była ważna w Polsce i po powrocie ze Stanów dalej musieliśmy zdobywać doświadczenie i konwertować tę licencję amerykańską na europejską. Zaczęliśmy latać w szkole w Czechach, gdzie uzyskaliśmy licencję europejską, ale żeby dostać się gdzieś do pracy, trzeba mieć doświadczenie i wylatane godziny. I wtedy wpadliśmy na pomysł, że musimy kupić śmigłowiec i po prostu zdobywać to doświadczenie na swoim sprzęcie. I w ciągu dwóch lat każdy z nas wylatał po 350 godzin – opowiada st. post. Tomasz Sławik.

Będąc jeszcze w Stanach Zjednoczonych, codziennie kontaktowali się z tatą na Skypie, bo ten był ciekawy wszystkiego. – Jak coś było nie tak, to zaraz mówił: „To powiedz im, żeby zrobili tak i tak. Chyba muszę tam przyjechać i powiedzieć im, jak mają was szkolić”. Taki był właśnie tato – mówi Jakub Sławik. Obaj bracia zgodnie opowiadają, że opanowanie lotów szybowcem jest pomocne również w nauce latania śmigłowcami. – Doświadczenie lotnicze na szybowcach bardzo dużo nam dało, bo uczy myślenia, zachowania czujności i wyprzedzania faktów – dodaje młodszy z braci Sławików.

Po ten swój śmigłowiec polecieli sami do Danii, mając wylatanych raptem 100 godzin. – Warunki pogodowe były ciężkie. Daliśmy radę, to była świetna przygoda, z międzylądowaniem koło Hamburga, w Berlinie, w Lubinie i lądowaniem we Wrocławiu. To było kolejne ważne doświadczenie. Niektórzy boją się lecieć za granicę, ale po szkoleniu w Stanach mieliśmy dopracowaną komunikację i swobodę językową – wspomina lot Tomasz Sławik.

A W POLICJI

Do policji lotniczej wstąpili w 2019 r. Oczywiście razem.

– To był warunek, że idziemy razem. Firmę prowadziliśmy razem, śmigłowiec mieliśmy wspólny. Tak też zawsze nas tato prowadził, że mamy sobie pomagać. Gdybyśmy się nawzajem nie wspierali, to na pewno nie osiągnęlibyśmy tyle. Pojedynczo nie dalibyśmy rady, żeby dojść do takiego poziomu. Tato nam opowiadał, jak jest w lotnictwie Policji, i stwierdziliśmy, że warto się przekonać na własnej skórze – mówi Jakub Sławik. Z chwilą wstąpienia do Policji sprzedali swojego Robinsona R22. – Trzeba było zacząć żyć normalnie, bo jednak praktycznie wszystkie pieniądze zarobione w naszej firmie szły w śmigłowiec i paliwo, w utrzymanie go, żeby bezpiecznie można było latać – mówią bracia. Obaj podkreślają, że nie traktują służby w Policji jak pracę, tylko pasję. Loty marzeń są jeszcze przed nimi, te ekstremalne, w górach, gaszenie pożarów, gdzie potrzebne są precyzja pilota oraz duże doświadczenie.

– Lotnictwo to jest coś tak specyficznego, że jak się już w to wejdzie, to się zostaje – mówią na koniec rozmowy. Wspominając ojca, mówili często, że do szczęścia nie były mu potrzebne pieniądze, tylko latanie. Oni też, żeby szczęśliwie żyć, muszą latać. Jak najwięcej.

Izabela Pajdała

 


Napisz komentarz

Komentarze

Kazik 29.08.2021 08:51
hmmm.... droga pasja , nie każdy może

Ewa 29.08.2021 16:56
Oni sami ciężko pracują na swoją pasję. Nikt im tego nie funduje.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Sołtys Treść komentarza: Popieram referendum w sprawie odwołania Wójta Gminy Oława ,bo jako Wójt dla tej Gminy nic dobrego nie zrobił ,wręcz przeciwnie niszczy osiągnięcia rozwojowe Gminy byłych Wójtów , a obecnie jest tylko gwiazdą Gazety Oławskiej i to jest jego DOMENA Data dodania komentarza: 8.09.2026, 07:54 Źródło komentarza: Chcą referendum w sprawie odwołania wójta gminy Oława Autor komentarza: CTR Treść komentarza: Kiedy zaczniecie budować schrony na wypadek wojny ? W tym temacie nic się nie dzieje. Czy jesteśmy bezpieczni ? Kto zna szefa Obrony Cywilnej ? Czy on w ogóle jest i co robi ? Myślimy , że daleko od granicy i jesteśmy bezpieczni. Nasz teren w związku z zakładami produkcyjnymi narażony na niebezpieczeństwo. To nie panika tylko profilaktyka. To szef bezrządu utrzymuje cały czas taką psychozę zagrożenia. Nie ma dnia bez notek w prasie wywołujacych lęki. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 06:34 Źródło komentarza: Remonty dróg i mostów, czyli - co gdzie i kiedy zakończą? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Na pewno łatwiej krytykować niż coś samemu zrobić. Ja popieram pomysł nie wizualizację która jak wskazano na plakacie jest poglądowa. Jakieś zdjęcie trzeba dać żeby przyciągnąć uwagę i ja to rozumiem. O projekcie zdecyduje miasto. Budżet skromny, więc pewnie rewelacji nie będzie ale lepiej mieć coś niż nic. Zawsze to jakiś początek. Osobiście uważam że najlepszy projekt i będę na niego głosował. Wolę to niż badania (za które odpowiada NFZ i za to płacimy składki) czy oświetlenie ulicy (które miasto i tak ma obowiązek zrobić). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: LIST: - Zapraszam do wsparcia i głosowania: Oławski Bike Park – Nowa przestrzeń aktywnego wypoczynku dla mieszkańców! (Projekt nr 2) Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Przede wszystkim organizacje antyaborcyjne, księża i politycy antyaborcyjni, pan Braun powinni składać się na te akcje. Nie rzucajcie słów na wiatr, łatwo jest mówić święte słowa o aborcji, ale gdzie są te fundacje antyaborcyjne i ci jeżdżący wokół szpitali, gdzie dokonują aborcji. Mają pieniądze na bannery, paliwo, a teraz co, 12 milionów potrzebne, a antyaborcjoniści ciągle rodzić kuchnia rodzić, a później gdzie jesteście teraz, gdy jesteście potrzebni? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: 12 mln zł - tyle kosztuje nadzieja dla Stasia Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Muzyka łączy pokolenia... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:43 Źródło komentarza: Międzypokoleniowy duet przyciągnął tłumy [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Terra Treść komentarza: Może to przykro zabrzmi, ale za te 12 milionów lepiej już kupić sprzęt do ratowania tysięcy jak nie dziesiątek tysięcy ludzi niż kupić nadzieję dla dziecka, które "może" będzie zdrowe po tak drogim leczeniu. To jest typowa decyzja typu poświęcić jedną osobę żeby uratować tysiące lub poświęcić tysiące ludzi żeby uratować jedną osobę. Historia nas nauczyła że o wiele lepszym wyborem jest pierwsza opcja. To że to jest dziecko niczego nie zmienia, a jedynie wzbudza niemoralne według mnie współczucie. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 19:57 Źródło komentarza: 12 mln zł - tyle kosztuje nadzieja dla Stasia
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama