Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 06:21
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Od młyna wodnego do oczyszczalni ścieków

Od najdawniejszych czasów ludzkość pracowała nad tym, jak przetworzyć produkty roślinne, aby lepiej nadawały się do spożycia.
Od młyna wodnego do oczyszczalni ścieków
Stara pocztówka przedstawiająca pałac w Oleśnicy Małej
Podziel się
Oceń

Dużo kłopotów sprawiało np. ziarno zbóż. Przed spożyciem tłuczono je w stępach lub rozcierano na żarnach. Pierwotne żarna to duży okrągły kamień, lekko wgłębiony na środku. Do tego wgłębienia wsypywano pszenicę i rozcierano mniejszym kamieniem. Żarna w ciągu wieków udoskonalano. W nowocześniejszych, tzw. rotacyjnych dolny i górny kamień miały już takie same wymiary, z tym, że w górnym kamieniu blisko obrzeza był wywiercony otwór do wkładania rękojeści, która była jednym końcem mocowana do sufitu, Rękojeścią tą wprawiano żarna w ruch obrotowy. Mielenie zboża na żarnach to bardzo ciężka i mało wydajna praca. Była ona tradycyjnie wykonywana przez kobiety. W Księdze Henrykowskiej, z XIII wieku mamy wzmiankę o tym, że męża, który pomagał swojej żonie mleć ziarno przezywano Brukał. Widocznie pomaganie kobietom w tej pracy było ewenementem śmieszącym sąsiadów. Brukał z całą pewnością posługiwał się żarnami obrotowymi - słowo "pobrusić" znaczyło kiedyś "pokręcić, poobracać". Krokiem milowym w technologii przemiału zbóż była budowa młynów wodnych z kołami wodnymi podsiębiernymi, a następnie nasiębiernymi.

Młyny z kołami podsiębiernymi były bardzo zależne od poziomu rzeki, dlatego zaniechano dość szybko ich budowy. Młyny z kołami nasiębiernymi budowano na kanałach, strumieniach nazywanych młynówkami. Brzegi rzek umacniano groblami, w poprzek rzeki budowano tamę ze stawidłem, za tamą natomiast umieszczano koło wodne. Spiętrzona woda spadająca na koło obracała je. Kamienie młyńskie służące do przemiału zboża, to dużych rozmiarów żarna. Dolny nieruchomy kamień to leżak, a górny to biegun. Stopień przemiału regulowano odległością między kamieniami. Do tej regulacji służyła paprzyca.

Na przykładzie młyna zamkowego w Oleśnicy Małej pokażę jak joannici uporali się z przemiałem zbóż na potrzeby swego dworu. Rzeka Gnojna, przepływająca obok zamku nadawała się świetnie do wybudowania młyna. Na odcinku kilkuset metrów jej lewy brzeg podwyższono budując dość wysoką i szeroką groble Dzisiaj po koronie tej grobli poprowadzona jest droga z Oleśnicy Małej do Niemila i dalej do Oławy. Tama postawiona w poprzek nurtu spowodowała spiętrzenie wody. Woda szeroko rozlewała się w naturalnej kotlince, dochodząc aż do wzgórza zamkowego Młodzież oleśnicka grając w piłkę nożną na boisku sportowym, najczęściej nie zdaje sobie sprawy, że kiedyś było to dno zbiornika młyńskiego. Skrzydło północne zamku było skrzydłem gospodarczym. Mieścił się tam duży browar ze słodownią i suszarnią słodu, piekarnia, magazyny zbożowe, a nawet więzienie, chyba z jakąś prosta salą tortur, gdyż do tej pory w sklepieniu tego pomieszczenia można dojrzeć solidnie wmurowane stalowe kółka We wschodniej najniższej części tego skrzydła usytuowano młyn zamkowy Koło wodne nasiębierne znajdowało się wewnątrz budynku w specjalnym obudowanym dole. Woda do koła doprowadzana była ze zbiornika młyńskiego specjalnym kamiennym kanałom i rurami wzdłuż północnej ściany budynku Spod koła woda wypływała na zewnątrz kanałem zachowanym do dzisiaj Kanał ten łączył się z rowem melioracyjnym przepływającym przez wioskę i po kilkuset metrach wpadał do Gnojnej. W pobliżu młyna zamkowego od strony wschodniej usytuowano sadzawki na ryby "stołowe", przeznaczone na potrzeby kuchni klasztornej Spieniona, napowietrzona woda młyńska dobrze nadawała się do przepuszczania przez gąszcz ryb, głównie karpi i linów znajdujących się w zbiornikach.

Młyn zamkowy produkował mąkę razową.pochodzącą z przemiału całego ziarna. Prawdopodobnie część tej mąki przesiewano w celu uzyskania mąki białej, służącej do wypieku lepszych gatunków chleba i innych ciast cukierniczych Na wyższych kondygnacjach nad młynem składowano pszenicę, dlatego też w prosty sposób można było podawać ziarno do przemiału. Młyn ten funkcjonował do końca XVIII wieku. Na początku XX wieku właściciel zamku Heinrich Yorck Wartenburg w miejscu, gdzie było usytuowane koło wodne, wybudował zbiornik przelewowy na wodę głębinową, pochodzącą ze studni artezyjskiej. Woda ta samoczynnie wypływała z odwiertu. Ze zbiornika woda była pobierana pompami. Nadwyżka wody wylewała się do kanału młyńskiego. Już od pałacu, a nie od zamku odchodziły dwie piękne aleje grabowe Wzdłuż jednej z nich prowadził kanał młyński.

Głębinowa woda płynęła tym kanałem była doprowadzona do okrągłego stawu lezącego w reprezentacyjnej części parku Staw ten miał następnie połączenie z rzeką W czasach Polski Ludowej łazienki przestały być luksusem. Wody z hrabiowskiej studni już nie wystarczało Wykopano następne studnie głębinowe, zamontowano hydrofornię o takiej wydajności, by woda bieżąca mogła być w każdym mieszkaniu. Rów odwadniający, płynący przez wieś. zaczął się powoli zmieniać w rynsztok, a wzdłuż alei grabowej do stawu nie płynęła woda źródlana, tylko coś, co bardzo brzydko pachniało. Wykopano obok nowy. szerszy kanał i ścieki płyną dalej coraz większym strumieniem. Przecież w każdym niemal mieszkaniu jest pralka automatyczna zużywająca więcej wody niż stara poczciwa frania. Kilka lat temu z Zakładu Doświadczalnego HAR wyszła propozycja budowy oczyszczalni ścieków. Zakład zakupił oczyszczalnię kontenerową typu ELJOT 150. szeroko swego czasu reklamowaną. Po czasie okazało się, że jest to techniczny niewypał.

Pomysł budowy oczyszczalni istniał jednak w dalszym ciągu, z tym że inicjatywę przejęła Gmina w Oławie Zaczęto wykonywać projekty, rozważać różne warianty usytuowania i sposobu oczyszczania ścieków. Zdecydowano się na oczyszczalnię biologiczną, chyba najmniej zawodną. W końcu ubiegłego roku w centrum wioski zainstalowała się firma, która wygrała przetarg Nie mogła się jednak z kopyta zabrać do roboty, bo okazało się, ze w projekcie są jakieś usterki, niedociągnięcia. Usterki te nie są w dalszym ciągu usunięte i smutne jest. ze nie wiadomo, kiedy będą poprawione Jak do tej pory, najwięcej uciechy mają dzieci, gdyż w betonowych kręgach można się fajnie bawić w wojnę A ścieki płyną, płyną.

Stanisław Borkowski

Tekst ukazał się w Wiadomościach Oławskich nr 11/1994


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama