Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 21:25
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wczoraj z pomocy tu skorzystało ponad 100 osób

- Uruchomiliśmy infolinię, dzięki której ludzie mogą zgłosić chęć przygarnięcia kogoś - mówi Błażej Telążka, jeden z wolontariuszy, koordynujących pomoc w Jelczu-Laskowicach (tel. niżej). Choćby takim dzieciom jak 8-letni Wania z Żytomierza (na zdjęciu), który niedawno przyjechał do Jelcza-Laskowic z mamą
Wczoraj z pomocy tu skorzystało ponad 100 osób
Jelcz-Laskowice. 8-letni Wania z Żytomierza - czeka na mamę

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Docierają tu bardzo różni ludzie, z różnych stron Ukrainy. Są nawet i  Kijowa. Jedną są zrozpaczeni, inni jeszcze w szoku. Wszyscy otrzymają pomoc.

Szukamy np. w naszej bazie konkretnych mieszkań i parujemy z tymi osobami, którzy takiej pomocy potrzebują - mówi Błażej Telążka. - Zapraszamy też na rozmowę z psychologiem Wołodymyrem, który mieszka u nas od jakiegoś czasu, więc teraz jest bardzo pomocny. Weryfikuje tych, którzy potrzebują pomocy psychologicznej po tym, co przeszli. Potem jest etap drugi, kiedy wolontariusz pomagają zapakować i wybrać rzeczy, które uchodźcy potrzebują.

Bywa tak, że zdarza się niemal idealnie sparować potrzeby z możliwościami. - Starsze małżeństwo chciało przyjąć matkę z dzieckiem i się nimi zaopiekować, a jednocześnie matka z dzieckiem i babcią właśnie potrzebowała miejsca, więc udało się dogadać - mówi Błażej Telążka. - Polacy powiedzieli, że chętnie ich wezmą, tylko trzeba dodatkowe łóżko. To szybko zorganizowaliśmy, zawieźliśmy i w ten sposób konkretna rodzina uzyskała kompletną pomoc. Staramy się to wszystko jakoś koordynować, bo ludzie często mówią konkretnie, co mogą zrobić, albo co zaoferować. Zgłosiła się np. rodzina z Miłoszyc, że z chęcią przyjęłaby do siebie mamę 7-letnim dzieckiem, bo też mają siedmioletnią dziewczynkę. Myślę, że prędzej czy później będą mogli komuś pomóc. 

Czasem zdarzają się sytuacja zupełnie niespodziewane. - Martyna Twardowska z koleżanką pojechały na Słowację odebrać rodzinę znajomych, ale na miejscu okazało się, że nie udało im się przejść przez granicę. Zadzwoniły z pytaniem, co  w takiej sytuacji robić. Powiedzieliśmy, żeby wzięli kogoś, kto będzie po prostu potrzebował domu. Słowaccy strażnicy zawołali więc głośno, kto chce jechać do Polski i szybko znalazła się rodzina w składzie mama i córka z babcią. Zaufały Polkom, wsiadły do auta i... trafiły do nas. 

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama