Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 21:02
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968

Przyjechałem razem z grupą kwatermistrzowską samochodem ciężarowym na sprzęcie obozowym pod plandeką. Jechaliśmy całą noc
Podziel się
Oceń

. Pierwsza grupa kwatermistrzowska rozbiła już część namiotów tuż za Ośrodkiem Badawczym Polskiej Akademii Nauk z Warszawy, w którym pracowało kilka osób. Na prawo od PAN-u, bo tak nazywaliśmy ośrodek, na wydmach stała wojskowa wieża radarowa z pracującym na okrągło radarem. Miało tam zawsze służbę 4 żołnierzy, z którymi się zaprzyjaźniłem - wpuścili mnie na górę wieży. Co za widoki! Niestety, nie pozwolili mi zrobić zdjęć, czego bardzo żałowałem. Zaczęli przychodzić do nas na obiady, a potem na pozostałe posiłki i wcale nie chcieli wracać do jednostki. Aż pewnego razu dowódca przyjechał do nas na obóz sprawdzić, co się dzieje.

Był też obóz z Łodzi, ale on był dalej za wieżą radarową i do morza chodził zejściem obok PAN-u. W lesie było pusto, czasami jakiś miejscowy przyszedł popatrzeć, jak się urządzamy. Na pierwszym turnusie nie mieliśmy prądu, energetyka postawiła linię, ale mieli problemy z uruchomieniem linii. U gospodarza w Kopalinie (wioska za Lubiatowem) postawiliśmy dwie małe lodówki i tam trzymaliśmy artykuły, które wymagały chłodzenia. Woziliśmy je obozowym samochodem, który na czas obozu użyczył nam Powiatowy Inspektorat PGR z Oławy. Pierwsze moje spotkanie w tym miejscu z morzem było miłym zaskoczeniem, plaża była olbrzymia, miała z 150 metrów szerokości o była idealnie czysta, prawie nie było śladów obecności człowieka. Do dziś uważam, że nad Bałtykiem mamy najpiękniejsze plaże. PAN miał wbite wówczas 3 pale, wysokie na kilka metrów, w głąb morza mniej więcej co 100 m. Na nich wisiały kable i robili badania ruchów dna Bałtyku. Cały tekst przeczytasz TUTAJ    


LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968

LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama