Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 14:04
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968

Przyjechałem razem z grupą kwatermistrzowską samochodem ciężarowym na sprzęcie obozowym pod plandeką. Jechaliśmy całą noc
Podziel się
Oceń

. Pierwsza grupa kwatermistrzowska rozbiła już część namiotów tuż za Ośrodkiem Badawczym Polskiej Akademii Nauk z Warszawy, w którym pracowało kilka osób. Na prawo od PAN-u, bo tak nazywaliśmy ośrodek, na wydmach stała wojskowa wieża radarowa z pracującym na okrągło radarem. Miało tam zawsze służbę 4 żołnierzy, z którymi się zaprzyjaźniłem - wpuścili mnie na górę wieży. Co za widoki! Niestety, nie pozwolili mi zrobić zdjęć, czego bardzo żałowałem. Zaczęli przychodzić do nas na obiady, a potem na pozostałe posiłki i wcale nie chcieli wracać do jednostki. Aż pewnego razu dowódca przyjechał do nas na obóz sprawdzić, co się dzieje.

Był też obóz z Łodzi, ale on był dalej za wieżą radarową i do morza chodził zejściem obok PAN-u. W lesie było pusto, czasami jakiś miejscowy przyszedł popatrzeć, jak się urządzamy. Na pierwszym turnusie nie mieliśmy prądu, energetyka postawiła linię, ale mieli problemy z uruchomieniem linii. U gospodarza w Kopalinie (wioska za Lubiatowem) postawiliśmy dwie małe lodówki i tam trzymaliśmy artykuły, które wymagały chłodzenia. Woziliśmy je obozowym samochodem, który na czas obozu użyczył nam Powiatowy Inspektorat PGR z Oławy. Pierwsze moje spotkanie w tym miejscu z morzem było miłym zaskoczeniem, plaża była olbrzymia, miała z 150 metrów szerokości o była idealnie czysta, prawie nie było śladów obecności człowieka. Do dziś uważam, że nad Bałtykiem mamy najpiękniejsze plaże. PAN miał wbite wówczas 3 pale, wysokie na kilka metrów, w głąb morza mniej więcej co 100 m. Na nich wisiały kable i robili badania ruchów dna Bałtyku. Cały tekst przeczytasz TUTAJ    


LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968

LESŁAW MAZUR: - Moje wspomnienia o pierwszym turnusie na obozie harcerskim w Lubiatowie w lipcu w 1968


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: GosiaTreść komentarza: Czy w Oławie naprawdę zawsze musimy wydawać pieniądze z budżetu na fuszerki? Ścieżki na wałach zarastają , Pprzejazd na Wiejskiej robiony trzy razy, na drogach po kilku miesiącach od odbioru znowu latają dziury. To jest jakiś żart. Kto odbiera takie roboty i dlaczego mieszkańcy mają płacić za czyjąś niekompetencję?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Ścieżka rowerowa wzdłuż Rybackiej już na finiszu. - A co z tym zjazdem? - pyta radna
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama