Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 01:20
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chorwacja znana i... mniej znana (2)

Dziś coś z gatunku "must see", czyli obowiązkowe dla kochających Chorwację mocno, a nawet nieco mniej. Jeziora Plitwickie
Chorwacja znana i... mniej znana (2)
Jeziora Plitwickie - cud natury

Autor: gazeta

Podziel się
Oceń

Ileż to razy przejeżdżaliście obok i albo nie było czasu, albo bilety za drogie, albo ludzi za dużo? No właśnie. Tak było. To wszystko prawda. W sezonie jest masa ludzi, bilety są bardzo drogie, bo dla dorosłego to niemal 200 zł za wstęp, ale naprawdę warto. Dzięki wyjątkowemu naturalnemu pięknu obszar jezior 8 kwietnia 1949 r. ogłoszono pierwszym chorwackim Parkiem Narodowym. W 1997 r. poszerzono mu granice - dziś obejmuje on obszar nieco poniżej 300 km

Na pewno warto zaplanować zwiedzanie Parku Jezior Plitwickich na wczesne godziny poranne, (wejścia do Parku otwierane są już o 7.00). Potem w sezonie czeka nas tło na szlakach oraz upał.

Park narodowy wokół Jezior Plitwickich jest naprawdę bardzo licznie odwiedzaną atrakcją turystyczną - w lecie przyjeżdża tu kilka tysięcy osób dziennie. Na teren Parku można wejść jednym z kilku wejść, przy których urządzone są parkingi i centra obsługi turystów. Zwiedzać to miejsce można wieloma różnymi trasami, na których są odcinki do pokonania pieszo, stateczkami czy nawet oraz kolejką z wagonikami. Trasy są przygotowane tak, by dostosować ich stopień trudności do indywidualnych możliwości turystów: najkrótsze z nich zajmują do 2 godzin, najdłuższe – do 8 godzin wędrówki. Uwaga - nie wolno opuszczać oznakowanych ścieżek, nie wolno biwakować, rozpalać ognisk, łowić ryb czy kąpać się w krystalicznej wodzie. 

System jezior składa się z 16 nazwanych i kilku mniejszych nienazwanych jezior kaskadowych. Ze względu na podłoże geologiczne i charakterystyczne warunki hydrogeologiczne, układ jezior podzielono na Jeziora Górne oraz Jeziora Dolne. Jeśli kogoś zainteresuje ich historia, na pewno znajdzie odpowiednie informacje na miejscu lub w internecie. Dla turystów najważniejsza jest możliwość chodzenia po drewnianych pomostach, pod którymi płynie woda, i podziwianie setek ryb w zasięgu ręki, przy czym apogeum atrakcyjności mamy przy wodospadach, kiedy to woda przelewa się z jednego jeziorka do drugiego. Wyjątkowe widowisko. Smak Jezior Plitwickich można poznać już w dwie godziny, czyli wybierając najkrótszą wersję,  ale rozsmakować się nimi radzimy jednak podczas dłuższych wędrówek - najlepiej oczywiście poza sezonem, czyli już od września. No, ale skoro mamy do wyboru tylko lipiec i sierpień, korzystajmy z tego, co jest, bo na pewno nieskorzystanie z okazji zobaczenia tych jezior będzie potem przez lata obciążało nasze turystyczne sumienie.     



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama