Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 12 października 2026 19:46
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

A ta tajemnicza dziura w ziemi na dawnym poligonie to co?

Przy okazji wycinki drzew leśnicy podjęli decyzję o oczyszczeniu z ziemi niektórych fragmentów betonowych elementów w rejonie niemieckiego poligonu leśnego pod Bystrzycą/Janikowem. Odsłonięto drogę betonową, której do tej pory nie było widać, a także tajemniczy obiekt w ziemi. Może ktoś wie, co to jest?
A ta tajemnicza dziura w ziemi na dawnym poligonie to co?
Przy okazji wycinki drzew leśnicy podjęli decyzję o oczyszczeniu z ziemi niektórych fragmentów betonowych elementów w rejonie niemieckiego poligonu leśnego pod Bystrzycą/Janikowem.
Podziel się
Oceń

Według Przemysława Pawłowicza to może być rozbity strop piwnicy (dziś wygląda to absurdalnie, bo to w środku lasu, ale kiedyś na środku wielkiego poligonu). Do czego służyła Niemcom? Nie wiemy. Na pewno nie radzimy, aby tam wchodzić, bo to może być ryzykowne i niebezpieczne. Takich "pułapek" jest tam więcej. 

Nie ma wątpliwości, że odsłonięte droga, podobnie jak znane do tej pory i widoczne od dawna prowadziły do stanowiska dział, gdzie podczas II wojny światowej Niemcy przeprowadzali próby strzeleckie dział, produkowanych w Zakładach Kruppa. 

O tajemnicach bystrzyckiego lasu wiele razy pisał w "Gazecie Powiatowej" Przemysław Pawłowicz. Oto fragmentu jego tekstu, aby widzieć, z czym mamy do czynienia: 

*

Leśny poligon - strzelnica położona w lesie na północ od Bystrzycy, jest związana z produkcją dział w zakładach "Bertha". Każda wyprodukowana armata była poddawana serii testów próbnych, wykonywanych na tej strzelnicy. W 1943 roku wybudowano sieć dróg betonowych, zmodernizowano drogę z zakładów do strzelnicy, ułożono linię kolejki wąskotorowej. Powstał spory leśny zakład, wybudowano biura, baraki mieszkalne, doprowadzono linie energetyczne, powstały magazyny amunicji, wartownie, baseny  przeciwpożarowe, stanowiska dział, wielki żelbetowy kulochwyt na trzy stanowiska strzeleckie, dwie piętrowe wieże oraz sieć bunkrów obserwacyjnych.

Leśną strzelnicę zaczęto użytkować w 1943 roku.  Wyprodukowane lufy artyleryjskie przywożono w to miejsce i odbywało się strzelanie w dwóch seriach. Pomimo zniszczeń i upływu lat, do dziś można obejrzeć zachowane wyposażenie strzelnicy. Drogi dojazdowe były żelbetowe, przygotowano place manewrowe i system ruchomych suwnic, ułatwiających przeładunek dział. Do strzelań nie przewożono kompletnych armat. W "Bercie" montowano lufę i zespół oporowo-powrotny oraz kołyskę działa. Te elementy transportowano na testy w strzelnicy. Tam umieszczano gotową kołyskę z lufą na łożu armatnim i strzelano do kulochwytu. Używano do tego pustych pocisków, bez zapalników i ładunku, tzw. "korki". Trzy stanowiska strzelania z dział znajdują się w odległości 150 metrów od kulochwytu. Pierwszy cykl prób składał się z czterech, a najwyżej ośmiu strzałów, to pozwalało stwierdzić poprawność wykonania lufy i zamka, ustalić, czy nie występują zagrożenia rozdęcia działa, zaklinowania pocisku.

Po stwierdzeniu, że lufa działa poprawnie, wykonywano serię strzelań na większe odległości. Ustawiano różne kąty prowadzonego ostrzału i przy założonych parametrach przyjmowano telefoniczne (radiowe?) meldunki o zasięgu, szybkości wylotowej pocisku, skupieniu padających pocisków, a także toru lotu. Z założenia prawidłowo wykonana haubica powinna zapewniać dużą dokładność ostrzału (skupienie) i niewielki rozrzut pocisków w celu. Działa spełniające przyjęte parametry ponownie przewożono do fabryki na montaż końcowy.

Część produkcji (np. działa czołgowe) kierowano do innych zakładów, zajmujących się montażem końcowym. Montaż i rozmontowanie haubicy dużego kalibru wymaga zaplecza warsztatowego i zespołu wyszkolonych specjalistów. Z uwagi na wielkość produkcji w "Bercie", było bardzo dużo czynności montażowych, zatem skala pracy również w lesie, obok strzelnicy, musiała być porównywalna. To daje wyobrażenie o liczbie zatrudnionych specjalistów oraz niezbędnym zapleczu warsztatowym. W pobliżu kulochwytu stanowiska strzelania mają rozstaw typowy dla tzw. "ogonów", co potwierdza także strzelanie z typowych podstaw i podwozi haubic. Wielki żelbetowy kulochwyt jest wyposażony w długie, zamknięte również od góry przestrzenie wypełnione piaskiem, w celu zatrzymywania wystrzeliwanych pocisków próbnych. Żelbetowo-piaskowe kulochwyty szybko wypełniały się pociskami, które wykopywano i odwożono do huty. Kulochwyt ponownie napełniano piaskiem i kontynuowano strzelanie. Zachowana betonowa droga prowadzi właśnie do kulochwytu. Ten obiekt jest wciąż dużą budowlą: szerokość 30 metrów, długość 14 m, wysokość 9 m, okna wlotowe (cel) 4 x 3,50 grubość ściany 60 cm. Wokół kulochwytu zachowały się stawy, które są dawnymi wyrobiskami piasku, używanego do budowy i do wypełniania kulochwytu. Strzelanie na dalsze odległości, w kierunku Lubszy, odbywało się z tego samego miejsca, obok stanowisk do strzelania testowego. W czasie prowadzenia ostrzału na dalsze odległości, posterunki zamykały ruch na wszystkich drogach w obrębie lasu i pobliskich wsi.

W styczniu 1945 roku Rosjanie zajęli poligon "Berthawerk" bez zniszczeń, nawet z dużym zasobem uzbrojenia. Według źródeł sowieckich, na strzelnicy znaleziono aż 500 dział. Sowieci zdemontowali i wywieźli wyposażenie zakładów Kruppa w głąb ZSRR. Strzelnica nie była im potrzebna, ale wykorzystano ją jako poligon lotniczy. Już w drugiej połowie lat czterdziestych XX wieku rozpoczęto tu ćwiczebne bombardowanie z lotu nurkowego. Idealnym celem dla samolotów był betonowy kulochwyt.  Nawet dzisiaj krajobraz tej okolicy jest niemal księżycowy. Są wielkie leje po wybuchach bomb, betonowe drogi - podniesione i poskręcane, okrągłe kratery. Większość dróg jest zdewastowana, a wokół wciąż straszy znaczna ilość niewybuchów.  To właśnie w tym okresie ostatecznie zniszczono pozostałe wyposażenie poligonu, przetrwała tylko niewielka część dróg betonowych. Kulochwyt przetrzymał sowieckie bombardowania, a bezpośrednie trafienie i przebicie stropu jest widoczne na jednym ze stanowisk.  Sowieckie bombowce przylatywały tu również z pobliskiego Brzegu i z lotniska w Marcinkowicach.

Więcej można przeczytać tutaj: 

 

 



Napisz komentarz

Komentarze

Michał 09.10.2022 21:20
Miejcie świadomość że jeżeli komuś się coś stanie w tym miejscu to będzie waszą sporą zasługą.Wypada najpierw sprawdzić temat a dopiero po tym artykuł.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Stszek Porażka Treść komentarza: Panie Burmistrzu, Oczywiście, że podpiszę tę petycję, bo windy na naszym dworcu są po prostu niezbędne. Codziennie widzę starszych ludzi, rodziców z wózkami czy podróżnych z ciężkimi walizkami, którzy muszą męczyć się na tych schodach. To wstyd, żeby w XXI wieku tak to wyglądało. Dobrze, że miasto w końcu rusza z taką akcją. Jednak jako mieszkaniec czuję ogromny niesmak i muszę zadać Panu proste pytanie: dlaczego dopiero teraz? Przecież ten remont nie zaczął się wczoraj. Wydajemy jako państwo 17 milionów złotych na odnowienie budynku dworca, robotnicy zaraz kończą prace i montują neony, a my dopiero w październiku zbieramy podpisy, żeby ktoś łaskawie zauważył, że pasażerowie nie mają jak dojść na perony? Przecież o tym, że PKP S.A. robi budynek, a PKP PLK odpowiada za perony i brakuje im kasy, było wiadomo od lat. Gdzie były władze miasta, kiedy te projekty były zatwierdzane i planowane? Dlaczego wtedy nikt tego nie pilnował i nie zgrał w czasie? Dla mnie, jako mieszkańca, zbieranie podpisów w tym momencie wygląda po prostu jak ratowanie wizerunku i zrzucanie winy na Warszawę, bo temat został wcześniej przespany. Mój podpis Pan dostanie, bo zależy mi na Oławie. Ale oprócz petycji, która może utknąć w ministerialnych szufladach na kolejne lata, oczekuję od Pana konkretów – jakie realne, twarde kroki podejmie Urząd Miejski, jeśli PKP PLK znowu odpowie nam tradycyjnym „brak środków”? Data dodania komentarza: 12.10.2026, 17:33 Źródło komentarza: Petycja gotowa. Można podpisywać od jutra Autor komentarza: oławiak Treść komentarza: Ja również uważam ,że to musztarda po obiedzie . Trzeba było patrzyć jak Burmistrzowi przedstawiono remont dworca, gdzie był wówczas.? Teraz namawia nas do petycji , to jest śmiech na sali ,czy nas mieszkańców ma się za idiotów czy co? Co to da teraz ile będziemy czekać i nie doczekamy się nigdy! O kasach , też nikt nic , nie wiedział prawda! Cóż czekamy na wszystkie media i władze samorządowe jak pokażą otwarcie wyremontowanego ale zupełnie niefunkcjonalnego dworca kolejowego !!! Data dodania komentarza: 12.10.2026, 16:37 Źródło komentarza: Petycja gotowa. Można podpisywać od jutra Autor komentarza: zazdrośnik Treść komentarza: Czyja własnością jest owa Hubertowka. Lokal niczego sobie. Fajny wystrój. Meble, klimat. Pozazdrościć Kołu Łowieckiemu Bażant z Oławy . Jak się znalazła we władaniu tych ludzi ? Musieli się nieźle napracować myśliwi, aby coś takiego wybudować. Brawo Data dodania komentarza: 12.10.2026, 16:26 Źródło komentarza: W Janikowie jak zwykle brawurowo Autor komentarza: oławiak Treść komentarza: Co tu oceniać, a gdzie był wcześniej , jak mu przedstawiono remont dworca? Data dodania komentarza: 12.10.2026, 16:25 Źródło komentarza: Petycja gotowa. Można podpisywać od jutra Autor komentarza: symetrysta Treść komentarza: Oławianie do podpisów... ale nie petycję, tylko trzeba zająć się referendum, wtedy te podpisy zbierzemy "raz dwa" Data dodania komentarza: 12.10.2026, 16:03 Źródło komentarza: Petycja gotowa. Można podpisywać od jutra Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Krzyś parkingowy Misia Kameleona zawsze ma rację ten nasz koleżka z NG ( nasi górą) do koryta. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Radny Krzysztof Skrzydłowski do prezesa CSiR: - Pan jest bezczelny
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama