Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 02:27
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Prawdziwe słonie i lwy z naszych Miłocic? Czemu nie!

Zimową porą w przedwojennych Miłocicach można było usłyszeć porykiwania lwów i trąbienie afrykańskich słoni... Nie. To nie początek bajki. To lokalna historia, która wyszła za opłotki wsi dopiero wtedy, gdy zaczęli zjawiać się w niej nowi, ciekawi mieszkańcy, zainteresowani przeszłością tej ziemi. Bo dla miejscowych, żyjących tu od wojny, informacja o cyrkowych zwierzętach była naturalna, zastana, zwyczajna. To tak, jakby mieli się dziwić, że ktoś ma kury. No ma! I co w tym dziwnego?
Prawdziwe słonie i lwy z naszych Miłocic? Czemu nie!
Po lewej Cyrk Buscha na placu Rozjednym we Wrocławiu w latach świetności. Na pocztówce z początków XX wieku uwieczniono przemarsz słoni do cyrku. Niżej to, co zostało z cyrku po II wojnie światowej. Po prawej budynki z zimowej siedziby cyrku w Miłoszycach/Mühlatschütz - na górze stan obecny pozostałych budynków, niżej zdjęcie z 1944 roku

Źródło: Źródło zdjęć z Mühlatschütz: Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz 1944 by Gabriele Feissel und Erika Gensichen. Archiv Circus Busch Berlin im Berlin-Brandenburgischen Wirtschaftsarchiv.

Podziel się
Oceń

Fragmenty tekstu, który ukazał się w "Gazecie Powiatowej":

 

... Cyrk powstał w 1884 roku z inicjatywy mistrza jeździectwa Paula Buscha i od razu sygnowany był jego nazwiskiem. Szybko zyskał na popularności i stał się najważniejszym w Cesarstwie Niemieckim. Oprócz okazałych stacjonarnych siedzib cyrku, o których wspomniała Zosia Zaporowska, artyści podróżowali na charakterystycznych wozach po całej Europie. Spektakle odbywały się w namiotach. Niestety, nie udało nam się ustalić, kiedy utworzono zimową kwaterę w Mühlatschütz, czyli obecnych Miłocicach. 

Po śmierci założyciela, w 1927 roku, na czele cyrku stanęła jego córka Paula Busch urodzona w 1886. Już od dekady była współwłaścicielką biznesu. Świetnie sprawdzała się jako menadżerka - oprócz talentu pisarskiego, o którym wspomniano w internetowym wpisie, Paula dobrze czuła się również na scenie. Podczas spektakli występowała też jako pogromczyni dzikich zwierząt.

Wiedeńską siedzibę cyrku sprzedano po I wojnie światowej. Paula Busch wstąpiła w 1933 roku do NSDAP, ale nawet posiadanie partyjnej legitymacji nie uchroniło jej berlińskiego biznesu. Już rok później załoga musiała opuścić tamtejszą siedzibę, którą zburzono w 1937 roku w związku z nazistowskimi planami przebudowy stolicy Niemiec.

W czasie II wojny światowej Cyrk Buscha głównie w celach propagandowych wędrował również po krajach okupowanych. W lipcu 1940 roku przybył do Warszawy. Pomimo zachęt ze strony Niemców, spektakle nie cieszyły się dużym powodzeniem. Z ciekawostek można wspomnieć, że Nowy Kurier Warszawski z tamtego okresu informował, że w ciągu jednego sezonu cyrk zużywał 550.000 kg mięsa końskiego, 400.000 kg słomy, 290.000 kg siana oraz 50.000 kg roślin pastewnych, a w jednym oddziale zatrudnionych jest 260 osób.

W kolejnych latach, ze względu na wojenne okoliczności, cyrk tracił na znaczeniu. Baza w Hamburgu uległa zniszczeniu podczas alianckich bombardowań w lipcu 1943 roku. Od tego czasu jedyna siedziba Cyrku Buscha była we Wrocławiu, jednak podczas oblężenia miasta w 1945 roku i ona uległa zniszczeniu.

Pod koniec wojny zabudowania należące do Cyrku Buscha w dzisiejszych Miłocicach były schronieniem dla Niemców, którzy uciekali na zachód przed Sowietami. W jednej z relacji pojawia się stwierdzenie, że zimową kwaterą (Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz) zarządzała Micaela Busch, czyli córka Pauli. Podobno małe dzieci zabierały ze sobą sterty porzuconych biletów, aby po wojnie nie musieć płacić za wstęp do cyrku.

A co się stało z pracownikami? Wiemy, że wraz z garstką inwentarza podczas zakończenia wojny przebywali w uzdrowisku Cieplice Śląskie-Zdrój, które dziś jest częścią Jeleniej Góry. Przez pierwsze miesiące pokoju w Europie artyści za zgodą Rosjan umilali swoimi występami czas sowieckim żołnierzom. Niedługo później cyrk wyjechał do Berlina z 60 końmi, 10 egzotycznymi zwierzętami, 12 wozami i 40 pracownikami.

W trudnej powojennej rzeczywistości Paula Busch wraz z córka próbowała się odnaleźć i odbudować imperium, lecz pomimo drobnych sukcesów ostatecznie musiała ogłosić bankructwo w 1962 roku. Sprzedała też prawa do swojej marki cyrkowi Rolanda w Berlinie, który zmienił nazwę na Busch-Roland. Jeszcze do niedawna funkcjonował, ale ostatecznie również upadł.

Obecnie w Niemczech istnieje kilka cyrków powiązanych z tym, który nas interesuje. Część korzysta z rozpoznawalnej nazwy i licencji "Busch", w innych pracują potomkowie tej rodziny.

Paula zmarła w 1973 roku.

 

A dziś w Miłocicach?

 

Miejsca, gdzie stacjonował cyrk, nie widać z głównej drogi. Gdy się tam dojdzie, też nie robi wrażenia, bo niemal wszystkie zabudowanie gospodarcze, w których przechowywano zwierzęta, są wyburzone. Piękna alejka, wysadzana drzewami, prowadząca do dworku, zwanego dziś przez część mieszkańców "pałacykiem", zarosła. Nie ma śladu po cyrkowej przeszłości. Dworek jest odnowiony, ale już bez dawnych ozdób, służy kilku rodzinom za mieszkanie. Zachowała się dawna kuźnia, pełniąca dziś funkcję garażu.

Po wojnie to miejsce wyglądało zupełnie inaczej. 

- Dziewczyny zbierały tam świecidełka, koraliki, cekiny z cyrkowych strojów, i wykorzystywały przy szycia własnych sukienek - wspomina Eleonora Twardowska, najstarsza mieszkanka Miłocic (na fot. niżej), która w tym roku obchodzi 102-lecie urodzin, a do wsi przyjechała w 1946 roku.

Pan Jan, mieszkający dziś przy głównej ulicy, zapamiętał, że przy "pałacyku" było wtedy sporo akcesoriów cyrkowych, ubrań i zabawek.

- Niemcy to zostawili, a Polacy zrujnowali - opowiada. - Widziałem stojące tam wozy cyrkowe. Były drewniane, kryte blachą. Nasi kradli z nich deski na opał. Były też takie specjalne podnóżki dla słoni czy koni. Jak tu przyjechałem w 1947 roku, miałem 5 lat, więc niewiele pamiętam, ale Niemców na pewno już nie było. Olbrzymia szopa jeszcze stała, potem PGR ją rozebrał. Cyrkowcy w niej ćwiczyli. Ale były też obory, stodoły - wszystko na potrzeby cyrkowych zwierząt. Ich już nie było, ale okratowane wozy cyrkowe dla zwierząt widziałem...

*

Kopie archiwalnych zdjęć udostępniło nam berlińskie archiwum. Fotografie wykonały w maju 1944 roku Erika Gensichen oraz jej córka Gabriele Feissel, które przyjaźniły się z Paulą Busch i Martinem Schaaffem. Tego ostatniego od zawsze fascynowały cyrki. W wieku dwunastu lat chwycił za telefon i po prostu zadzwonił do Pauli Busch. Tak zaczęła się ich przyjaźń na całe życie. Martin był kolekcjonerem wszystkiego, co związane z cyrkami - od wycinków z gazet po elementy wyposażenia. Zmarł w 2015 roku, w wieku... 105 lat! W 2019 roku jego córka przekazała wszystkie pamiątki do archiwum, gdzie zdjęcia i inne dokumenty przez następne dwa lata digitalizowano i opisywano. Wśród tysięcy obiektów znalazło się też 18 "cyrkowych" fotografii wykonanych w dawnych Miłocicach. Niżej publikujemy kilka z nich.

*

Źródło zdjęć archiwalnych: Mühlatschütz: Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz 1944 by Gabriele Feissel und Erika Gensichen. Archiv Circus Busch Berlin im Berlin-Brandenburgischen Wirtschaftsarchiv.

Cały obszerny  tekst w najnowszym wydaniu "Gazety Powiatowej" - do kupienie ne terenie powiatu oławskiego lub w wersji elektronicznej TU: 

 


 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama