Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 21:43
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski

Prawdziwe słonie i lwy z naszych Miłocic? Czemu nie!

Zimową porą w przedwojennych Miłocicach można było usłyszeć porykiwania lwów i trąbienie afrykańskich słoni... Nie. To nie początek bajki. To lokalna historia, która wyszła za opłotki wsi dopiero wtedy, gdy zaczęli zjawiać się w niej nowi, ciekawi mieszkańcy, zainteresowani przeszłością tej ziemi. Bo dla miejscowych, żyjących tu od wojny, informacja o cyrkowych zwierzętach była naturalna, zastana, zwyczajna. To tak, jakby mieli się dziwić, że ktoś ma kury. No ma! I co w tym dziwnego?
Prawdziwe słonie i lwy z naszych Miłocic? Czemu nie!
Po lewej Cyrk Buscha na placu Rozjednym we Wrocławiu w latach świetności. Na pocztówce z początków XX wieku uwieczniono przemarsz słoni do cyrku. Niżej to, co zostało z cyrku po II wojnie światowej. Po prawej budynki z zimowej siedziby cyrku w Miłoszycach/Mühlatschütz - na górze stan obecny pozostałych budynków, niżej zdjęcie z 1944 roku

Źródło: Źródło zdjęć z Mühlatschütz: Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz 1944 by Gabriele Feissel und Erika Gensichen. Archiv Circus Busch Berlin im Berlin-Brandenburgischen Wirtschaftsarchiv.

Podziel się
Oceń

Fragmenty tekstu, który ukazał się w "Gazecie Powiatowej":

 

... Cyrk powstał w 1884 roku z inicjatywy mistrza jeździectwa Paula Buscha i od razu sygnowany był jego nazwiskiem. Szybko zyskał na popularności i stał się najważniejszym w Cesarstwie Niemieckim. Oprócz okazałych stacjonarnych siedzib cyrku, o których wspomniała Zosia Zaporowska, artyści podróżowali na charakterystycznych wozach po całej Europie. Spektakle odbywały się w namiotach. Niestety, nie udało nam się ustalić, kiedy utworzono zimową kwaterę w Mühlatschütz, czyli obecnych Miłocicach. 

Po śmierci założyciela, w 1927 roku, na czele cyrku stanęła jego córka Paula Busch urodzona w 1886. Już od dekady była współwłaścicielką biznesu. Świetnie sprawdzała się jako menadżerka - oprócz talentu pisarskiego, o którym wspomniano w internetowym wpisie, Paula dobrze czuła się również na scenie. Podczas spektakli występowała też jako pogromczyni dzikich zwierząt.

Wiedeńską siedzibę cyrku sprzedano po I wojnie światowej. Paula Busch wstąpiła w 1933 roku do NSDAP, ale nawet posiadanie partyjnej legitymacji nie uchroniło jej berlińskiego biznesu. Już rok później załoga musiała opuścić tamtejszą siedzibę, którą zburzono w 1937 roku w związku z nazistowskimi planami przebudowy stolicy Niemiec.

W czasie II wojny światowej Cyrk Buscha głównie w celach propagandowych wędrował również po krajach okupowanych. W lipcu 1940 roku przybył do Warszawy. Pomimo zachęt ze strony Niemców, spektakle nie cieszyły się dużym powodzeniem. Z ciekawostek można wspomnieć, że Nowy Kurier Warszawski z tamtego okresu informował, że w ciągu jednego sezonu cyrk zużywał 550.000 kg mięsa końskiego, 400.000 kg słomy, 290.000 kg siana oraz 50.000 kg roślin pastewnych, a w jednym oddziale zatrudnionych jest 260 osób.

W kolejnych latach, ze względu na wojenne okoliczności, cyrk tracił na znaczeniu. Baza w Hamburgu uległa zniszczeniu podczas alianckich bombardowań w lipcu 1943 roku. Od tego czasu jedyna siedziba Cyrku Buscha była we Wrocławiu, jednak podczas oblężenia miasta w 1945 roku i ona uległa zniszczeniu.

Pod koniec wojny zabudowania należące do Cyrku Buscha w dzisiejszych Miłocicach były schronieniem dla Niemców, którzy uciekali na zachód przed Sowietami. W jednej z relacji pojawia się stwierdzenie, że zimową kwaterą (Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz) zarządzała Micaela Busch, czyli córka Pauli. Podobno małe dzieci zabierały ze sobą sterty porzuconych biletów, aby po wojnie nie musieć płacić za wstęp do cyrku.

A co się stało z pracownikami? Wiemy, że wraz z garstką inwentarza podczas zakończenia wojny przebywali w uzdrowisku Cieplice Śląskie-Zdrój, które dziś jest częścią Jeleniej Góry. Przez pierwsze miesiące pokoju w Europie artyści za zgodą Rosjan umilali swoimi występami czas sowieckim żołnierzom. Niedługo później cyrk wyjechał do Berlina z 60 końmi, 10 egzotycznymi zwierzętami, 12 wozami i 40 pracownikami.

W trudnej powojennej rzeczywistości Paula Busch wraz z córka próbowała się odnaleźć i odbudować imperium, lecz pomimo drobnych sukcesów ostatecznie musiała ogłosić bankructwo w 1962 roku. Sprzedała też prawa do swojej marki cyrkowi Rolanda w Berlinie, który zmienił nazwę na Busch-Roland. Jeszcze do niedawna funkcjonował, ale ostatecznie również upadł.

Obecnie w Niemczech istnieje kilka cyrków powiązanych z tym, który nas interesuje. Część korzysta z rozpoznawalnej nazwy i licencji "Busch", w innych pracują potomkowie tej rodziny.

Paula zmarła w 1973 roku.

 

A dziś w Miłocicach?

 

Miejsca, gdzie stacjonował cyrk, nie widać z głównej drogi. Gdy się tam dojdzie, też nie robi wrażenia, bo niemal wszystkie zabudowanie gospodarcze, w których przechowywano zwierzęta, są wyburzone. Piękna alejka, wysadzana drzewami, prowadząca do dworku, zwanego dziś przez część mieszkańców "pałacykiem", zarosła. Nie ma śladu po cyrkowej przeszłości. Dworek jest odnowiony, ale już bez dawnych ozdób, służy kilku rodzinom za mieszkanie. Zachowała się dawna kuźnia, pełniąca dziś funkcję garażu.

Po wojnie to miejsce wyglądało zupełnie inaczej. 

- Dziewczyny zbierały tam świecidełka, koraliki, cekiny z cyrkowych strojów, i wykorzystywały przy szycia własnych sukienek - wspomina Eleonora Twardowska, najstarsza mieszkanka Miłocic (na fot. niżej), która w tym roku obchodzi 102-lecie urodzin, a do wsi przyjechała w 1946 roku.

Pan Jan, mieszkający dziś przy głównej ulicy, zapamiętał, że przy "pałacyku" było wtedy sporo akcesoriów cyrkowych, ubrań i zabawek.

- Niemcy to zostawili, a Polacy zrujnowali - opowiada. - Widziałem stojące tam wozy cyrkowe. Były drewniane, kryte blachą. Nasi kradli z nich deski na opał. Były też takie specjalne podnóżki dla słoni czy koni. Jak tu przyjechałem w 1947 roku, miałem 5 lat, więc niewiele pamiętam, ale Niemców na pewno już nie było. Olbrzymia szopa jeszcze stała, potem PGR ją rozebrał. Cyrkowcy w niej ćwiczyli. Ale były też obory, stodoły - wszystko na potrzeby cyrkowych zwierząt. Ich już nie było, ale okratowane wozy cyrkowe dla zwierząt widziałem...

*

Kopie archiwalnych zdjęć udostępniło nam berlińskie archiwum. Fotografie wykonały w maju 1944 roku Erika Gensichen oraz jej córka Gabriele Feissel, które przyjaźniły się z Paulą Busch i Martinem Schaaffem. Tego ostatniego od zawsze fascynowały cyrki. W wieku dwunastu lat chwycił za telefon i po prostu zadzwonił do Pauli Busch. Tak zaczęła się ich przyjaźń na całe życie. Martin był kolekcjonerem wszystkiego, co związane z cyrkami - od wycinków z gazet po elementy wyposażenia. Zmarł w 2015 roku, w wieku... 105 lat! W 2019 roku jego córka przekazała wszystkie pamiątki do archiwum, gdzie zdjęcia i inne dokumenty przez następne dwa lata digitalizowano i opisywano. Wśród tysięcy obiektów znalazło się też 18 "cyrkowych" fotografii wykonanych w dawnych Miłocicach. Niżej publikujemy kilka z nich.

*

Źródło zdjęć archiwalnych: Mühlatschütz: Circus Busch - Winterquartier Mühlatschütz 1944 by Gabriele Feissel und Erika Gensichen. Archiv Circus Busch Berlin im Berlin-Brandenburgischen Wirtschaftsarchiv.

Cały obszerny  tekst w najnowszym wydaniu "Gazety Powiatowej" - do kupienie ne terenie powiatu oławskiego lub w wersji elektronicznej TU: 

 


 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama