Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:35
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dla Edyty zebrano wczoraj na koncercie 2904 zł. Dziękujemy!

Podczas wczorajszego koncertu zespołu Piękni i Młodzi, zorganizowanego z okazji Dnia Kobiet, prowadzona była zbiórka środków na leczenie i rehabilitację Edyty Elwertowskiej pod hasłem: "Dajmy Edycie normalne życie"
Dla Edyty zebrano wczoraj na koncercie 2904 zł. Dziękujemy!
Podczas koncertu zespołu Piękni i Młodzi z okazji Dnia Kobiet, na leczenie i rehabilitację Edyty Elwertowskiej zebrano 2904 zł

Źródło: UM Oława

Podziel się
Oceń

- Jest nam miło poinformować, że zebrano łącznie 2904,00 zł - czytamy na profilu Miasto Oława. -  W imieniu organizatorów zbiórki bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom. Jak pięknie, że w Oławie nie brakuje osób z wielkim sercem.

Po udarze przeskakuje wszystkie diagnozy, jakie stawiali jej lekarza. Mówili, że ewentualnie poruszy głową - poruszyła. Powiedzieli, że to raczej już wszystko, no może jeszcze ewentualnie poruszy ręką - zaczęła ruszać ręką. I wróciła jej mowa...


*

Fragment rozmowy z jej bratem Kryspinem Matusewiczem, jaka ukazał się na łamach "Gazety Powiatowej":

 

- Kiedy dowiedziałeś się, że z siostrą jest coś nie tak?

- Gdy byłem na sylwestra u znajomych, około godz. 20.00 dostałem telefon od Manueli, córki siostry, że ta od dłuższego czasu nie odbiera telefonu. Po godzinie Manuela zadzwoniła do mnie sprzed domu mamy z informacją, że drzwi, które zawsze miały być otwarte, gdy jest w domu, są zamknięte, a światło w środku się paliło. Ostatecznie trzeba było wezwać fachowca. Gdy drzwi udało się pokonać, okazało się, że Edyta leży na podłodze. Wiedzieliśmy od razu, że to udar, bo ona już go przechodziła 5 lat temu. Manuela na co dzień mieszka w Irlandii, a wtedy przyjechała do Polski na pogrzeb. Ponieważ Edyta miała ciężką grypę, powiedziała, żeby córka zamieszkała na te kilka dni u koleżanki, bo nie chce jej zarazić. Gdyby tego dnia była normalnie z mamą w domu, pomoc przyszłaby szybciej. To był jeden z kilku zbiegów okoliczności, które złożyły się na to, że stało się tak, jak się stało. Drugi był taki, że kilka dni wcześniej Edyta dzwoniła do mnie, że źle się czuje z tą grypą. Wezwałem do niej pogotowie, a ratownik podał jej jakieś dobre lekarstwo i spytał, jakie leki wcześniej brała. Powiedziała, że tylko aspirynę, a to lek, który dodatkowo rozrzedza krew. Ratownik zasugerował wtedy, że skoro aspiryna nie pomaga, niech weźmie coś innego. Przestała więc brać aspirynę, a może gdyby ją wzięła, do udaru by nie doszło, bo krew nie byłaby taka gęsta.

- Po udarze Edyta trafiła do szpitala przy Koszarowej...

- Nie mogliśmy tam wejść, bo na oddziale bardzo dbają o sterylność, poza tym grypa szalała, więc nie było odwiedzin. Dowiedzieliśmy się tylko, że siostra tam jest i że już ćwiczy z logopedą. Uznaliśmy, że będzie dobrze, ale po trzech dniach, kiedy Manuela miała już obietnicę, że będzie mogła się zobaczyć z mamą, jej już tam nie było. Została w trybie pilnym przewieziona karetką do szpitala na Weigla. Praktycznie wieźli ją martwą, bo serce przestało pracować, trzeba ją było w karetce reanimować. Trafiła od razu na stół operacyjny. Okazało się, że mózg puchnie, miała obrzęk, trzeba było otworzyć czaszkę. Od pani doktor usłyszałem wtedy, żebyśmy nie mieli większych nadziei, bo przy tak wielkim wylewie jeżeli ona otworzy oczy, to już będzie sukces. I chyba faktycznie nie liczyli na więcej, bo gdy po 2 tygodniach Edyta wróciła na Koszarową, to szukali w jej ciele tej wyciętej kości z czaszki, która powinna być gdzieś zaszyta w ciele, co podobno jest standardową procedurą, aby kość przeżyła i dało się ją z powrotem wsadzić na miejsce, ale nigdzie jej nie było.

- Jaka była twoja pierwsza reakcja na tragedię siostry?

- Nigdy w życiu nikomu nie życzyłem śmierci, nawet najgorszym wrogom. I to jest paradoks, bo w tej sytuacji nagle zacząłem życzyć śmierci własnej siostrze. Gdy usłyszałem, że będzie "warzywem", które tylko otworzy oczy, uznałem, że lepiej byłoby, gdyby w ogóle odeszła. To moje myślenie było podyktowane tym, że przy pierwszym udarze Edyta bardzo mocno przeżywała, że "mowa jej uciekła", że była sparaliżowana. To był dla niej straszny stan i mówiła, że gdyby się kiedyś miał powtórzyć, to mamy ją odciąć od tej całej aparatury. Podejrzewam, że prawdopodobnie przebaczyłaby mi... Gdy ją pierwszy raz po udarze zobaczyłam, po prostu leżała i na nic nie reagowała. Dopiero po kilku dniach otworzyła oczy. Po słowach pani doktor uznałem, że to już jest wszystko, na co można liczyć. Żałuję tego, co wtedy sobie pomyślałem, bo teraz to, co się dzieje na Koszarowej, przeskakuje wszystkie diagnozy, jakie jej stawiali lekarz. Mówili, że ewentualnie głową poruszy - poruszyła. Powiedzieli, że to już wszystko, ewentualnie ręką ruszy - zaczęła ruszać ręką. Zaczęła też mówić. Trafiliśmy na fantastycznego rehabilitanta, zdołał sprawić, że ruszą już stopą, jest wyraźna poprawa. Humor jej dopisuje, znów bywa złośliwa. Z kłopotami, ale mówi. Rehabilitacja czyni cuda, więc trzeba ją przeprowadzać jak najszybciej... Dlatego zbieramy pieniądze, bo to jednak spore wydatki. Miesięczna fachowa pomoc w szpitalu rehabilitacyjnym to 20 tys. zł, a potrzebna będzie co najmniej przez 4 miesiące...

*

Pomóc można TUTAJ:

 


Napisz komentarz

Komentarze

Kryspin Matusewicz 09.03.2023 21:12
Dziękuję wszystkim Paniom z koncertu, za wsparcie dla mojej siostry Edyty. Jednocześnie przypominam, że mamy założone subkonto do wpłat 1.5% podatku z rocznego pitu. KRS 0000 272 272 EDYTA ELWERTOWSKA

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama