Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 08:17
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Druhna Mila. Dziś mija 20 lat, od kiedy odeszła od nas

Syn Lesław Mazur wspomina mamę - druhnę Emilię Mazur, wieloletnią kwatermistrz Hufca ZHP w Oławie, uczestniczkę 80 obozów harcerskich
Druhna Mila. Dziś mija 20 lat, od kiedy odeszła od nas
Syn Lesław Mazur wspomina mamę - druhnę Emilię Mazur, wieloletnią kwatermistrz Hufca ZHP w Oławie, uczestniczkę 80 obozów harcerskich

Autor: fot. arch., Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Druhna Mila - pod tym imieniem moją Mamę Emilię Mazur (1921-2003) znała prawie cała Oława i okolice. 

Urodziła się w Kohelu Małym, który dziś jest dzielnicą Przemyśla, , ale od trzeciego roku życia mieszkała w Drohobyczu, w mieście Bruno Szulca, gdzie dorastała, chodziła do średniej szkoły handlowej, należała do organizacji harcerskiej.

W 1945 roku wraz mężem, synem, ze swoją mamą i braćmi (ojciec był od 1939 roku na Zachodzie w wojsku, najpierw we Francji, później w Anglii), zostaje wyrzucona z rodzinnego domu. Przez Wrześnię i Kalisz w maju 1946 roku przyjeżdża do Oławy. W 1958 jedzie jako księgowa na pierwszy obóz harcerzy z Oławy w Bieszczady - do Monasterca, zaledwie 90 km od swojego ukochanego Drohobycza, a zarazem nieosiągalnego ze względu na granicę.

W 1960 rozpoczyna pracę w Komendzie Hufca w Oławie jako kwatermistrz Hufca - jest to praca społeczna, ponieważ wynagrodzenie było symboliczne, a przez kilkanaście lat nie pobierała żadnego. Mama z natury była wielkim społecznikiem, przez wiele lat była członkiem komitetu rodzicielskiego w szkole nr 1 i Liceum Ogólnokształcącym w Oławie. Wówczas rola komitetów rodzicielskich była zupełnie inna - zdobywano pieniądze na remont szkoły, na wycieczki dla dzieci i na pomoce naukowe itp. Organizowano festyny, loterie, zabawy... Pamiętam wspaniałą atmosferę i zaangażowanie rodziców w sprawy szkoły.

W latach sześćdziesiątych XX wieku była dwie kadencje radną Miejskiej Rady Narodowej w Oławie. Jednocześnie pracuje w harcerstwie, wspólnie z członkami Komendy Hufca organizuje obozy harcerskie - co roku od kwietnia Mama była już zajęta organizacją obozu.

Harcerze z Oławy najpierw wyjeżdżali na wypoczynek na tereny obecnego województwa dolnośląskiego, potem zielonogórskiego, a od 1968 do Lubiatowa nad morzem. Mama była w trójce instruktorów Komendy Hufca Oława, którzy odkryli dla Oławy miejsce na obóz nad morzem w Lubiatowie.

W najlepszych latach jechały nad polskie morze na 3 turnusy , czyli w sumie blisko 1000 dzieci z Oławy i stąd moje twierdzenie, że Mamę znała cała Oława. Po zakończeniu akcji letniej Mama wraz z członkami Komendy Hufca rozliczała obozy i już jesienią myślała o obozie w następnym roku. W sumie była na 80 obozach harcerskich, a w organizacji ilu uczestniczyła, nie sposób policzyć.

Od kilku lat harcerze z Oławy organizują przekazanie Światła Betlejemskiego władzom i mieszkańcom Oławy, Zawsze jest przed świętami Bożego Narodzenia uroczysta msza święta z tej okazji. Mama przywiązywała do tej uroczystości bardzo dużą wagę - zawsze u nas na świętach musiało palić się światło betlejemskie. Pamiętali o tym harcerze i gdy już nie mogła sama pójść na mszę, zaraz po niej odwiedzili Mamę i przynosili Światło Betlejemskie.

Na początku lat dziewięćdziesiątych na dworze było zimno, akurat byłem u Mamy w domu, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Okazało się, że był to kolega szkolny ksiądz Dominik Orczykowski, który jeździł i szukał byłych drohobyczan, bo powstało we Wrocławiu Towarzystwo Byłych Drohobyczan. Pamiętam, jak Mama po wyjściu księdza długo wspominała lata młodości, zresztą Mama miała dobrą pamięć, często rozmawialiśmy na temat historii. Mój dziadek a Ojciec Mamy był postacią nietuzinkową, brał udział w obronie Lwowa, w słynnych Orlętach Lwowskich, w I i II wojnie światowej. Ja od dziecka wiedziałem, co znaczy data 17 września 1939, co to jest Katyń i Syberia.

Mama brała czynny udział w Towarzystwie Drohobyczan, jeździła na spotkania do Wrocławia, na zjazdy ogólnopolskie w Przemyślu i Częstochowie. Była też na wycieczce w Drohobyczu, ale wróciła rozczarowana - nigdy drugi raz nie chciała tam pojechać. Utrzymywała stałe kontakty ze swoimi koleżankami i kolegami z czasów szkolnych, a wiele z nich poznałem osobiście.

Na początku roku 2002 Mama otrzymuje tytuł "Oławianka Roku 2001", nadany przez Młodzieżową Radę Miasta Oławy. Jest to piękne, że młodzież Oławy podziękowała jej w ten sposób za wieloletnią pracę, za serce, które poświeciła nie tylko harcerzom, ale też dzieciom niezrzeszonym w harcerstwie. Gdy w październiku 2002 roku zaczęła chorować, na stronie internetowej Komendy Hufca ZHP w Oławie pojawił się piękny list o mojej Mamie. Dzielnie znosiła swoją chorobę. Myślami cały czas była przy harcerzach. Pamiętam, że gdy odwiedzali ją w czasie choroby, była zawsze pogodna i chciała dobrze wypaść, żyła organizacją następnego obozu, snuła plany z wyjazdem do Lubiatowa.

Mija 20 lat od śmierci Mamy, a harcerze wciąż Ją pamiętają - często na grobie Mamy widzę znicz z lilijką. Serdecznie dziękujemy. W tym roku minie 55 lat wyjazdów oławskich harcerzy do Lubiatowa. Aby uczcić tę rocznicę, grupa harcerzy z drużyny starszoharcerskiej wybiera się do Lubiatowa na rowerach, a wśród nich... najstarszy prawnuk Druhny Mili - Piotrek.

 

Syn Leszek z rodziną



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Można za darmo zjeść bo jest jadłodajnia Caritas. Z opieki dostanie się zasiłek. Nie trzeba pracować i starać, można przeżyć. Społeczeństwo ma kasę to można nażebrać na alkohol. Do noclegowni dla bezdomnych nie pójdą, bo tam nie można pić alkoholu. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: . Treść komentarza: Naciskać na MOPS. Oni jako jedyni mogą założyć sprawę w sądzie o umieszczenie takiego człowieka w jakimś miejscu, po uprzednim wywiadzie i opinii od psychologa z MOPS. Poza tym nie ma innych opcji, które byłyby zgodne z prawem. Nie mówiąc o tym, że osoba pisząca ten list pisze go aż nazbyt podejrzanie, jakby zamierzała lub zna kogoś kto zamierza wyrządzić tym ludziom krzywdę… Nie tędy droga. Redakcja powinna przemyśleć czy nie zawiadomić policji o podejrzeniu planowania przestępstwa albo coś. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 21:10 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: A Treść komentarza: Trzymam kciuki! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dużo słów. Treści niewiele Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:53 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Kolejne forum ekonomiczne i dyskusje o „architekturze nowego porządku” często wydają się przeciętnemu mieszkańcowi oderwane od codziennych problemów, takich jak rosnące ceny czy korki. Z perspektywy zwykłego obywatela brakuje w takich wydarzeniach namacalnych efektów, które przekładałyby się na lokalne inwestycje czy niższe rachunki. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:03 Źródło komentarza: Ważne rozmowy i konkretne decyzje. Za nami 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu Autor komentarza: Obatel Treść komentarza: Cóż każdy jest kowalem własnego losu, tak po ludzku bardzo im współczuję sytuacji w której się znaleźli lecz niestety oni często odmawiają pomocy ponieważ to oznacza życie ''po ludzku'' wśród społeczeństwa bez używek, racjonalnie myślący nie mogą brać spraw w swoje ręce i tworzyć grup ponad prawem bo to też są ludzie!, natomiast jako podatnicy mamo pełne prawo liczyć na to,że będzie to załatwiano systemowo i prawo powinno być równe wobec wszystkich obywateli, jeżeli swoje potrzeby fizjologiczne załatwiamy u kogoś pod oknem to jak zostaniemy złapani wówczas dostaniemy grzywnę jeżeli jej nie zapłacimy to trafimy do aresztu,podobnie jest np. z niszczeniem mienia itd. Może warto się nad tym zastanowić Data dodania komentarza: 12.09.2026, 17:19 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama