Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 18:42
ZOBACZ:
Reklama BMM
Reklama Jaśnikowski

Dziewczyna w czarnej sukience - historia zbrodni miłoszyckiej

Publikujemy fragment nowej książki reporterskiej o zbrodni miłoszyckiej, która już trafiła do księgarni. Autorką jest Ewa Wilczyńska, książka ukazała się w Wydawnictwie Agora
Dziewczyna w czarnej sukience - historia zbrodni miłoszyckiej
Publikujemy fragment nowej książki reporterskiej o zbrodni miłoszyckiej, która już trafiła do księgarni. Autorką jest Ewa Wilczyńska, książka ukazała się w Wydawnictwie Agora
Podziel się
Oceń

Kiedy Remik wyszukuje informacje o swoim nowym miejscu zameldowania, wciąż wyskakują mu informacje o śmierci Małgosi. Zna sprawę. W służbach każdy o niej słyszał, wielu na niej poległo.

W 2010 roku uznał, że warto sprawdzić, czy nie da się z nią powiązać seryjnego gwałciciela Andrzeja Ś. Działał już przecież w czasie, kiedy zamordowano Małgosię, a z Wrocławia aż tak daleko do Miłoszyc nie jest.

Swoim odkryciem chciał się podzielić z komendą wojewódzką. Umówił się na spotkanie z jej szefem, Bogusławem R. Był on jednym z głównych policjantów odpowiedzialnych za sprawę miłoszycką, najbliższym współpracownikiem Zbigniewa P.

– Może byście go przesłuchali, sprawdzili DNA – namawiał Remik.

Bogusław R. zareagował nerwowo.

  –Czego ty dalej szukasz? Wszystko już sprawdziliśmy – odburknął, a Remikowi zapaliła się lampka ostrzegawcza.

A potem kolejny raz i kolejny.

*

Remik do budowy zatrudnia lokalnych fachowców, szybko poznaje innych mieszkańców Miłoszyc. W wiosce już wiedzą: ten nowy to policjant. Remik nieraz słyszy, że byłoby dobrze, żeby ktoś do końca wyjaśnił tę sprawę. Tyle lat minęło, a nad Miłoszycami nadal wisi cień zbrodni, ludzie wciąż myślą, że tu sprawców ukrywają.

Remik zaczyna podpytywać. Czy pamiętają tamtego sylwestra? Może kogoś podejrzewają? Co wiedzą o chłopaku, którego skazali?

Mówią to samo. Komendy nie kojarzą, nikt go nigdy w Miłoszycach nie widział.

Któregoś sylwestra Remik wychodzi z domu w środku nocy. Zaciąga na głowę kaptur, przechodzi przez całą wieś od budynku, w którym było Alcatraz. Pokonuje płot i staje na podwórku, gdzie zamordowano Małgosię.

Jest kompletnie ciemno, tylko psy ujadają, a zza migoczących okien odzywają się telewizory.

"Kto ci to zrobił, dziewczyno" – myśli.

(...)

*

Śledczy nie rozumieją, dlaczego już wcześniej nie powiązano Irka z zabójstwem Małgosi. Od początku policja wiedziała, że był tamtej nocy kilkukrotnie na podwórku, gdzie doszło do zbrodni. Mieszkający tam członkowie rodziny R. widzieli, jak wychodził po wódkę. Przesłuchano go 4 stycznia, ale oprócz Szymeckiej nikt nie zwrócił uwagi, że mówił o takich samych skarpetkach, jakie miała Małgosia, choć nie mógł ich widzieć. Przeszukanie zrobiono pobieżnie. Przeprowadzono niby badania, ale pomylono modele szczęki. Zostają wyniki DNA, które miały go wykluczyć z grona podejrzanych. Tylko że w tej dziedzinie kryminalistyka zrobiła ogromny postęp.

Już po śmierci Małgosi Irek raz po raz stawał przed wymiarem sprawiedliwości. Skazywano go za kolejne gwałty, ale chociaż działał w okolicach Miłoszyc od lat, nikt nie powiązał go z Małgosią.

Zamiast tego zatrzymano Tomasza Komendę, który nigdy nie był w Miłoszycach, a kilkanaście osób potwierdzało, że sylwestra spędził w domu. Badania DNA były słabiutkie. Szczęki, jak się teraz okazało, pomylone. Zapach źle zabezpieczony.

Remik i Sobieski z ekipą muszą naprawić błędy sprzed lat.

– Jak Tomek wyjdzie, to będziesz więcej w domu? – pyta Sobieskiego córka. Nie wie, co jej odpowiedzieć. Całymi dniami siedzi w prokuraturze, przesłuchuje świadków, wertuje akta. Spotykają się także w weekendy.

Dzieci Remika bawią się w pokoju obok, nie miał ich z kim zostawić. Żona złości się trochę, że ciągle go nie ma w domu. Zna go jednak, wie, że jak się uprze, to nie odpuści.

Gdy w połowie marca 2018 roku kończą pisać uzasadnienie, siadają w gabinecie naczelnika. Jest późny wieczór, cały dzień pracowali, zamawiają pizzę.

– Myślicie, że jakby ta sprawa trafiła na kogoś innego, to cokolwiek by zrobiono? – pyta Remik.

Sobieski się zamyśla. – Dobrze, że trafiła na nas.

*

Krzyż jest metalowy, wysoki na metr. U góry ozdobiony plastikowymi wyblakłymi kwiatami. Z podstawką na znicz, który co jakiś czas ktoś wymienia. Czasem zarasta trawą tak, że ledwo go widać. Na początku stał kawałek dalej, na podwórku koło stodoły, gdzie zginęła Małgosia. Ale właściciele posesji go u siebie nie chcieli, więc wylądował na poboczu obok tylnego wejścia na ich działkę.

Chodzą tędy zwykle jedynie mieszkańcy okolicznych domów, nie ma innych powodów, żeby tu zachodzić. Równoległa ulica jest bardziej uczęszczana. Są przy niej przystanek, kościół, sklep. I budynek świetlicy, w którym jednak od tamtego sylwestra niewiele się dzieje. Mieszkańcy czasem organizują imprezy, ale nawet najlepsze dekoracje nie są w stanie ukryć odrapanych ścian. W podłodze są dziury, toalety zaniedbane. Władze gminy wyremontują budynek dopiero w 2023 roku, otwarcie zorganizują z pompą. Lokalni politycy przetną wstęgę, a wszystko poświęci ksiądz. Dla mieszkańców świetlica ma być otwarta codziennie, przede wszystkim zapewni zajęcia dla najmłodszych. Miłoszyce to największa wieś w całej gminie, a ciągle się rozrasta. Ceny nieruchomości są bardzo konkurencyjne w porównaniu z wrocławskimi, a to ledwie dwadzieścia pięć kilometrów. Chociaż w godzinach szczytu trzeba swoje odstać.

Po raz pierwszy przyjeżdżam do Miłoszyc w kwietniu 2018 roku. Chcę porozmawiać z mieszkańcami, razem ze mną jest fotoreporter Krzysiek Ćwik. Parkujemy między sklepem a świetlicą. Na podwórku, na którym doszło do zbrodni, widzimy kręcących się ludzi. Jest może dziesięć osób, chodzą całą grupą z jednego miejsca w drugie, coś pokazują, oglądają. Podchodzimy bliżej, zaraz się wszyscy obracają w naszą stronę. Wyglądają na zirytowanych.

– Kto pani powiedział, że tu jesteśmy? – pyta prokurator Sobieski. Właśnie zaczęli wizję lokalną.

Nie wierzy, że to przypadek. Później jeszcze kilka razy mnie o to zapyta. I mimo zapewnień chyba nigdy nie uwierzy, że nikt mi nie dał znać.

Przeganiają mnie i fotoreportera. Ale na publicznej drodze mamy prawo stać. Patrzymy, jak krążą po podwórku R., gdzie doszło do zabójstwa. Józef i Danuta pokazują im, co się zmieniło. Remik wszystko nagrywa, robią też zdjęcia. Mierzą odległość od stodoły, z której została już tylko niewielka część, do furtki. A potem dalej, aż do dyskoteki.

Nie ma już graffiti z napisem Alcatraz, zniknęło niedługo po śmierci Małgosi, ściany są pomalowane na biało. Zaglądam przez okno do środka. Przestrzeń wydaje się mniejsza, niż wynikałoby to z opisu uczestników imprezy sylwestrowej. Wnętrze jest puste, wokół stoją krzesła.

– Niech pani stąd idzie – przegania mnie znowu prokurator Sobieski.

Remik jest bardziej przyjazny. Obiecuje, że ze mną porozmawia, jeśli zgodę wyrazi rzecznik policji.

– Teraz nie mogę – przeprasza i wraca do robienia zdjęć. Później będę je oglądała w aktach.

Odwiedzam sąsiednie domy i pytam o tamtego sylwestra. Tu mi tylko przez próg kilka zdań rzucą, tam na kawę zaproszą. Niczego nowego się jednak nie dowiaduję.

– Mamy już dosyć, że nas ciągle wiążą z tą zbrodnią. Że niby trwa jakaś zmowa milczenia w Miłoszycach. Nikt nic nie mówi, bo nikt nic nie wie. Proste – tłumaczy mi sąsiadka R. – A teraz mamy od nowa zamieszanie...

*

Jeszcze dziś wieczorem na naszym profilu FB będzie można zdobyć tę książkę - mamy dla Was parę egzemplarzy. Zaglądaj tam, a dowiesz się, jak to zrobić.

 



Napisz komentarz

Komentarze

Darek Roman Rompała 22.01.2025 11:01
Zębów to nawet nie trzeba myć. Zadowolony jestem.

Obserwator 21.11.2023 16:27
Może Pani przedstawi obraz patologii tego systemu?

Juda 21.11.2023 07:14
Co Pani może wiedzieć jak Pani w pieluchach chodziła

Iga 20.11.2023 19:22
A czemu nikt nie widział tej sukienki?

Anka 19.11.2023 21:17
Co oni w tej prokuraturze odp....?

Sam 18.11.2023 17:00
Ciekawe jakie akta czytała?

Zmeczona 02.11.2023 22:07
Ogarnijcie sie tego już czytać nie można

Fff 18.11.2023 15:33
Ma parcie na szkło nic pozatym

Swój 18.11.2023 16:09
Ta Pani chyba role pomyliła

Ula 09.10.2023 06:45
Za cienkie bolki jesteście aby ruszyć ten fundament. Grzebać możecie ale we włosach koło jajec.

cześ 09.10.2023 09:27
Dokładnie! Każdy kto to ruszy zginie w dziwnych okolicznościach!!!

Agata 08.10.2023 14:45
Krzyz nie zostal przeniesiony na pobocze tylko stal tam caly czas plus 2 inne krzyze, razem staly trzy, autorka ma slaba wiedze, tyle niescislosci...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama