Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 05:06
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Stefania Migocka: - I tak pozostałam już na chirurgii.

Zmarła w 2019 roku. Przyjaciele i znajomi pożegnali Ją na oławskim starym cmentarzu. Przypominamy fragment książki "INNI ludzie powiatu oławskiego", opowiadający o Stefanii Migockiej
Stefania Migocka: - I tak pozostałam już na chirurgii.
Stefania Migocka
Podziel się
Oceń

Do Oławy przyjechała z Kresów, z matką i dwiema siostrami. Ojciec, który przed wojną był wojskowym w Tarnopolu, został rozstrzelany przez NKWD. W roku 1948 Stefania była świeżo upieczoną maturzystką, absolwentką oławskiego LO, marzącą o studiach. W tym czasie dyrektor Bienias szukał kogoś do pracy w laboratorium. Komendant oławskiego hufca ZHP, harcmistrz Franciszek Niesłuchowski, zaproponował Stefanię, którą dobrze znał z harcerstwa.

- Poszłam, bo druh Niesłuchowski obiecał, że przyjdę na rozmowę - wspomina Stefania. - Wiedziałam, że odmówię, bo chcę iść na studia. Na pytanie dra Bieniasa, czy to będzie medycyna, wyjaśniłam, że nie stać mnie na ten kierunek, muszę jednocześnie pracować. Możliwość łączenia pracy ze studiami miałam na ekonomii. Poszłam więc na tę ekonomię, ale Bienias wezwał mnie jeszcze raz na rozmowę - żebym przyszła do pracy w szpitalnym laboratorium, a on pomoże mi w pogodzeniu pracy z zajęciami na uczelni. Na ten sam kierunek poszła też żona Bieniasa. Później się zaprzyjaźniliśmy, dla ich dzieci byłam "przyszywaną" ciocią. Tymczasem podjęłam pracę laborantki, przyuczał mnie dr Rudzki. Do południa wykonywałam analizy laboratoryjne, później jechałam na zajęcia do Wrocławia. Nie we wszystkich mogłam uczestniczyć, z niektórych wykładów musiałam zrezygnować. Ukończyłam studia, zdałam też egzamin eksternistyczny, uprawniający mnie do zawodu analityka medycznego. Pracowałam w laboratorium, ale też bardzo wiele czasu spędzałam w sali operacyjnej. Nasz szpital miał dobrą opinię, jako dobrze zarządzany i zadbany, toteż przyjeżdżało do nas wielu studentów na praktyki. Często im w czymś pomagałam, podpowiadałam. Widząc moje zainteresowanie medycyną, Bienias namówił mnie do zdawania egzaminu na Akademię Medyczną. Miałam wtedy już trzydzieści lat. Po kursie przygotowawczym, w którym uczestniczyło wielu felczerów, poszłam na egzaminy, ale nie wierzyłam, że się dostanę. Załatwiłam już sobie pracę jako ekonomistka, a tymczasem mój kolega z oławskiego liceum, Paweł Maślanka, przywiózł mi wiadomość, że jestem studentką medycyny. Jeździłam na zajęcia do Wrocławia, jednocześnie pracowałam w szpitalnej księgowości - rozliczałam kierowców pogotowia. Po studiach i odbyciu szpitalnych staży dostałam skierowanie do pracy w oławskim szpitalu. Nie obyło się bez problemów - to był rok 1965 - szpitalem kierował wtedy dyr. Milewski, natomiast dr Bienias, odsunięty z tego stanowiska, został ordynatorem oddziału chirurgicznego (pozostał nim już do końca życia). Jako osoby wcześniej współpracującej z Bieniasem, nie chciano mnie przyjąć, mimo nakazu pracy, dopiero interwencja doktora u ówczesnego wiceprzewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej, Stanisława Kosińskiego, umożliwiła mi podjęcie pracy i tak pozostałam już na chirurgii.

*

Fragment rozdziału "Doktor Bienias" autorstwa Grażyny Notz


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama