Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 01:18
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czy przetrwały jeszcze gdzieś u nas te stare zwyczaje?

Herody idą…! W czasie świąt wracają do mnie zawsze wspomnienia wesołej gromady dziwnie ubranych młodych ludzi, wędrujących od domu do domu - Beata Jagielska na profilu Towarzystwa Przyjaciół Ratowic przypomina ciekawy tekst z "Wieści Ratowickich" z 2012 roku
Czy przetrwały jeszcze gdzieś u nas te stare zwyczaje?
Herody idą…! W czasie świąt wracają do mnie zawsze wspomnienia wesołej gromady dziwnie ubranych młodych ludzi, wędrujących od domu do domu - pisze Beata Jagielska

Źródło: Towarzystwo Przyjaciół Ratowic (FB)

Podziel się
Oceń

Najpierw, jak każdy dzieciak, ze strachem, potem z ciekawością, oglądałam przedstawienia odgrywane przez nich w gościnnym pokoju. Tak było w każdym domu. Trochę zamieszania, błota, dokuczanie młodym dziewczynom, żarty.

„Kto w tym roku będzie śmiercią, kto diabłem, a kto zagra wyrachowanego Żyda i jego żonę Salcię?" - zadawaliśmy sobie nawzajem pytania. Oczywiście nie było łatwo „wkręcić” się do takiej ekipy. Przygotowania strojów (raczej nie dało się ich kupić w sklepie) i nauka tekstów zaczynały się już na początku Adwentu. A widzowie potem nie szczędzili grosza, szanując poświęcenie i trud włożony w przygotowanie „ Herodów”, czyli scenki przedstawianej czasie świąt przez wędrowną ekipę aktorów - amatorów.

Herody, to jak podaje Wikipedia, ludowe, aktorskie przedstawienia bożonarodzeniowe, podobne do jasełek. Treść przedstawienia opierała się na fragmencie Ewangelii opisującym rzeź niewiniątek i śmierć króla Heroda Wielkiego. Nie mogło być Świąt Bożego Narodzenia bez Herodów i bez kolędników! Pierwsze wzmianki o kolędnikach w Polsce pochodzą z XVI wieku, ale na pewno tradycję tę pielęgnowano już wcześniej. Obchody kolędnicze były znane w całej Europie, a ich początki sięgają średniowiecza.

 Ciekawostką jest, że - poza Herodami – do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku - odwiedzały Ratowiczan z kolędą tzw. „cztery stany” , czyli Panny, Kawalerowie, Kobiety i Mężczyźni. Kilka osób umawiało się w określonym miejscu, a po drodze do grupy dołączali kolejni. Nikt nie miał oporów przed wyjściem z domu w drugi dzień świąt, przed odwiedzaniem z dobrym słowem i kolędą sąsiadów, znajomych. Była też okazja do poznania nowych mieszkańców. Kolędnicy w każdym domu witani byli dobrym słowem, a czasem jakimś posiłkiem, ciastem, groszem. Zwykle zebrane datki kolędnicy przekazywali na potrzeby parafii.

W obecnych czasach nie do pomyślenia jest raczej, by jakiś ojciec rodziny, czy kawaler oderwał się w święta od zastawionego bogato stołu, od telewizora i poszedł „kolędować”. To minęło, chyba bezpowrotnie. Dlaczego?

A ilu z nas decyduje się otworzyć im drzwi? Kto z nas pozwoli sobie na to, by nam kolędnicy zabłocili nasze pięknie wysprzątane mieszkania, albo nasypali „na szczęście na zdrowie, na ten Nowy Rok” ziarna po kątach? A jeszcze trzeba przecież wrzucić do puszki jakieś drobniaki.

Jedno jest dalej pewne, że kolędnicy zwiastują dobrą nowinę, niosą radość domownikom oraz składają noworoczne życzenia, które są przyjmowane jako pomyślna wróżba urodzaju i powodzenia. Nie zapominajmy o tym, gdy zapukają mali kolędnicy.

Beata Jagielska, Wieści Ratowickie nr 14/2012


Napisz komentarz

Komentarze

świąteczny 27.12.2023 10:19
A ja ciągle nie rozumiem dlaczego neopoganie i neokomuniści chodzą dwa razy w roku do kościółka na święta ( Boże Narodzenie i Wielkanoc)? Nie licząc imprez weselnych, chrzcin i pogrzebów. A później opowiadaĵą się przeciw Polsce i jej kulturze. To chyba też jakiś stary zwyczaj?

powszedni 27.12.2023 12:15
Chodzą bo tak chcą i mogą. Jasne?

Zrównoważony 27.12.2023 12:16
Ja mam w zwyczaju pójść trzy razy do roku na mszę. Wielkanoc, Pasterka i raz w 25 lub 26 grudnia. Święta obchodzę niezwykle tradycyjnie, choinka, ozdoby, Pan Jezusek, śpiewam kolędy . Pod choinką mam dużego Buddę. I wiesz co? Nic ci do tego, kto i jak obchodzi lub nie te święta. Tak jak ja obruszałbym się, czemu fanatyczni katolicy używają prezerwatyw lub innych środków zapobiegawczych, a używają, skoro mają jedno lub dwoje dzieci, a nie jak kiedyś były rodziny wielodzietne po 6 czy 8 dzieci. I co też mam pisać o hipokryzji katolików. Nie piszę, bo każdy ma swoje życie, swój rozum i wybiera to co jest dla niego pożyteczne, przyjemne i dobre. Zajmuj się swoim życiem, zamiast wytykać je innym.

niezaskoczony 27.12.2023 13:57
Religia katolicka jest bardzo tolerancyjna. Jak się chce można na nią pluć i uważać się za wyznawcę.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama