Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 17:39
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czy przetrwały jeszcze gdzieś u nas te stare zwyczaje?

Herody idą…! W czasie świąt wracają do mnie zawsze wspomnienia wesołej gromady dziwnie ubranych młodych ludzi, wędrujących od domu do domu - Beata Jagielska na profilu Towarzystwa Przyjaciół Ratowic przypomina ciekawy tekst z "Wieści Ratowickich" z 2012 roku
Czy przetrwały jeszcze gdzieś u nas te stare zwyczaje?
Herody idą…! W czasie świąt wracają do mnie zawsze wspomnienia wesołej gromady dziwnie ubranych młodych ludzi, wędrujących od domu do domu - pisze Beata Jagielska

Źródło: Towarzystwo Przyjaciół Ratowic (FB)

Podziel się
Oceń

Najpierw, jak każdy dzieciak, ze strachem, potem z ciekawością, oglądałam przedstawienia odgrywane przez nich w gościnnym pokoju. Tak było w każdym domu. Trochę zamieszania, błota, dokuczanie młodym dziewczynom, żarty.

„Kto w tym roku będzie śmiercią, kto diabłem, a kto zagra wyrachowanego Żyda i jego żonę Salcię?" - zadawaliśmy sobie nawzajem pytania. Oczywiście nie było łatwo „wkręcić” się do takiej ekipy. Przygotowania strojów (raczej nie dało się ich kupić w sklepie) i nauka tekstów zaczynały się już na początku Adwentu. A widzowie potem nie szczędzili grosza, szanując poświęcenie i trud włożony w przygotowanie „ Herodów”, czyli scenki przedstawianej czasie świąt przez wędrowną ekipę aktorów - amatorów.

Herody, to jak podaje Wikipedia, ludowe, aktorskie przedstawienia bożonarodzeniowe, podobne do jasełek. Treść przedstawienia opierała się na fragmencie Ewangelii opisującym rzeź niewiniątek i śmierć króla Heroda Wielkiego. Nie mogło być Świąt Bożego Narodzenia bez Herodów i bez kolędników! Pierwsze wzmianki o kolędnikach w Polsce pochodzą z XVI wieku, ale na pewno tradycję tę pielęgnowano już wcześniej. Obchody kolędnicze były znane w całej Europie, a ich początki sięgają średniowiecza.

 Ciekawostką jest, że - poza Herodami – do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku - odwiedzały Ratowiczan z kolędą tzw. „cztery stany” , czyli Panny, Kawalerowie, Kobiety i Mężczyźni. Kilka osób umawiało się w określonym miejscu, a po drodze do grupy dołączali kolejni. Nikt nie miał oporów przed wyjściem z domu w drugi dzień świąt, przed odwiedzaniem z dobrym słowem i kolędą sąsiadów, znajomych. Była też okazja do poznania nowych mieszkańców. Kolędnicy w każdym domu witani byli dobrym słowem, a czasem jakimś posiłkiem, ciastem, groszem. Zwykle zebrane datki kolędnicy przekazywali na potrzeby parafii.

W obecnych czasach nie do pomyślenia jest raczej, by jakiś ojciec rodziny, czy kawaler oderwał się w święta od zastawionego bogato stołu, od telewizora i poszedł „kolędować”. To minęło, chyba bezpowrotnie. Dlaczego?

A ilu z nas decyduje się otworzyć im drzwi? Kto z nas pozwoli sobie na to, by nam kolędnicy zabłocili nasze pięknie wysprzątane mieszkania, albo nasypali „na szczęście na zdrowie, na ten Nowy Rok” ziarna po kątach? A jeszcze trzeba przecież wrzucić do puszki jakieś drobniaki.

Jedno jest dalej pewne, że kolędnicy zwiastują dobrą nowinę, niosą radość domownikom oraz składają noworoczne życzenia, które są przyjmowane jako pomyślna wróżba urodzaju i powodzenia. Nie zapominajmy o tym, gdy zapukają mali kolędnicy.

Beata Jagielska, Wieści Ratowickie nr 14/2012


Napisz komentarz

Komentarze

świąteczny 27.12.2023 10:19
A ja ciągle nie rozumiem dlaczego neopoganie i neokomuniści chodzą dwa razy w roku do kościółka na święta ( Boże Narodzenie i Wielkanoc)? Nie licząc imprez weselnych, chrzcin i pogrzebów. A później opowiadaĵą się przeciw Polsce i jej kulturze. To chyba też jakiś stary zwyczaj?

powszedni 27.12.2023 12:15
Chodzą bo tak chcą i mogą. Jasne?

Zrównoważony 27.12.2023 12:16
Ja mam w zwyczaju pójść trzy razy do roku na mszę. Wielkanoc, Pasterka i raz w 25 lub 26 grudnia. Święta obchodzę niezwykle tradycyjnie, choinka, ozdoby, Pan Jezusek, śpiewam kolędy . Pod choinką mam dużego Buddę. I wiesz co? Nic ci do tego, kto i jak obchodzi lub nie te święta. Tak jak ja obruszałbym się, czemu fanatyczni katolicy używają prezerwatyw lub innych środków zapobiegawczych, a używają, skoro mają jedno lub dwoje dzieci, a nie jak kiedyś były rodziny wielodzietne po 6 czy 8 dzieci. I co też mam pisać o hipokryzji katolików. Nie piszę, bo każdy ma swoje życie, swój rozum i wybiera to co jest dla niego pożyteczne, przyjemne i dobre. Zajmuj się swoim życiem, zamiast wytykać je innym.

niezaskoczony 27.12.2023 13:57
Religia katolicka jest bardzo tolerancyjna. Jak się chce można na nią pluć i uważać się za wyznawcę.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Czyli ewentualny przyszły radny powiatowy z konfy już mówi, że może współpracować z Koalicją Obywatelską 😂😂Ciekawe co na to władze partii ?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 14:48Źródło komentarza: Jadczak: - Iskra, pomysł, zapał wychodziły od nas, z MiłoszycAutor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama