Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 04:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Grzegorz zamieszkał u siebie

OŁAWA Samodzielne mieszkanie to nowy rozdział w jego życiu. Kolejne marzenie, które się ziściło i pozwala mieć nadzieję na więcej
Grzegorz zamieszkał u siebie
Samodzielne mieszkanie to nowy rozdział w jego życiu. Kolejne marzenie, które się ziściło i pozwala mieć nadzieję na więcej
Podziel się
Oceń

*

Udział w tym sukcesie ma też kadra z ZAZ. To one od początku go motywują i  zachęcają  do działania, podejmowania kolejnych wyzwań. Gdy trzeba, jeżdżą z nim nawet po sklepach muzycznych, by mógł kupić to, czego potrzebuje do pracy. Pomagają też przy realizacji zleceń, doradzają i wspierają.       

   - Poznałam Grzegorza wiele lat temu, gdy chodziłam do szkoły podstawowej - wspomina pani Ilona. - Oboje należeliśmy do zespołu tanecznego przy oławskim Domu Kultury. Były tam  dzieci zdrowe, i Grzegorz z orzeczeniem o  niepełnosprawności. Zawsze na zakończenie grupowego występu na scenę wychodził Grzegorz i tańczył breakdance. Był w tym naprawdę dobry, a publiczność go lubiła. 

Od początku w rozwoju kolejnych pasji i marzeń pomagali mu też rodzice, chociaż akceptacja ostatniego z pomysłów syna nie była dla nich łatwa. Jak każdy młody człowiek Grzegorz uznał, że czas wyprowadzić się z rodzinnego domu. Kocha rodziców i jest im wdzięczy za wszystko, co dla niego robią. Wie, że ze względu na jego problemy zdrowotne nie było im łatwo i zawsze starali się go chronić. Wciąż to robią. Nie chciał im robić przykrości, ale... jest dorosły i potrzebuje prywatności. Miejsca - gdzie sam będzie sobie panem.   

Myśl o wyprowadzce z rodzinnego domu zakiełkowała w głowie Grzegorza jakieś dwa lat temu. Pierwszą, której powiedział o swoim pomyśle, były oczywiście pani Aneta, instruktorka z  ZAZ. Zna go, więc wiedział, że szczerze powie mu, co o tym myślą. Uznała, że to dobry pomysł, ale na początek powinien zamieszać w tzw. mieszkaniu chronionym, które dedykowane jest osobom z orzeczeniem o niepełnosprawności, by mógł sprawdzić, jak to jest żyć na własny rachunek. 

 - Pomysł był dobry - mówi Grzegorz. - Koleżanka z pracy Jola tak zrobiła, więc... Pozostało przekonać rodziców.                                         

To było najdłuższe pół godziny w jego życiu. Rozmowę z rodzicami wzięły na siebie opiekunki z ZAZ i Wiesława Pohoriło. Zgodzili się. 

- Nie wiem, o czym rozmawiali i jak one to zrobiły, ale się udało  - wtrąca podekscytowany na samo wspomnienie tamtej chwili. - Byłem tak szczęśliwy, że na drugi dzień wszystkim kupiłem bukiety kwiatów.

Dalej poszło już gładko. Pani instruktor pomogła załatwić formalności z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, związane z wynajmem mieszkania.  Kilka dni później odbyła się parapetówka. Grzegorz kupił tort i przygotował  poczęstunek. W zamian dostał swoje pierwsze doniczkowe kwiaty. Ponieważ to niecodzienne wydarzenie i nie każdy pracownik ZAZ dostaje taką szansę, zdjęcie z imprezy trafiło na profil społecznościowy Zakładu z informacją, że Grzegorz zaczyna nowy rozdział swojego życia. Post pobił rekord popularności na profilu. "Polajkowało" go blisko 400 osób. Gratulowali i życzyli powodzenia. W ślad za tym zaczęły się kolejne miłe zaczepki na ulicy. Już nie tylko takie dotyczące "zumby" czy imprez muzycznych. "Panie Grzegorzu, jak się panu mieszka?" - pytali. 

- A ja miałem wrażenie, że wszyscy w Oławie o tym wiedzą - mówi. - To było naprawdę miłe. Wiedziałem, że jestem znany w Oławie, ale nie wiedziałem że aż tak. Że interesuje kogoś moje życie prywatne.  

Przyznaje, że stresował się tym, jak to będzie, gdy zostanie w mieszkaniu sam i na początku czuł się nawet tym skrępowany, że nikt i nic go nie ogranicza, ale to szybko minęło. 

- Nie, nie czuję się samotny - zapewnia. - Tu się wyciszam i mogę skupić na innych ważnych zadaniach, na nauce. Żeby się rozwijać, trzeba iść do przodu, tak powtarzają mi moje opiekunki i wiem, że tak jest. Udało mi się zrealizować kolejny krok do przodu i... Tak, jestem z siebie dumny.

To nie ostatni krok. Grzegorz lubi ciszę i spokój w mieszkaniu, jego przestrzeń, ale chciałby mieć drugą połówkę. Miłość, z którą będzie mógł dzielić smutki i radości. Do tej pory nie udało się jej znaleźć, ale wie, że to nie zależy tylko od niego, więc cierpliwie czeka. 

 Mieszkanie chronione to początek nowej drogi. Nie może tam mieszkać do końca życia, więc złoży wniosek o przydział mieszkania komunalnego. Ma też jeszcze jedną prośbę do władz miasta. Potrzebna jest świetlica środowiskowa dla dorosłych, bo w Oławie nie ma miejsca dla osób dorosłych z różnymi problemami, gdzie mogłyby się spotykać i wspólnie spędzać czas, a potrzebne jest to bardzo. 

 - Jeżeli trzeba, mógłbym być animatorem zajęć w takiej świetlicy środowiskowej albo osobą wspomagającą kogoś takiego - mówi. - Lubię sprawiać ludziom radość i patrzeć, gdy się uśmiechają, gdy są szczęśliwi, bo wtedy ja też jestem szczęśliwy. Wiem też, że to potrafię.  Oczywiście, jestem wdzięczny władzom miasta i wszystkim innym za te szanse, jakie mi dają, bo dzięki temu mam to, co mam, ale - jak wciąż powtarza  moja pani instruktor  - trzeba się rozwijać i każdy musi to robić, żeby iść do przodu. 

Dziś już to wie i rozumie. Z chęcią wychodzi na ulice i nie boi się mówi o swoich kolejnych marzeniach. Zdobył sobie szacunek i zdecydowana większość mu go okazuje, choć nie zawsze tak było. Grzegorz nie chce jednak o tym pamiętać. Woli wspominać te mile momenty gdy podchodzą do niego na koncertach i proszą o autograf, albo gdy idąc przez miasto, słyszy "Dzień dobry panie Grzegorzu"       

              



Napisz komentarz

Komentarze

Sąsiad 20.02.2024 21:57
Grzesiu jesteś dobry chłopak, żyj szczęśliwie i głowa do góry! Piona

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama