Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 02:44
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Romana i Eugeniusz Englowie obchodzili szmaragdowe gody

Medale od Prezydenta RP dostali za 50-lecie małżeństwa, więc teoretycznie to był złoty jubileusz, ale tak naprawdę ślub wzięli już ponad 55 lat temu, więc to były raczej szmaragdowe gody
Romana i Eugeniusz Englowie obchodzili szmaragdowe gody
Romana i Eugeniusz Englowie obchodzili szmaragdowe gody

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Jak się zaczęło?

- Z kolegą przyjechał do mnie do Kopaliny z Warszawy, miał taki płaszcz z opaskami na rękawach, a myśmy się głowili, co to za szkoła? - opowiada pani Romana Engel. - A on był wtedy w szkole oficerskiej pożarnictwa.

Poznawali się powoli. Po jakimś czasie oboje pracowali w Jelczu. On był tam w straży pożarnej, a Ona w ZETO.

- Z wieży ze straży zaglądałem tam do niej, do okna - mówi pa Eugeniusz Engel. Wtedy już się spotykali. 

 - Gdy przyszła druga zima, to powiedział, że już nie będzie do mnie przyjeżdżał, chciał się żenić - wspomina pani Romana. 

I nadszedł wrzesień 1968 roku. Ślub cywilny był w Oławie, w ratuszu, kościelny w Minkowicach Oławskich, a wesele w Kopalinie skąd Ona pochodzi, bo On z Miłoszyc. Do Oławy trafili, gdy pan Eugeniusz został komendantem powiatowym straży pożarnej w Oławie. I właśnie ze strażą pożarną związany był przez całe życie. 

 - Pół w terenie, pół w resorcie - mówi pan Eugeniusz. - Zaczynałem w Jelczu, potem w Komendzie Wojewódzkiej, później zostałem komendantem powiatowym, następnie służyłem w Komendzie w Jeleniej Górze, potem w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych. W 1991 roku zachciało mi się z siedmioma kolegami tworzyć nową Państwową Straż Pożarną.  W 1992 roku przeszedłem do Oławy na komendanta rejonowego, a w 1995 roku na emeryturę. Potem 12 lat pracowałem w Porcie Lotniczym Wrocław - też byłem związany ze strażą pożarną, przez  jakiś czas w Zespole Bezpieczeństwa Portu Lotniczego.  

Pani Romana zaś całe życie zawodowe związana była z Zakładem Elektronicznej Techniki Obliczeniowej (ZETO) w Jelczu, Oławie i we Wrocławiu. 

Pani Romana i pan Eugeniusz mają córkę Joannę i syna Tomasza. Od córki mają dwoje wnuków - Dominikę i Oskara. Od syna czworo - to Igor, Emilka, Jaśmina i Hanka. Był jeszcze piąty wnuk od syna, bo Igor urodził się z bliźniakiem Oskarem, ale ten zmarł zaraz po porodzie.  

Oboje - jak twierdzą - obecnie, na emeryturze cały czas są zajęci. 

- Mieszkamy w Kopalinie... - zaczyna opowiadać pani Romana.

- Nie mieszkamy, tylko żona mnie tam przytuliła, bo to jest jej dom, więc jestem na łasce losu... - żartuje pan Eugeniusz, ale z poważną miną. - A tak naprawę to jesteśmy zameldowani w Oławie, więc formalnie tu mieszkamy. 

- Mąż trudni się ogródkiem, szykuje drewno do kominka - kontynuuje pani Romana.

Czego im życzyć z okazji szmaragdowych godów?

 - Zdrowia tylko, nic więcej - mówi bez namysłu pani Romana. 

A jak to jest, że aż 55 lat wytrzymali ze sobą? Może mają jakąś receptę na tak długie pożycie?

 - Ja się sam zastanawiam, jak to było możliwe... - żartuje pan Eugeniusz.

 - Nie ma recepty - odpowiada jak zwykle konkretnie pani Romana. - Było czasem pod górę, czasem z górki, jak w życiu.

A jak to jest z upływem czas? Bardziej pod górkę czy bardziej z górki?

 - Teraz jest pod górkę - ze śmiertelną powagą, a jednocześnie z przekorą odpowiada pan Eugeniusz.

 - Ja bym powiedziała, że tak raczej... pół na pół - dorzuca pani Romana. - Mąż bywa czasem taki trochę... upierdliwy. A ja jestem pracoholikiem. Lubię robić, lubię kwiaty, ogródek, do Oławy do syna pojadę i tym żyję. I jeszcze chodzę po lekarzach.

*

Z okazji jubileuszu dostojni Jubilaci otrzymali z rąk burmistrza Tomasza Frischmanna medale z okazji 50-lecia małżeństwa, bukiet kwiatów i pamiątkowy grawerton. Nie zabrakło też życzeń, także od członków licznie zgromadzonej rodziny.

 

 

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Leszek znalazł bład w artykule , a wy Mu kciuki w dół. .... Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:50 Źródło komentarza: Muzeum "Wena" wśród najlepszych stref w Polsce Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Na Zwierzyńcu Dużym też bez zmian. ... miasto olało ( dosłownie) tę ulicę - to nie Zielna .... https://zapodaj.net/plik-LlAce1WUGa Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:46 Źródło komentarza: Przystanek nowy, a po deszczu woda stoi w przejściu Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Przeczytałam ten artykuł i moim zdaniem lokalni dziennikarze kompletnie minęli się z sednem sprawy. Nie dość, że bezmyślnie przekleili gotowca i walnęli tak absurdalny błąd z rokiem 2006, ( serio - nie poprawiliście jeszcze wpis pod zdjęciem?) to jeszcze całkowicie spłycili temat. Zrobili z tego zwykłą laurkę, zamiast zadać jedno podstawowe pytanie. Nigdy nie byłam fanką Muzeum „Wena” w Oławie. Bądźmy szczerymi – to jest prywatny biznes nastawiony na konkretny, niemały zarobek na biletach, a nie instytucja charytatywna. Ale w tym jednym przypadku trzeba na to spojrzeć obiektywnie, bo wrzucenie ich do jednego worka z typowymi parkami rozrywki po prostu mija się z celem. Jasne, jedni i drudzy robią to dla kasy i chcą zarobić na kliencie. Istnieje jednak zasadnicza różnica w tym, co dostajemy za te pieniądze. Zwykły park rozrywki to maszynka do robienia pieniędzy nastawiona na karuzele, rollercoastery i czystą, plastikową komercję. W „Wenie” za bilety też płaci się sporo, ale w zamian stoją tam autentyczne eksponaty, unikalne samochody i kawał prawdziwej historii. Tego nie da się ot tak postawić od zera z prefabrykatów jak w wesołym miasteczku. Dlatego artykuł poległ, bo zamiast rzetelnej analizy dostaliśmy bezkrytyczny tekst o nagrodzie. I tutaj pojawia się moje pytanie do Was: czy wrzucenie placówki z historycznymi eksponatami do jednego worka z masową rozrywką i karuzelami to dla takiego muzeum realne wyróżnienie, czy może jednak jakaś kara? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Muzeum "Wena" wśród najlepszych stref w Polsce Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Polonistka: poprawnie artykuł. Dodatkowo przecinek po spacji to błąd (niechkujstwo). Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Sam do rowu nie wleciał! Autor komentarza: Sławek Treść komentarza: Niech się lepiej na Niebieskiej karcie skupi i sprawach co ma w prokuraturze. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:35 Źródło komentarza: OŁAWA Dobra wiadomość dla pacjentów zdrowia psychicznego Autor komentarza: Walus Treść komentarza: To po co sobie zdjęcia robił na otwarcie jak nic do tego nie ma🤔 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 15:34 Źródło komentarza: Przystanek nowy, a po deszczu woda stoi w przejściu
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama