W minionym roku samorządy mogły ubiegać się o dofinansowania zarówno na zadania własne, jak i na obiekty będące we władaniu innych podmiotów - w ramach Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Oławski samorząd złożył dziewięć wniosków o wsparcie na remonty lokalnych zabytków, ale pieniądze przyznano mu tylko na dwa zadania. Oba dotyczyły kościołów.
245 tys. zł przyznano na "Wykonanie dokumentacji architektoniczno-budowlanej i konserwatorskiej dotyczącej remontu Kościoła pw. NMP Matki Pocieszenia w Oławie" i 1 263 754 zł na "Remont Kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Oławie". By pieniądze trafiły do parafii, potrzebne były jednak stosowne uchwały Rady Miejskiej, a także wsparcie finansowe miasta. Rządowy program zakładał bowiem, że wnioskodawcy, chcąc otrzymać przyznane pieniądze, też muszą do tego trochę dołożyć.
Przedstawiając projekty stosownych uchwał na sesji Rady Miejskiej w Oławie naczelnik Wydziału Funduszy Europejskich UM Elżbieta Bednarczyk przypomniała, że rządowe dofinansowanie stanowi 98% wartości każdego z zadań. Zgodnie z wymogiem programu wnioskodawca, czyli Miasto, zobowiązane jest natomiast wnieść wkład własny i zapewnić brakujące kwotę w wysokości 2%. W przypadku oławskiego Sanktuarium wkład miasta to 5 tys. zł., a przy remoncie kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła - 25 791 zł.
- Mając na względzie bardzo duże potrzeby i wysoką rangę tych obiektów, proszę o podjęcie uchwały - argumentowała naczelnik przed głosowaniem pierwszej uchwały w sprawie udzielenie dotacji dla Parafii Rzymskokatolickiej pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Pocieszenia w Oławie.
Przed głosowaniem odbyła się krótka dyskusja.
- Wniosków o dofinansowanie na obiekty zabytkowe w mieście było więcej - przypomniał radny Krzysztof Rydzoń. - Dofinansowanie przyznano jednak tylko na placówki katolickie. Tymczasem placówki kościelne nie są własnością miasta, więc nie dość, że ten program był ukierunkowany tylko i wyłącznie na placówki religijne, to dodatkowo rząd wymusza na samorządach, aby partycypowały w kosztach tych przedsięwzięć, czy tak?
- To są decyzje strony rządowej - tłumaczyła naczelnik. - Ale myślę, że ten symboliczny wkład własny to gest, na który stać samorządy, mając na względzie naprawdę duże potrzeby tych parafii i oczekiwania mieszkańców. To dla nas niepowtarzalna okazja, by skorzystać ze wsparcia i należy się tylko cieszyć, że takie wsparcie zostało uruchomione. Ten symboliczny wkład własny to tylko ukłon w kierunku tego, co dzieje się w obszarze dbałości o dziedzictwo kulturowe.
- Ten program pokazuje, jaki słaby jest ten system - ripostował radny Rydzoń (KO). - Najpierw zabiera się pieniądze samorządom, a później przyjeżdża się z czekami i te pieniądze rozdaje. Samorządy mają wiele innych obiektów historycznych, które wymagają modernizacji i dofinansowania, a dla nich tych pieniędzy nie ma. Tworzy się programy, mówiąc wprost, ukierunkowane do wyborców PiS-u, bo to partia prawicowa.
Tymczasem radny Paweł Gwiazdowicz z PiS dopytywał panią naczelnik, czy aby miasto nie przeznacza zbyt skromnej ofiary - jak to nazwał - na Sanktuarium. - Proszę o wyjaśnienie - mówił radny.
Naczelnik tłumaczyła, że jest to kwota wynikająca z montażu finansowego zadania. Parafia oszacowała, że przygotowanie dokumentacji będzie kosztowało 250 tys. zł, więc kwoty, jakie przeznacza na to program rządowy (145 tys. zł) i miasto (5 tys. zł) wynikają z zapisów programu. Nie jest wykluczone jednak, że po przetargu może się okazać, że koszt zadania będzie większy i nie jest wykluczone, że trzeba będzie zwrócić się do radnych o przyznanie większej kwoty.
Do dyskusji włączyła się też radna Jolanta Górska z Wszystko dla Oławy. Odnosząc się do słów radnego Gwiazdowicza sprostowała, że miasto nie składa kościołowi żadnej ofiary. Jeżeli chodzi o rządowy program, to rzeczywiście większość kościołów dostała z niego pieniądze. - Ale to też są nasze zabytki i zgadzam się z tym, że trzeba o nie zadbać, a kwota 2% to nie jest dużo - stwierdziła. - Takie są wymogi programu i tak musi być, szkoda jednak, że nie udało się otrzymać dofinansowania na więcej zabytków w mieście.
Na 15 radnych obecnych na sesji wszyscy jednogłośnie opowiedzieli się za udzieleniem obu parafiom dotacji.
Odpowiadając na pytanie radnego Waldemara Turzańskiego z BBS, Elżbieta Bednarczyk wyjaśniła, że jeżeli chodzi o pieniądze przyznane na kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła to planowany w ramach dotacji remont dotyczy prac elewacyjnych, wymiany stolarki okiennej, odnowienia detali architektonicznych i w niewielkim stopniu także wnętrza kościoła, a dokładnie odnowienia klatki schodowej. Prace mają być wykonane w całości w roku 2025. Wykonanie dokumentacji projektowej dla sanktuarium potrwa dwa lata, czyli 2024-25.







Napisz komentarz
Komentarze