Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:25
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

OŁAWA Chcą teraz działać pod nowym szyldem

Na razie jest ich sześciu. Wszyscy pasjonują się starymi dziejami, a oławska historia połączyła ich na tyle, że postanowili stworzyć Oławskie Stowarzyszenie Historyczne (OSH)
OŁAWA Chcą teraz działać pod nowym szyldem
Tu czterech z nich: Piotr Turek, Krzysztof Dołbizno, Wojtek Tetlak i Michał Piechnat

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Oficjalnie opowiedzieli o tym pierwszy raz 14 czerwca podczas spotkania nieformalnego Klubu Poszukiwaczy Zaginionej Historii Oławy, bo z niego się wywodzą, tam się spotkali. Forma dotychczasowych spotkań w ramach tego Klubu już im jednak nie wystarczyła, choć oczywiście z niej nie zrezygnują, ale chcą czegoś więcej. Stąd pomysł na nowe stowarzyszenie. 

Na razie jest ich sześciu. Prezesem Oławskiego Stowarzyszenia Historycznego został Wojtek Tetlak, który niedawno stworzył na Facebooku profil Oławska Historia. - Internet mnie jednak ogranicza - mówi. - Owszem, są ludzie, wymieniają się informacjami, jestem administratorem grupy, ale ogranicza mnie to, że wszystko mamy jedynie na ekranie. Nie można wyjść z tym do ludzi. Dlaczego więc tego nie zrobić? No i zrobiliśmy. 

- Powiedziałam o pomyśle koledze, a ten przyznał, że stworzenie oławskiego stowarzyszenia to świetny pomysł, że sam o czymś takim myślał, więc wchodzi w to - opowiada Wojtek Tetlak. Oprócz niego w skład OSH weszli: Piotr Turek, Krzysztof Dołbizno, Marcin Diakowski, Marek Włodarczyk, Michał Piechnat. 

Potencjał mają już na pierwszy rzut oka - są wśród nich archeolodzy (Krzysiek i Marcin), jest specjalista od oławskiej historii II wojny światowej (Marek), jest także znawca lokalnej historii Żydów (Piotr), a sam Wojtek może się pochwalić sporymi prywatnymi zbiorami artefaktów z dawnej Oławy.   

Co chcą robić? Na razie za wiele nie zdradzają. - Moglibyśmy na przykład zaopiekować się którymś z miejscowych starych zaniedbanych cmentarzy, np. tym na Zwierzyńcu - mówi Wojtek Tetlak. - Chcemy porozumieć się z Tauronem, aby uratować nieliczne stare słupy energetyczne, jak choćby te na Młyńskiej. Pomysłów nam nie zabraknie.

W to nie wątpimy. Krzysztof Dołbizno - oprócz tego, że jest archeologiem - specjalizuje się w nurkowaniu, a że Oława leży u zbiegu dwóch rzek, zapewne będzie co odkrywać i pod woda.  

Wojtek nie ukrywa, że inspiracją do założenia stowarzyszenia w jakiejś części było jelczańskie stowarzyszenia Lokalna Grupa Zwiadowców Historii. Nie wyklucza, że oba stowarzyszenia będą w przyszłości współpracowały. 

- Zawsze mnie rajcowały stare strychy, tajemnicze piwnice, pustostany - opowiada Wojtek Tetlak. - To mi dawało adrenalinę. Kiedyś, dawno temu, w ruinach jednego ze starych podoławskich pałacyków w gruzie znalazłem płytkę, kawałek pieca kaflowego z napisem Ohlau. Wtedy stwierdziłem "wow!", odkryłem własny skarb! Coś, co mnie zafascynowało. Ten napis to przecież stara nazwa mojego miasta. To jest stąd, a ja tu mieszkam. Poczułem, że muszę to mieć. I tak się zaczęło. Następna była butelka z napisem Ohlau. Potem gdziekolwiek pojawiało się coś ze starej Oławy, choćby pocztówka, starałem się to zdobywać. Zainteresowałem się lokalną historią. Stałem się lokalnym patriotą zainteresowanym historią miejsca, gdzie żyję. I to trwa, bo Oława jest moim miastem. 

Na razie można się z nimi skontaktować poprzez facebookową grupę Oławska Historia, ale wkrótce zapewne pochwalą się lokalem, gdzie chcą się spotykać.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama