Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 11:24
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jacek chciał umrzeć na przystanku w centrum Oławy. Nie pozwolili mu

Jacek miesiąc temu mówił, że czeka już tylko na śmierć. Na miejskim profilu Oławy w mediach społecznościowych opublikowano dalszy ciąg tej wzruszającej historii
  • Źródło: Miasto Oława
Jacek chciał umrzeć na przystanku w centrum Oławy. Nie pozwolili mu
Akcję pomocy wydział promocji UM w Oławie zorganizował wspólnie ze strażą miejską

Źródło: Miatso Oława

Podziel się
Oceń

Jacek miesiąc temu mówił nam, że czeka już tylko na śmierć. Dziś dziękuje za wsparcie wszystkim, którzy trzymali za niego kciuki i wierzyli, że uda mu się podnieść! Odwiedziliśmy go w schronisku, przeczytaliśmy wszystkie komentarze, które pisaliście, kiedy zdecydował, że zawalczy o lepsze życie. W tym wyjątkowym dniu pokazujemy dowód na to, że cuda się zdarzają.

*

Jacek chciał umrzeć na przystanku w centrum Oławy, sięgnął dna i stracił wszelką nadzieję. Mówił, że nie czuje się człowiekiem. Miesiącami stanowczo odmawiał pomocy. Służby (MOPS i straż miejska) podjęły kilkadziesiąt prób, aby zgodził się wyjechać do schroniska. 18 listopada wyczerpany i zziębnięty, po nocy spędzonej na ławce, mimo że bliski zamarznięcia - w pierwszej chwili znów odmówił. Ale nagle, zupełnie niespodziewanie nastąpił przełom. - Czekałem tutaj na śmierć, widziałem jak znajomi, którzy żyją normalnie - umierają, a mnie takiego menela Bóg wciąż nie zabiera. Dobrze. Spróbuję więc jeszcze raz - powiedział.

Kiedy się zgodził, trzeba było działać błyskawicznie, było niemal pewne, że za moment Jacek znów się rozmyśli i powie, że nigdzie nie jedzie. Strażnicy miejscy najpierw pojechali z nim do Jugowic, do ośrodka, który prowadzi ksiądz. W zamian za pracę bezdomni dostają tu dach nad głową. Na miejscu okazało się jednak, że Jacek ze względu na stan zdrowia nie może tam trafić. Wymagał pilnej opieki lekarza i nie był zdolny do żadnej pracy. Udało się zorganizować miejsce w schronisku św. Brata Alberta w Świdnicy. Tutaj trafił do pokoju z trzema starszymi osobami, mógł się umyć, przebrać a przede wszystkim zapewniono mu jedzenie i opiekę lekarską. Stopy Jacka były w tragicznym stanie, jedna po amputacji palców, z niegojącymi się ranami, druga o krok od amputacji... Mężczyzna nie mógł chodzić o własnych siłach, ból był nie do zniesienia.

18 listopada, kiedy przekroczył próg schroniska podjął walkę o lepsze życie. Nie ukrywa, że pierwsze chwile były koszmarne. - Od maja dzień w dzień piłem, byłem w ciągu, kiedy nagle przestałem zaczęło się piekło - mówi dziś. - Miałem drgawki, oblewały mnie poty, mdlałem, miałem koszmary. Nie mogłem ustać na nogach. Organizm oszalał bez alkoholu. Ale teraz jest dobrze. Chociaż wciąż mam kłopoty ze snem, a ostatnio złapałem jakiegoś wirusa, to jestem na prostej.

Potwierdziła to osoba zarządzająca schroniskiem, Jacek rzeczywiście się trzyma. Nie pije. Był już na kilku wizytach u chirurga, jedną nogę udało się uratować, o drugą wciąż trwa walka, niewykluczone, że konieczna będzie amputacja. Jednak wciąż jest nadzieja, że uda się uniknąć najgorszego. Jacek ma również wyznaczony termin stawienia się na komisji, która przyzna mu grupę inwalidzką. Złożył też wniosek o mieszkanie socjalne. Robi kolejny krok w stronę godnego życia. Przeczytaliśmy mu wszystkie komentarze, które pojawiły się na Facebooku Miasto Oława, kiedy zdecydował, że wyjeżdża do schroniska. Nie wierzył, że tylu ludzi trzyma za niego kciuki. Poprosił, żeby pokazać mu telefon, bo w pierwszej chwili myślał, że to nieprawda, że zmyślamy, aby po prostu było mu miło. - Ile tego jest?!!! Naprawdę, aż tyle osób do mnie pisało?! Podziękuj wszystkim w moim imieniu - powiedział łamiącym głosem. - Zwracam się do tych, co stracili nadzieję - upadłeś, powstań i zacznij od nowa. Ja już tyle razy upadałem, ale zawsze się podnosiłem.

***

Do Jacka nie pojechaliśmy z pustymi rękami. Akcję pomocy wydział promocji UM w Oławie zorganizował wspólnie ze strażą miejską. Pamiętajcie - dobro wraca - warto wierzyć w niemożliwe. 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Piwosz 26.12.2024 18:09
,,Od maja dzień w dzień piłem," Ciekawe za co ?

Franka 28.12.2024 11:40
Od ludzi, którzy się litowali nad nim i dawali mu pieniądze, robiąc mu tym szkodę i pogłębiając to.

Jbc pis 25.12.2024 13:13
Urzekła mnie twoja historia

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: "Ten wniosek złożyłem, bo muszę teraz jako były rady RM walczyć z radnymi nieporadnymi koalicji rządzącej" jak pan Mikosiak pięknie określił radnych koalicji BBS-PiS. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:02 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Bój w hucie Treść komentarza: Ile dzieci urodziło się w tym czasie? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:58 Źródło komentarza: Odeszli w maju 2026 r. Autor komentarza: Stich Treść komentarza: Ja już nie wiem co jest lepsze dla radnych BBS, czy jak drzemią i milczą przez całą sesję, czy jak się odezwą i pokażą swoją hipokryzję i zainteresowanie wyłącznie własnymi korzyściami. Gazeta opisała sprawy w jakich głos zabrał radny Prus na ostatniej sesji. 1. Asfaltowanie ulic na osiedlu Nowy Górnik i oświetlenie (zapytał o ulicę przy której sam mieszka i sąsiednie głównie dojazdowe do jego ulicy, pomijając większą część osiedla Nowy Górnik). 2. Nowa siedziba Sądu przy ul. Opolskiej i sugestia aby jednak wybudować go przy wyjeździe na Wrocław, bo jako adwokata go to dotyczy i lepiej byłoby mieć blisko domu niż na drugim końcu miasta. Tak dba o interes mieszkańca (czyli siebie) radny Prus. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:57 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Ewidentnie potrzebna tam jest zmiana przewodniczącego RM, pan Mazurek nie radzi sobie z tą funkcją. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:38 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Masakra, co to się staneło?!?!?!?! Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:29 Źródło komentarza: Co to się wczoraj działo w pogodzie!? Grad, nawałnica, tęcza... Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "...dyskusja zeszła na inne tory, a przy tym na złośliwości, dogryzanie i pyskówkę, czyli, coś co stało się już normą oławskich sesji RM." Wow, czyżby w końcu gazeta dostrzegła i nazwała po imieniu zachowania tak wielu oławskich pseudoliderów? Niewielki promyczek nadziei ale mimo to: szacunek i podziw dla odwagi pani Wioletty za tą wydawałoby się oczywistość i kilka słów prawdy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:12 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama