Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 21:24
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Teraz będą pływać pod własnymi żaglami

Tak, to harcerze z tej niezwykłej drużyny. To oni organizują coroczny rajd rowerowy (pierwszy był do Lubiatowa), to im zazdrościliśmy, gdy na prawdziwym żaglowcu (STS Generał Zaruski) zmierzali w stronę Norwegii. Wygląda na to, że w przyszłym roku popłyną pod własnymi żaglami
Teraz będą pływać pod własnymi żaglami
W listopadzie przywieźli z Krakowa żaglówkę. Planują przez zimę ją wyremontować i na wiosnę rozpocząć naukę żeglowania. W halach oławskiego ZWiK znaleźli dla żaglówki schronienie na zimę i tam rozpoczęli prace
Podziel się
Oceń

Chodzi oczywiście o znaną w Oławie (ale nie tylko) XIII Drużynę Starszoharcerską Turystyczno-Sportową "Invictus". W listopadzie przywieźli z Krakowa żaglówkę. Planują przez zimę ją wyremontować i na wiosnę rozpocząć naukę żeglowania. W halach oławskiego ZWiK znaleźli dla żaglówki schronienie na zimę i tam rozpoczęli prace. A przy okazji można uczyć uczyć harcerzy nowych umiejętności. 

XIII Drużyna Starszoharcerska Turystyczno-Sportowa "Invictus" działa przy Hufcu ZHP w Oławie. Zrzesza harcerzy w wieku 13-19 lat. Stawia na wszechstronny rozwój harcerzy w wielu dziedzinach sportowych, m.in. wspinają się, chodzą po górach, nurkują, żeglują, chodzą na siłownię, jeżdżą na rowerach (trzy razy dojechali rowerami nad morze). Ponadto szkolą się z pierwszej pomocy, technik przetrwania w lesie i działają na rzecz oławskiej społeczności. Znają ich uczestnicy Oławskiej Niedzieli - Święta Przedsiębiorczości. 

- Harcerska służba i pomoc innym daje nam energię do działania - mówią. - Naszą wielką siłą jest zgrana i lubiąca się grupa młodych ludzi (nie licząc drużynowego i przybocznego, bo oni już swoje lata mają). Nasze wędrowne obozy rowerowe są niezapomnianą przygodą dla naszych harcerzy. Ostatnio wzięliśmy również udział w rejsie żaglowcem po norweskich fiordach.

 I to był mocny początek, ale nie koniec przygody z żaglami. Trafiła im się 6-osobowa żaglówka klasy Omega. Do remontu, ale kompletna.

- Łódkę znalazłam w internecie, ktoś z Krakowa wystawił ogłoszenie, że odda ją za darmo w stanie, w jakim jest - mówi druh Marcin Nowicki. - Stwierdziłem, że to jest dla nas wyzwanie. Jesteśmy już po lekturze książek o budowie żaglówek z drewna, o laminowaniu, uczymy się. Jestem też po spotkaniu ze szkutnikiem z klubu żeglarskiego w Nysie, który przejeżdża do nas, aby podpowiedzieć, co i jak zrobić.

Prace remontowe przy żaglówce chcieliby zakończyć do wakacji. Na razie nie wiadomo, jak się będzie nazywała. 

- Może "Invictus"? Zobaczymy, jeszcze nazwy nie  ma - mówi druh Nowicki. 

Pierwszy raz planują ją zwodować na zbiorniku w Nysie, gdzie chcą popłynąć w pierwsze rejsy. W tamtejszym klubie żeglarskim będą też przechodzić szkolenia i zdobywać uprawnienia żeglarskie. 

Przy remoncie żaglówki pracuje 12-osobowa grupa chętnych, którzy zdecydowali się podjąć nowe wyzwanie. To taki nienazwany wewnętrzny klub żeglarski w ramach drużyny. 

- Byłam na rejsie do Norwegii na Generale Zaruskim i to jak dotychczas moje jedyne doświadczenie w żeglowaniu - mówi osiemnastoletnia Weronika z Oławy i przyznaje, że właśnie wtedy złapała bakcyla pływania pod żaglami. - Chciałabym się w tym kierunku rozwijać, ale też mieć w swoim życiu trochę warsztatowej pracy, nabrać jakiegoś doświadczenia, które na pewno mi się kiedyś przyda. Praca z pilarką, z młotkiem? No przecież! Trzeba trzymać fason. Albo się to lubi, albo nie lubi. Mnie się to podoba. Robię to pierwszy raz w życiu, ale jest okazja, aby się czegoś nauczyć. Atmosfera w hangarze sprzyja temu. I mam nadzieję, że na wiosnę łódka popłynie, nie zatonie. To jest najważniejsze. 

- Ja nie mam żadnych doświadczeń związanych z żeglarstwem - mówi 17-letni Szymon Adwent z Oławy. - Na razie naprawiamy łódkę. Chciałbym, abyśmy nią trochę popływali. Różne narzędzia, na przykład szlifierki, już miałem w ręku, ale przy żaglówce pracuję pierwszy raz. Szlifowanie tego wszystkiego jest bardzo pracochłonne, ale... przyjemnie się to robi.

- To wszystko jest mocno związane z harcerstwem - mówi druh Nowicki. - Wszystko co tutaj harcerze wykonują, robią w ramach swoich sprawności, które zdobywają w codziennym życiu harcerskim. Rozwijają swoje umiejętności, pracę zespołową. Bo wszyscy razem muszą włożyć tu swoje poświęcenie i czas dla jednej sprawy. No, a przy tym każda godzina poza smartfonem to dla młodych ludzi tylko korzyść. 

*

Do drużyny można przystąpić przez cały rok. Zapraszają chętnych w wieku 13-16 lat, którzy chcą poznać harcerstwo, nauczyć się nowych umiejętności i przeżyć niezapomniane przygody.

Tak zaczęła się ich przygoda z żaglami. We wrześniu tego roku stanowili część załogi żaglowca STS Generał Zaruski płynącego do Norwegii

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama