Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 20:12
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zosia i Leszek Mazurowie obchodzą złote gody

Oboje urodzeni w Oławie. Całe życie mieszkali w Oławie, więc i ślub wzięli w Oławie - w sylwestra 31 grudnia 1975 roku, czyli niemal dokładnie 50 lat temu. Najpierw była ceremonia świecka w ratuszu, potem ślub w kościele pw. Piotra i Pawła.
Zosia i Leszek Mazurowie obchodzą złote gody
Zofia i Lesław Mazurowie świętują złote gody

Autor: Kamil Tysa

Podziel się
Oceń

- Z tym sylwestrem to jest taka historia - tłumaczy pan Lesław. - Organizowano wtedy takie zbiorowe "chińskie" śluby, po 10-15 par, ale nam to absolutnie nie odpowiadało. Kombinowaliśmy, jak z tego wyjść. Ksiądz się bardzo upierał przy tym ślubie zbiorowym. Dobra - mówimy - to niech będzie zbiorowy, ale my chcemy w sylwestra. I został w sylwestra. Byliśmy przed ołtarzem sami. 

- Wesela jako takiego nie organizowaliśmy, było takie większe przyjęcie w domu na Rybackiej, ale i tak było wspaniale - mówi pani Zofia. - Ze czterdziestu gości.

Poznali się w ostatki 28 lutego 1971. Znali się z widzenia, ale zaiskrzyło dopiero w Klubie Spółdzielni Mieszkaniowej przy 1 Maja ("na schodkach, czyli na deptaku" - dziś już tego klubu nie ma).

- Zapadła decyzja, że będziemy chodzić razem, no i tak chodzimy do dziś - mówi pani Zosia. - Dobrze się wtedy bawiliśmy. Nie wiem, jak to wyszło, ale dobrze wyszło. 

Po czterech latach zdecydowali się na ślub. 

- Zosia nie powiedziała jednej rzeczy, bo ja już wcześniej znałem jej siostrę - dorzuca pan Leszek. - Jednym pociągiem dojeżdżaliśmy do Wrocławia do szkoły. Ona mieszkała wtedy na Rybackiej, ja na Różanej. To jest raz. Druga sprawa - połączyło nas harcerstwo. Dwa lata wcześniej byliśmy na tym samym zimowisku w Świeradowie, ale wtedy jeszcze nie zaiskrzyło. Potem to harcerstwo nas przez lata wiązało. 

Oboje byli instruktorami ZHP, jeździli na wspólne obozy. Mają dwoje dzieci. Córkę Joannę z 1977 roku i syna Wojtka z 1980. 

- Asia ma dwoje dzieci - wylicza pani Zosia. - Piotra (19 lat) i Marcina (niecałe 17 lat). Wojtek też ma dwóch chłopaków - Antka (11 lat) i Ignacego (9 lat). Wszyscy mieszkają w Oławie. 

Pan Lesław przez lata związany był z PSS Społem w Oławie, obecnie znany jest ze współpracy z "Gazetą Powiatową", gdzie przybliża historię regionu - podobnie jak na spotkaniach Klubu Poszukiwaczy Zaginionej Historii Oławy. 

Pani Zosia przez 9 lat pracowała w PKS na Polnej, potem przez 9 lat w Spółdzielni Wielobranżowej, następnie na 1 Maja przez 15 lat prowadziła sklep odzieżowy DUET. 

Jak im się udało przeżyć w zgodzie te pół wieku?

- Dużo rozmawiamy ze sobą, a nasza rodzina jest bardzo związana emocjonalnie, my z dziećmi, a dzieci z nami - opowiada pani Zosia. - Duża też razem wyjeżdżamy. Dopóki dzieci nie zostały pełnoletnie, robiliśmy to wspólnie. I w góry, i nad morze. To wiąże.  

Obecnie także bardzo często podróżują, ale już sami, bez dzieci.

- Nawet w drugi dzień świąt byliśmy na wycieczce w Bardzie, weszliśmy tam, gdzie ten krzyż stoi nad miastem  - mówi pani Zosia. - Cały czas staramy się być aktywni, może więc dlatego też zdrowie nam dopisuje. Przez lata łączyła nas też fotografia. Leszek prowadził drużynę harcerską, a ja w tej drużynie pełniłam funkcję kronikarza. Jeszcze wtedy byłam panną. Takie historie i wspólne wyjazdy łączą. Potem, gdy już się przeprowadziliśmy do własnego domu, przez 10 lat mieliśmy w piwnicy ciemnię fotograficzną.  

Co pani Zosi najbardziej podoba się w mężu? 

- Jest przedsiębiorczy, z inicjatywą, dogadujemy się praktycznie na każdej płaszczyźnie, a to bardzo ważne. Czasami ja idę na kompromis, czasami on, ale to są takie malutkie kompromisy, bo dopasowaliśmy się niemal pod każdym względem. Naprawdę! I cały czas mi powtarza, że mnie kocha. Warto w to wierzyć! 

A co takiego szczególnego w sobie ma pani Zosia?

- W czasach mojej młodości panowała taka opinia, że najlepszym materiałem na żonę jest dziewczyna z wielodzietnej rodziny - tłumaczy pan Leszek. - Z perspektywy czasu mogę to potwierdzić. Zosia miała sześcioro rodzeństwa. Tam dbało się o rodzinę, to ona była numerem jeden. Rodzina jest najważniejsza i tak było też w naszym małżeństwie od początku. Do tego Zosia jest gospodarna...

- I tolerancyjna... - dorzuca ze śmiechem pani Zosia.

- Tak, tak, i tolerancyjna - szybko uzupełnia pan Leszek.  

Państwo Mazurowie obchodzą 50-lecie ślubu, ale... nie chcieli Medalu za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, który przyznawany jest przez prezydenta RP. Dlaczego?

- To ja nie chciałem - przyznaje się pan Leszek. - Ostatnie wybory prezydenckie były nerwowe, padło wiele przykrych słów, nie chcieliśmy przenosić konfliktu na nasze wieloletnie znajomości... 

Czego im życzyć z okazji jubileuszu?

- Dalszych lat takich samych, nic lepiej, nic gorzej. I zdrowia - mówi pani Zosia. - Leszek na pewno urodził się w czepku. Zaczynam podejrzewać, że i ja, bo niczego nam nie brakuje... 

 - Jest jeszcze jedna rzecz, która nam obydwojgu pomaga - dorzuca pan Leszek. - Zosia ma łatwość w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi. Wielu poznajemy dzięki niej. Wyjeżdżamy tylko we dwoje, ale już za chwilę kogoś poznajemy i jest nas więcej. Czasem takie kontakty utrzymujemy przez lata. I to z całej Polski. 

- Prawda, że to ja generalnie nawiązuję kontakty i trzymam tę rodzinę, ale już moją mamę myśmy zawsze nazywali Corleone - mówi pani Zosia. - Z tego samego powodu. Bo miała pięć córek, ona była szósta. I zawsze rodzina trzymała się razem, czyli... jak mafia.  

Wyjazdy państwa Mazurów to nie jest wakacyjne leżenie na plaży, bo zawsze dużo chodzą, jeżdżą, zwiedzają. Wciąż są ciekawi świata. Czy są jeszcze jakieś miejsca, gdzie chcieliby pojechać?

- Już nie - mówi pani Zosia. - Już się najeździliśmy. 

- A ja tak - podsumowuje pan Leszek. - Zawsze mi się marzyło, że zabiorę Zosię do Sankt Petersburga, ale teraz to nie jest możliwe. Dzięki harcerstwu byłem dwa tygodnie w Leningradzie (dziś to właśnie Sankt Petersburg - red.) i zawsze chciałem Zosi go pokazać, ale to marzenie chyba już się nie spełni...  

*

Burmistrz Oławy Tomasz Frischmann w imieniu swoim i mieszkańców złożył najserdeczniejsze życzenia, przekazał pamiątkowy grawerton i pogratulował pięknego jubileuszu. 

Mają tyle wspólnych zdjęć, że nie jedną, a nie książki fotograficzne przygotowali sobie w prezencie z okazji 50-lecia ślubu

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ponad 300 000 za remont toalety? Trochę duża ta kwota... Nawet bardzo. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 18:16 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: * Treść komentarza: Po pierwsze, panie kolego, proszę napisz skąd masz taką wiedzę, że nikt i nic z Urzędu Miasta? Czyżbyś był pracownikiem UM, że aż tak jesteś w temacie? A po drugie, skąd wiesz, że inni włodarze innych gmin już interweniowali? A po trzecie wreszcie, nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby zostawał radnym. Każdy sam podejmuje decyzję i jakąś kasę za to dostaje. Od radnych powinniśmy wręcz wymagać działań na rzecz mieszkańców i wyborców. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 18:08 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: Zenek. B. Treść komentarza: Myślę, że gdyby Pan Radny nie podrzucił tematu to nawet byśmy nie wiedzieli, że coś jest w planach i obudzilibyśmy się jak byłoby za późno, a potem wielki płacz. Dzięki - zapoznam się na pewno. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: maciek Treść komentarza: Napisz do Pana Radnego bezpośrednio, na pewno ci odpowie. W pierwszej kolejności powinniśmy jednak wymagać działań od leniwego burmistrza, który pobiera ok. 20 tys. złotych miesięcznie wynagrodzenia i ma pod sobą urząd, na który z naszych podatków idą dziesiątki milionów złotych rocznie, a nie od radnego, który poświęca swój wolny czas. Po drugie niektórzy włodarze sąsiednich gmin już interweniowali u wójta, tylko nie leniuszek z Oławy. Po trzecie, czy opłacany z pieniędzy mieszkańców Oławy urząd chociażby zająknął się na temat możliwości składania uwag do planu w gminie? Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:54 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: + Treść komentarza: Wnioski do budżetu na kolejny rok składa się raz do roku, w określonym terminie. Ty chciałaś być radną powiatu a takich podstaw nie znasz? Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: * Treść komentarza: Szacun za działalność pana radnego i zainteresowanie wszystkich tematem Gminy Oława. Pozwolę sobie zacytować pana radnego. "czy władze Miasta Oława analizują te plany i czy zamierzają zabrać głos tam, gdzie przyszłe zagospodarowanie terenów sąsiedniej gminy może bezpośrednio dotyczyć naszych mieszkańców." I pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat:" uwagę może złożyć każdy – również mieszkaniec miasta Oława." A teraz pytanie do pana radnego. Jakie uwagi, jakie pytania, jakie zastrzeżenia pan złożył, napisał? Myślę, że przez wrodzoną skromność pan tego nie napisał, ale może warto by było pokazać, że to nie UM w Oławie, ale pan, który reprezentuje mieszkańców, wykazał się czujnością i dociekliwością. Proszę nie być skromnym i pokazać nam swoją korespondencję z Urzędem Gminy. Jeszcze raz szacun i pozdrawiam Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:16 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu...
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama