Tym razem bieg był dla Krzysia, który od urodzenia walczy z ultra rzadką chorobą genetyczną EB – pęcherzowego oddzielania się naskórka (typ dystroficzny recesywny w najcięższej odmianie RDEB-HS), która prowadzi do ciężkiej niepełnosprawności.
Dzisiaj okazało się, że to był najdłuższy bieg na świecie tego dnia!
- Fantastyczne uczucie, gdy budzisz się 2 stycznia i sprawdzasz, że wg Strava twój wczorajszy bieg był najdłuższy na świecie - cieszy się Krzysiek Pruciak, znany w internecie jako Biegowy Patol. - Marzenie zrealizowane ciężkim (ktoś powie nadludzkim) wysiłkiem, ale my ludzie jesteśmy zdolni do WSZYSTKIEGO! W sumie było Was około 100 osób przez cały dzień i to uważam za największy sukces i Wam dziękuję. Uświadomiliśmy wiele osób na temat choroby, z jaką zmaga się Krzyś.

Zostawię Was z LICZBĄ i zdjęciem z Największą Fanką, która przespacerowała ze mną ostatnie 6 km po zamrożonych wałach - relacjonował Krzysiek Pruciak







Napisz komentarz
Komentarze