Kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, że gmina Oława nie dogadała się z miastem Oława w sprawie dalszej współpracy w opiece nad bezdomnymi zwierzętami z terenu gminy. W konsekwencji gmina, mając obowiązek zapewniania opieki bezdomnym zwierzętom, zmuszona była poszukać innego rozwiązania - jak tłumaczyła wówczas wicewójt Helena Masło. Na ogłoszone przez samorząd zapytanie ofertowe odpowiedziała tylko jedna firma - "Gabi" ze Śląska, która ma podpisaną umowę ze schroniskami w Chrzanowie i Miedarach. To oznacza, że bezdomne zwierzęta z terenu gminy Oława, zamiast do schroniska w Oławie, jak to było do października 2026 roku, miały być wywożone do schronisk oddalonych około 200 km.
Ta sytuacja wywołała lawinę komentarzy i protest lokalnych miłośników zwierząt. Posypały się apele, by włodarze miasta i gminy Oława jednak się dogadali dla dobra zwierząt. O sprawie pisaliśmy kilka razy.
*
Udało się. Na sesję RM 30 grudnia trafił projekt uchwały w sprawie "wyrażenia zgody na zawarcie porozumienia między miastem Oława a gminą Oława, dotyczącego możliwości korzystania ze schroniska do przebywania zwierząt zagubionych i bezdomnych przy ul. Rybackiej w Oławie". Jak czytamy w uzasadnieniu, podjęcie uchwały i zawarcie porozumienia ma być odpowiedzią na wystąpienie wójta do burmistrza dotyczące możliwości korzystania z oławskiego schroniska. Porozumienie ma obowiązywać przez rok, tj. od 1 stycznia do końca grudnia 2026 roku. To oznacza, że w tym czasie bezdomne i zagubione zwierzęta z gminy Oława będą przetrzymywane w oławskim schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ul. Rybackiej.
Z treści porozumienia wynika, że gmina poniesie połowę kosztów bieżącego utrzymania schroniska, tj. wody, energii elektrycznej, wywozu odpadów komunalnych oraz nadzoru sanitarnego. Ponadto we własnym zakresie pokryje koszty operatora schroniska, zapewni opiekę weterynaryjną oraz karmę dla zwierząt. W porozumieniu zapisano też, że operatorem schroniska jest Przychodnia Weterynaryjna Aksvet Sp. z o.o. reprezentowana przez Martę Aksman. Gmina zobowiązuje się podpisać umowę z ww. operatorem bądź innym zaakceptowanym przez miasto.
Przedstawiając projekt uchwały radnym na sesji wiceburmistrz Andrzej Mikoda tłumaczył, że jest to takie samo porozumienie jakie gmina i miasto miały podpisane w roku ubiegłym i będzie ono otrzymywane na tych samych zasadach.
- Co oznacza zapis dotyczący operatora schroniska? - pytał radny Albert Zieliński. - Czy to oznacza, że gmina może wyłonić innego operatora, a miasto się na to nie zgodzi? Czy zapisy tego porozumienia były uzgadniane z gminą Oława?
Wiceburmistrz wyjaśnił, że treść porozumienia była uzgodniona z gminą. Co więcej - gmina już podjęła stosowną uchwałę w tej sprawie. Co do operatora, to miasto niczego nie narzuca i podpisze umowę z wybranym przez gminę. Dodał, że ogłoszenie wspólnego przetargu, co było podnoszone i komentowane we wcześniejszych dyskusjach, "wiązałoby się z kompleksowym, całościowym przejęciem opieki nad zwierzętami zarówno z terenu miasta jak i gminy. - To są kwestie finansowe, budżetowe dlatego zasady współpracy, które wypracowaliśmy wcześniej są bardziej klarowne i pozwalają na odpowiednie funkcjonowanie realizacji zadania - tłumaczył. - Gmina wiejska ma też szerszy zakres opieki nad zwierzętami, którego my nie spełniamy, nie mamy np. gospodarstw rolnych. Współpraca, która była do tej pory wskazywała, że nie ma potrzeby byśmy jako miasto kompleksowo, realizowali zadanie, czyli też za gminę Oława. Nie wiem też czy państwo jako radni chcielibyście podjąć decyzję by miasto przejęło i realizowało w całości zadania, które narzucone są też na gminę Oława.
Ponieważ w uzasadnieniu uchwały wspomniano, że są prowadzone prace przy budowie nowego schroniska w Gaci, zarówno radny Gawlas jak i radna Magdalena Ziółkowska chcieli wiedzieć, na jakim jest to etapie. Kiedy to schronisko zostanie oddane do użytku? Jaka jest decyzja burmistrza w tej sprawie? Czy będzie finansował to nowe schronisko zgodnie z porozumieniem, jakie zostało zawarte w roku 2015?
- Na jednej z komisji działających przy RM z ust burmistrza padły słowa, że w obecnej sytuacji, gdy Oława ma już schronisko, nie jest zainteresowany powstaniem nowego. Czy pan to podtrzymuje? - pytała radna Ziółkowska dodając, że według niej przydałoby się schronisko z prawdziwego zdarzenia, a nie zlepek kojców.
Andrzej Mikoda wyjaśnił, że z tego, co wie, prace przy budowie schroniska w Gaci trwają, ale nie zna szczegółów i jeżeli radni chcą, może poprosić wójta gminy Oława, by przedstawił temat szczegółowo. O odpowiedź na dalszą części pytania, czyli o współfinansowanie budowy schroniska w Gaci, poprosił natomiast burmistrza Tomasza Frischmanna. Ten odpowiedział wymijająco.
- Jak staniemy przed problemem, będziemy rozstrzygać, ale na pewno będzie dyskusja, bo na samo utrzymanie schroniska, które już teraz jest w Oławie, wydajemy pół miliona złotych - powiedział. - Jak to będzie wyglądało w przypadku drugiego schroniska, nie wiadomo, ale nie wyobrażam sobie, że będziemy likwidować to, które już mamy. Myślę, że nikt tego nie będzie chciał. Oławianie do miejscowości Gać raczej nie chcieliby tak chętnie jeździć, jak do tego miejsca, które jest tutaj. Staniemy więc przed problemem. Na razie nie znamy jednak kosztów, nie znamy zasad i trudno o tym na tym etapie mówić. Mamy piękne schronisko w Oławie, mamy plany je doinwestować, chcemy dostawić kolejny kontener, tym razem ogrzewany, kosztuje nas to pół miliona złotych i jeżeli mielibyśmy do kolejnego schroniska dopłacać też pół miliona to... Będziemy dyskutować i rozstrzygać, gdy poznamy szczegóły.
- Gdzie jest to piękne schronisko? Jakby mi pan wytłumaczył, gdzie ono jest, to ja chętnie tam po sesji podjadę, bo byłem chyba w jakimś innym miejscu - pytał z ironią burmistrza radny Albert Zieliński.
- Zapraszamy na ul. Rybacką - odpowiedział mu Tomasz Frischmann.
Za podjęciem uchwały w sprawie zgody na zawarcie porozumienia między Miastem Oława a Gminą Oława w sprawie korzystania ze schroniska dla bezdomnych zwierząt głosowali wszyscy radni obecnie na sesji tj. 17 osób.







Napisz komentarz
Komentarze