- Od pewnego czasu co kilka dni w różnych częściach miasta czuć dziwny smród, taki słodkawo chemiczny - mówi pani Agnieszka, która mieszka przy ul. Chrobrego w Oławie, ale nie jest jedyną, która zgłasza nam ten problem z pytaniami: - Czy wiadomo, co to za dziwny zapach? Kto jest za to odpowiedzialny i czy nie jest to coś szkodliwego. Bo, jak mówi mieszkanka, śmierdzi jak jakieś chemikalia. Zaczyna się późnym wieczorem i nasila w nocy. W czwartek (15 stycznia) ten dziwny zapach czuć było jednak w całym mieście nawet rano. Rozmawiałam ze znajomymi, którzy mieszkają na osiedlu Sobieskiego i oni też to czuli, byłam na Rynku i tam też to czułam. Niektórzy twierdzą, że to z oczyszczalni ścieków tak śmierdzi, ale według mnie to inny smród.
Mieszkanka dodaje, że smród, który nie raz czuć było głównie latem w upalne dni, był taki typowo kanalizacyjny, a ten przypomina zapach chemikaliów czy nawozów, co jej zdaniem może świadczyć o tym, że to wynik działalności jakiegoś zakładu produkcyjnego.
O dziwnym zapachu niosącym się wieczorami i nocą po Oławie alarmują też inny mieszkańcy twierdząc, że czują go w okolicy Ronda Żołnierzy Wyklętych, ale też przy ul. ks. Kutrowskiego, a nawet także w Gaju Oławskim. Tymczasem żadnych skarg od mieszkańców na dokuczliwe zapachy nie otrzymała ani Straż Miejska, ani wydział ochrony środowiska w UM Oława.
*
Na grudniowej sesji RM problem zgłaszała radna Magdalena Ziółkowska informując, że mieszkańcy skarżą się na fetor z oczyszczalni i szykują w tej sprawie pismo do burmistrza z prośbą o interwencję.
13 stycznia ZWIK wydał natomiast komunikat w tej sprawie informując, że oczyszczalnia ścieków funkcjonuje prawidłowo. Nie wystąpiły ani nie występują żadne awarie czy zdarzenia odbiegające od normalnej pracy obiektu: - Specyficzny zapach, odczuwalny na terenie oczyszczalni oraz w bezpośrednim sąsiedztwie jest związany z oczywistym charakterem jej działalności, czyli oczyszczaniem ścieków. Naturalną cechą oczyszczania jest emisja nieprzyjemnych zapachów, których intensywność - na skutek parowania - może się zmieniać w zależności od kierunku wiatru, ciśnienia atmosferycznego oraz warunków temperaturowych. Z tego względu oczyszczalnia została wybudowana kilkadziesiąt lat temu na obrzeżach miasta, w miejscu, gdzie dominujące kierunki wiatru sprzyjają unoszeniu zapachów w stronę rzeki Odry. Wszystkie parametry pracy oczyszczalni są utrzymywane zgodnie z obowiązującymi normami.
Tymczasem dziś, tj. 16 stycznia, otrzymaliśmy kolejny sygnał o "dziwnym smrodzie" w godzinach wieczornych, tym razem w okolicach Nowego Otoku.







Napisz komentarz
Komentarze