Pani Krystyna jest rodowitą oławianką, pan Zbigniew Wilk pochodzi z Wójcic. Poznali się przy zbiorze porzeczek. Wbrew woli rodziców pani Krystyna poszła tam z koleżanką, która nalegała. Mówiła, że jest tam fajny chłopak.
- I tak nasze drogi się spotkały - mówi z uśmiechem pani Krystyna.
- Jak to mówią, od razu wpadła mi w oko - dodaje pan Zbigniew, chociaż minęło parę lat nim stanęli na ślubnym kobiercu.
Gdy się poznali, byli bardzo młodzi. Ona skończyła siódmą klasę podstawówki, on rozpoczął naukę w szkole zawodowej, więc - jak mówią - różnie to było przez kolejne lata.
- Był chłopakiem na lato, bo zwykle wtedy przyjeżdżał do mnie rowerem - śmieje się pani pani Krystyna. - Później poszedł do wojska i jakiś czas nie mieliśmy kontaktu, ale... widać byliśmy sobie przeznaczeni.
Na zapowiedzi poszli dać w dniu urodzin pani Krystyny. Pobrali się 24 sierpnia 1974 roku w Oławie. Ona miała wtedy 20 lat, on 22.
Mają trójkę dzieci - dwóch synów i córkę. Doczekali się też sześciorga wnucząt - czterech wnuków i dwóch wnuczek. Oboje pracowali zawodowo, ale ich największą wspólną pasją zawsze była działka ogrodowa, która jest dla nich jak drugi dom. Nie tylko się tam realizują, ale też odpoczywają. Jak wyjątkowe to miejsce, świadczyć może m.in. pierwsze miejsce w konkursie na najładniejszą działkę, które zdobyli w 2024 roku.
*
Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, które są symbolem wierności i miłości, jubilaci odebrali 17 stycznia w oławskim Urzędzie Stanu Cywilnego. W imieniu prezydenta RP wręczył je burmistrz Tomasz Frischmann, który w imieniu swoim oraz mieszkańców miasta przekazał też małżonkom pamiątkowy grawerton oraz życzenia.
- Podziwiam, a taki wspaniały jubileusz w dzisiejszych czasach to wzór do naśladowania - dodał.
Kierownik USC Renata Wolf przypomniała natomiast, że od chwili, gdy wstąpili w związek małżeński i obiecali sobie, że będą razem na dobre i na złe, minęło ponad 50 lat. Przyznane im medale są natomiast dowodem tego, że prawdziwa miłość nie kończy się nigdy, a ich małżeństwo to dowód, że dzięki łączącym ich uczuciom i wzajemnemu szacunkowi poradzili sobie z trudnościami stając się wzorem dla tych, którzy zamierzają związać się węzłem małżeńskim.
Pytani o sposób na szczęśliwe małżeństwo, zgodnie odpowiadają, że nie ma żadnej recepty. Wierzą, że tak miało być. Jak w każdym małżeństwie i u nich były dobre i gorsze chwile, bo nigdy nie jest idealnie, ale to co złe zawsze szybko puszczają w niepamięć.































Napisz komentarz
Komentarze