Potwierdziły one koncepcję mówiącą o tym, że psychologia doboru partnera ewoluuje w ciągu całego życia, a wraz z zanikaniem biologicznej potrzeby „dobrych genów” kobiety wydają się modyfikować kryteria atrakcyjności mężczyzn.
Badanie było prowadzone w ramach pracy licencjackiej studentki biologii człowieka Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt Aurelii Starzyńskiej pod kierunkiem jej promotora dr Łukasza Pawelca z Katedry Antropologii UPWr. W badaniu uczestniczyła również Maja Pietras (doktorantka Uniwersytetu Wrocławskiego oraz pracownik Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu), która wspomogła zespół z UPWr pod kątem oznaczania statusu menopauzalnego (przed, w trakcie, po) badanych kobiet.
Głównym celem badania było sprawdzenie jak kobiety w różnym wieku (a co za tym idzie o różnym statusie menopauzalnym) oceniają atrakcyjność tzw. trzeciorzędowych cech płciowych męskich (tj. proporcji twarzy i sylwetki, stopnia zarostu czy poziomu umięśnienia ciała).
Prowadzono je na próbie kobiet pochodzących i mieszkających w Polsce, których wiek mieścił się w przedziale 19-70 lat, za pomocą internetowego kwestionariusza ankiety. Ankieta zawierała pytania metryczkowe (m. in. o wiek kobiety), pytania o objawy służące do określenia aktualnego statusu menopauzalnego kobiety oraz zdjęcia mężczyzny o różnym stopniu wydatności trzeciorzędowych cech płciowych, które kobiety miały za zadanie ocenić pod kątem ich atrakcyjności, stopnia dominacji i agresji w skali od 1 do 10.
Wydatność poszczególnych cech trzeciorzędowych modela utworzono modyfikując jego oryginalne zdjęcie przy pomocy internetowej aplikacji.
– W efekcie starsze kobiety oceniały mężczyznę ze średnim zarostem oraz pełną brodą, jako bardziej atrakcyjnego. Kobiety te również dawały wyższe noty za atrakcyjność fizyczną mężczyźnie o niższym stopniu rozwoju muskulatury (młodsze kobiety wyżej oceniały natomiast mężczyznę silniej umięśnionego). Dodatkowo badanie wykazało, że poza samym wiekiem metrykalnym kobiet istotnym czynnikiem w ocenie jest również status menopauzalny. Kobiety po menopauzie niżej oceniały atrakcyjność sfeminizowanej twarzy mężczyzny oraz zmaskulinizowanej (V-kształtnej) sylwetki – wylicza dr Łukasz Pawelec.
– Wyniki pokazały nam również, że występują istotne różnice w ocenie atrakcyjności niektórych trzeciorzędowych cech płciowych mężczyzn w zależności od wieku i statusu menopauzalnego heteroseksualnych kobiet. Percepcja atrakcyjności tych cech u potencjalnego partnera różni się w zależności od tego czy kobieta jest w okresie reprodukcyjnym, czy też przeszła już menopauzę – dodaje i tłumaczy, że ma to uzasadnione ewolucyjnie. Dla kobiet w okresie rozrodczym wydatne trzeciorzędowe cechy płciowe mężczyzny tj. zmaskulinizowana twarz, V-kształtna sylwetka czy zarost powinny mieć większe znaczenie w procesie doboru partnera niż dla kobiet po przejściu menopauzalnym, ponieważ są to predyktory tzw. „dobrych genów”, które ów kandydat może przekazać potomstwu.
Ponadto wynikają z wysokiego poziomu testosteronu. Dłuższa broda u mężczyzn może kojarzyć się natomiast ze starszym wiekiem, a więc nie być wyznacznikiem młodości i pełni sił witalnych potencjalnego partnera, co mogło wpłynąć na niższa percepcję atrakcyjności mężczyzn z takowym zarostem przez młodsze respondentki w naszym badaniu.
– Co ciekawe są znane prace ukazujące, że mężczyźni z brodą są uważani za mniej skłonnych do inwestycji rodzicielskich, co może powodować ich niższą atrakcyjność w oczach kobiet. Są również badania sugerujące, że broda u mężczyzn może w pewien sposób maskować cechy twarzy wykazujące silną maskulinizację, przez co brodaci mężczyźni mogą wydawać się kobietom mniej atrakcyjni – mówi dr Pawelec. I dodaje:
– Podsumowując, preferencje kobiet dotyczące doboru partnera są zmienne w czasie ich życia, co najprawdopodobniej wynika z ewolucyjnego poszukiwania przez kobiety w okresie reprodukcyjnych „dawcy” jak najlepszych genów dla swojego potomstwa, jednakże obszar ten wymaga dalszych badań, w celu lepszego poznania tego fenomenu i bardziej szczegółowego zrozumienia mechanizmów rządzących procesem dobierania się w pary u ludzi.







Napisz komentarz
Komentarze