Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 kwietnia 2026 00:02
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Eksperci mówią, czy kury mogą być szczęśliwe i które jaja są najlepsze

Czy reklamowy slogan „jajka od szczęśliwych kurek” ma cokolwiek wspólnego z prawdą? Czy jaja od kur zielononóżek są bardziej wartościowe? Jak sprawdzić, czy jajko jest świeże i czy przechowywanie ich w lodówce wydłuża ich termin spożycia? M.in. na te pytania odpowiada dr Joanna Rosenberger z Zakładu Hodowli Drobiu UPWr.
dr Joanna Rosenberger
Jak sprawdzić, czy jajko jest świeże i czy przechowywanie ich w lodówce wydłuża ich termin spożycia? M.in. na te pytania odpowiada dr Joanna Rosenberger z Zakładu Hodowli Drobiu UPWr.
Podziel się
Oceń

- "Szczęśliwa nioska, pyszne jajko”, „jajka z nutką szczęścia” czy „jajka od szczęśliwych kurek”. Producenci zalewają nas hasłami, które zachęcają by kupować te, a nie inne jaja. Czy te slogany reklamowe mają coś wspólnego z prawdą. Czy kury mogą być szczęśliwe? 

- Rozważania na ten temat należy zacząć od zastanowienie się nad tym, co to znaczy, że kura jest szczęśliwa. I od razu podkreślam, że nie odmawiam zwierzętom odczuwania emocji, bo te są bardzo ważne z punktu widzenia zwiększenia przeżywalności. Dobór naturalny faworyzował osobniki, które odczuwały emocje. Na przykład strach pozwala uniknąć obecnych i przyszłych zagrożeń, a przyjemność skłania do powtarzania zachowań, które ją powodują (jedzenie, rozmnażanie, przebywanie w grupie). Poza układ nerwowy nasz i zwierząt są podobnie zbudowane, dzielimy wspólne neuroprzekaźniki - nie ma więc podstaw, aby odmawiać zwierzętom tego, że odczuwają emocje.

Nie możemy jednak antropomorfizować kur. Są to organizmy, które podlegały innym czynnikom selekcyjnym, mają inną historię ewolucyjną, a w związku z tym potrzeby i sposób odbierania otaczającego je świata. Nie jest to ani dobre, ani złe, po prostu inne. Inne jest dla nich również poczucie szczęście.

I dlatego szczęśliwe zwierzę to takie, którego wszystkie potrzeby fizjologiczne i behawioralne zostały spełnione. Szczęśliwa kura to kura zdrowa, najedzona, napojona, przebywająca w komforcie termicznym, która ma możliwość grzebania, kontaktów socjalnych, składania jaj w gnieździe…

Odpowiadając na pytanie – tak, kury mogą być szczęśliwe, ale dla nich wyznacznikami szczęścia są inne rzeczy niż dla nas i tak - slogan „jaja od szczęśliwych kurek” może być prawdziwy, jeśli producent jaj podporządkowuje się licznym regulacjom określającym warunki prawidłowego dobrostanu niosek.


- Czy wartość odżywcza jaj jest zależna od tego z jakiego chowu są kury? Czy to tylko kwestia dobrostanu tych ptaków i naszego podejścia do niego?

- Jajo jako komórka rozrodcza jest bardzo „konserwatywne” jeśli chodzi o zmiany składu. Pewne rzeczy, jak barwa żółtka, smak i zapach zależą od żywienia ptaków, ale skład białek, tłuszczów, wody, witamin są w dużej mierze stabilne. Pamiętajmy, że kura to takie zwierzę, które potrafi zjeść rzeczy niejadalne: śrubki czy nakrętki, jeśli pomyli je gastrolitami (kamienie i ziarna piasku znajdujące się w żołądku ptaka, które pozwalają mu rozcierać pokarm), ale słyszałam też o kurach, które zjadły piankę montażową, styropian i inne nietypowe rzeczy. Wiele toksyn jest następnie deponowanych w jajach. Tym samym, ponownie, czy jajo jest „zdrowe” zależy od odpowiedzialności hodowcy.

- A jajka od kur zielononóżek? 

- Jajo samo w sobie jest bardzo cennym pokarmem. Pochodzenie (od rasy, linii) ma pewne znaczenie, ale nie jest ono tak duże, jak przedstawiają to media oraz reklamy. Jaja zielononóżek rzeczywiście mają nieco mniej cholesterolu, ale z drugiej strony nasz organizm produkuje go w znacznej ilości sam. Tym samym jaja wydają się najmniej problematycznym jego źródłem.

Nieznacznie korzystniejszy jest również profil kwasów tłuszczowych u zielononóżek. Jaja zielononóżek są z pewnością mniejsze niż komercyjnie użytkowanych ras i linii, a ilość składanych jaj mniejsza. Tak więc różnice istnieją, ale na skład jaja w największym stopniu wpływa żywienie nioski.

- Czy daty przydatności jaj do spożycia są wiążące? Ile jajo jest świeże i jak wiele zależy od tego, jak je przechowujemy? 

- Wzorcowy smak i zapach jajo ma kilka godzin po zniesieniu, a jego świeżość, a tym samym data przydatności do spożycia, zależą od warunków przechowywania.

Np. niska wilgotność otoczenia sprawia, że woda z wnętrza jaja szybciej paruje, co przyśpiesza proces starzenia.

Jaja w lodówce możemy natomiast przechowywać znacznie dłużej niż w temperaturze pokojowej, a w temperaturze około 2 stopni powyżej zera - bez wyraźnego pogorszenia jakości jaja - nawet przez trzy, cztery miesiące.

Tym samym data podana na opakowaniu jaj jest datą minimalnej trwałości, a jaja często nadają się do spożycia znacznie dłużej, w zależności od warunków przechowywania.

- Jak więc sprawdzić w domu, czy jajo jest świeże? 

- Najłatwiej wrzucając nieugotowane jaja do wody. Jeśli unoszą się na powierzchni, oznacza, że są stare. Wraz z procesem starzenia wyparowuje z jaja woda i jest zastępowana powietrzem. To sprawia, że obserwujemy powiększanie się komory powietrznej, a jajo staje się lżejsze i unosi się na powierzchni. Po rozbiciu, w takim starym jaju nie widzimy białka gęstego, które uległo rozrzedzeniu na drodze rozpadu kompleksu owomucyna-lizozym, a żółtko jest bardziej „rozlane, płaskie” oraz łatwiej ulega rozlaniu z powodu degradacji błony witelinowej, która otacza żółtko.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: pis parodiaTreść komentarza: O tej platformie, co wiele lat temu, pan Brezdeń z panem Hreniakiem publicznie obwieścili na bilboardzie "Obwodnica Mamy to". To o czym tu rozmawiać z burmistrzem i pisowcami jak już pewnie dawno jest wybudowana przez pis?Data dodania komentarza: 4.04.2026, 17:21Źródło komentarza: OŁAWA Mamy Rondo Klementyny... Pomysł dobry, ale mieszkańcy też powinni mieć głosAutor komentarza: WiesiekTreść komentarza: Lekarze i pielęgniary mają takie pensje, że nie muszą się z nikim liczyć. Jak będzie Burmistrz z Radnymi podskakiwał to pójdą na prywatę i przychodnia w Jelczu będzie skończona. Tak więc pokłony do ziemi a nie jeszcze pyskówki. Nie mówiąc jeszcze, że leczymy 2 mln Ukraińców za darmo, więc lekarze mogą czuć się zmęczeni. Jak dalej nic nie zrobimy ze służbą zdrowia to cały system padnie. Ile w końcu można płacić tych składek zdrowotnych i nic z tego nie mieć?Data dodania komentarza: 4.04.2026, 16:33Źródło komentarza: Burmistrz oczekuje, prezes nie reaguje. Janusz Bolanowski nie chce rozmawiać z radnymiAutor komentarza: ElizaTreść komentarza: Burmistrz z wami chętnie porozmawiam na temat budowy obwodnicy. Rządzicie w kraju, premierem jest Tusk, więc co z obwodnicą Oławy droga Platformo? Czemu w tym temacie nie chcecie konsultacji ze społeczeństwem. Konsultacje na temat nazwania ronda? W tak błahej sprawie?Data dodania komentarza: 4.04.2026, 14:43Źródło komentarza: OŁAWA Mamy Rondo Klementyny... Pomysł dobry, ale mieszkańcy też powinni mieć głosAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: Choćby mnieData dodania komentarza: 4.04.2026, 13:58Źródło komentarza: Trwa motoryzacyjna przygoda. Gdzie zastaną ich święta?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: Kogo to .....Data dodania komentarza: 4.04.2026, 13:04Źródło komentarza: Trwa motoryzacyjna przygoda. Gdzie zastaną ich święta?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Jak można przeznaczać 70% składek NFZ na pensje lekarzy a tylko 30 % na leczenie ? Zlikwidować 30% słabych szpitali i wtedy doktorką za 100-200 tys miesięcznie rura zmięknie i albo zatrudnią się w pozostałych szpitalach za normalną kasę albo wyjazd do Anglii itp. Do tej decyzji jednak trzeba mieć ajca a nie wydmuchy.Data dodania komentarza: 4.04.2026, 11:17Źródło komentarza: Burmistrz oczekuje, prezes nie reaguje. Janusz Bolanowski nie chce rozmawiać z radnymi
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama