Piesek jest cichy, delikatny, spragniony dotyku. Przychodzi blisko, wtula się, patrzy tak, jakby nadal wierzył, że jeszcze komuś będzie potrzebny. Powinien mieć spokojny dom i człowieka obok siebie.
Jego serduszko jest chore. Wiemy, że czasu zostało niewiele. I właśnie dlatego tak bardzo boli myśl, że może odejść tutaj w schronisku - niekochany, niczyj. Stary pies nie potrzebuje już wiele. Tylko obecności, ciepła, zadbania o podawanie leków na serce i miłości na sam koniec.

Może ktoś podaruje Muchomorkowi jeszcze kawałek domu i poczucie, że był ważny do samego końca. Przyjdź do schroniska i poznaj Muchomorka.







Napisz komentarz
Komentarze