Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 13:32
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pan Ryszard: - Idą za mną, jak za mamą...

Wina jest, kary nie ma - taki wyrok wydał sąd pierwszej instancji w sprawie właściciela krów w Grędzinie, a władze miasta i gminy Jelcz-Laskowice nie znalazły powodów, by odebrać mu zwierzęta. To jednak nie koniec jego problemów. Prokuratura oraz Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami chcą, by sąd jeszcze raz pochylił się nad sprawą
Pan Ryszard: - Idą za mną, jak za mamą...
Kilka lat temu o wolno żyjącym stadzie krów w Grędzinie, gmina Jelcz-Laskowice, mówiły media w całym kraju. Temat wracał jak bumerang i...  wciąż nie ma finału.

Autor: wioletta kamińska

Podziel się
Oceń

JELCZ-LASKOWICE/GRĘDZINA

Kilka lat temu o wolno żyjącym stadzie krów w Grędzinie, gmina Jelcz-Laskowice, mówiły media w całym kraju. Temat wracał jak bumerang i...  wciąż nie ma finału.

W 2023 roku pan Ryszard, ponad 70-letni właściciel stada krów, został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami i postawiony przed sądem. Pod koniec minionego roku Sąd Rejonowy w Oławie zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania i nie wymierzył właścicielowi krów kary, czego domagali się prokurator oraz Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Urząd Miasta i Gminy w Jelczu-Laskowicach kolejny raz odmówił natomiast czasowego odebrania mu zwierząt. I o ile tym razem TOZ nie zaskarżył decyzji wydanej przez burmistrza Jelcza-Laskowic, to zarówno ta organizacja jak i prokurator odwołali się od decyzji sądu pierwszej instancji. Chcą, by właściciel stada poniósł karę. Czy i jak to się skończy? Ostateczną decyzję w sprawie ma podjąć Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Termin rozprawa wyznaczono na początek czerwca. 

- A jeżeli tym razem sąd pana skaże i zabiorą panu zwierzęta?

- Ale za co? - pyta pan Ryszard. - Gdybym ja im nie dawał jeść, głodził, bił, ale... siana mają do oporu, luzem chodzą, w cieniu leżą. To wszystko, kilka hektarów do samego lasku, ogrodzone... (mówi i pokazuje palcem na koniec pastwiska). Zarzucali mi, że wiaty nie mam, to jest, ale one do wiaty nie pójdą, bo gorąco. Noooo, może czasem w zimie. Woda jest w rowie. Co oni jeszcze ode mnie chcą? Kolega ma cztery krowy, trzy razy dziennie je doi, stoją przywiązane i jego się nie czepiają.

*

Mieszkańcy Grędziny przez lata coraz głośniej mówili o tym, że krowy i byki należące do pana Ryszarda, jednego z mieszkańców ich wsi, są niedopilnowane. Interweniowali u różnych instytucji oraz organizacji, prosząc o pomoc zarówno dla zwierząt, jak i ich właściciela, który z wiekiem coraz gorzej radzi sobie z opieką nad wolno żyjącym stadem. Krowy, byki i cielaki niejednokrotnie wychodziły poza ogrodzenie posesji oraz pastwiska i wędrowały po wiosce. Wchodziły na prywatne posesje i wyrządzały szkody, a duże byki budziły strach. 

Stado zawsze żyło i żyje w naturalny sposób - przez cały rok, także zimą, przebywa na pastwisku. Nikt nie kontroluje jego rozmnażania, przez co liczba zwierząt się zmienia i nawet właściciel miewał problemy z dokładnym oszacowaniem jego wielkości (w 2024 stado miało liczyć "około 100 sztuk", obecnie to "blisko 60"). Nikt nie odbiera cielaków i nie doi krów. Zdecydowana większość zwierząt tam się rodzi i tam umiera. I chociaż pan Ryszard zawsze starał się o nie dbać jak najlepiej, bo - jak mówi - to sens jego życia, to zdaniem części mieszkańców wioski oraz organizacji prozwierzęcych, które zainteresowały się problemem, nie zapewniał zwierzętom właściwej opieki. Zarzucano mu m.in. brak zadaszenia, pod którym mogłyby się schronić wszystkie zwierzęta, zbyt małe rozsypujące się szopy i zalegające w nich duże ilości obornika, brak stałego dostępu do wody, głównie zimą, gdy rów płynący przez pastwisko, z której krowy piją wodę, zamarza, i trzeba ją nosić do poideł wiadrami, co nie jest  łatwe przy tak dużej liczbie zwierząt. Zarzucano mu też, że nie dokarmia zwierząt regularnie, bo miał ograniczone możliwości finansowe, a jednocześnie nie chciał sprzedawać zwierząt, co pomogłoby w rozwiązaniu problemu. Ale bydło to oczko w głowie pana Ryszarda, kocha je - jak twierdzi - i nawet nie chciał słuchać o sprzedaży zwierząt, a tym bardziej oddać ich na rzeź, dlatego starał się dorabiać do emerytury, co owszem, zapewniało dodatkowe dochody, ale też generowało problemy, bo przez wiele godzin nie było go w domu, a w tym czasie nikt inny nie zajmował się gospodarstwem.

Szkody, jakie powodowały niedopilnowane zwierzęta, spowodowały, że miał w wiosce wielu wrogów i trudno się dziwić, ale część mieszkańców, w tym lokalna OSP, widząc że sobie nie radzi, nie raz oferowała mu pomoc i pomagała. Za każdym razem jednak, gdy zaczynano go namawiać do redukcji stada, rezygnował z pomocy. Musieli więc szukać rozwiązania problemu w instytucjach, stąd pisma do Urzędu Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice, organizacji prozwierzęcych i mediów z prośbą o nagłośnienie problemu.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Polski 31.05.2026 22:16
Co prawda stado nie raz sie błąkało po wsi ale ten co twierdzi ze pan Ryszard sie znęca nad nim to musi być zdrowo pier....ty co powiedzieć jak Polacy śpią na ulicach a no to Państwo sie nad nim znęca też trzeba ukarać trzeba zacząć od pomocy a nie karania

TYLE 31.05.2026 12:38
Zamiast człowiekowi pomóc (np zapewnić mu psychologa) to łażą po sądach i co dalej. Zabierzecie mu zwierzęta pewnie je zutylizują wedle zaleceń UE a co z gościem liczycie że od tego mu się polepszy a może sznur kupi? Chory kraj aby kopać leżącego.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama