W komunikacie Anny Leszczyńskiej czytamy: - Szanowni Państwo, czując się odpowiedzialnymi wobec Państwa oraz naszych Wyborców, którzy w ostatnich wyborach samorządowych oddali głos na kandydatów z listy Platformy Obywatelskiej do Rady Miejskiej w Oławie informujemy, iż na mocy Statutu KO, członkostwo w Koalicji stracili p.Karolina Kaczor(Hanuszewicz) oraz p. Piotr Soroczyński. Dziękujemy im za dotychczasową współpracę oraz życzymy wszystkiego dobrego. My ze swojej strony niezmiennie deklarujemy podejmowanie działań na rzecz oraz w imieniu Mieszkańców naszego miasta. Nasze mandaty i powierzone nam zaufanie traktujemy odpowiedzialnie. Dbanie o sprawy lokalnej społeczności, słuchanie potrzeb i podejmowanie decyzji z myślą o dobru wspólnym to fundament, który jest dla nas niezwykle ważny i niezmienny. Wierzymy, że wspólnie można zrobić jeszcze wiele dobrego dla Mieszkańców naszego miasta.
Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się Karolina Kaczor: - Tak, to prawda. Decyzja o odejściu nie była dla mnie przypadkowa ani podjęta pod wpływem chwili. Sama również zamierzałam opuścić szeregi Koalicji Obywatelskiej, ponieważ od dłuższego czasu nie zgadzałam się z kierunkiem, w jakim zmierza partia, oraz z tym, w jaki sposób funkcjonują jej struktury na Dolnym Śląsku. Nie zgadzam się z obecnym podziałem i atmosferą, która została stworzona w regionalnych strukturach. Szczególnie trudno mi zaakceptować sytuacje, w których koła partyjne są sztucznie „nadmuchiwane” wyłącznie po to, aby zapewnić konkretnym osobom przewagę i umożliwić wygranie wewnętrznych wyborów. W mojej ocenie takie działania nie mają nic wspólnego z uczciwą demokracją wewnątrzpartyjną i budowaniem organizacji opartej na zaufaniu członków. Dodatkowo odgórnie przedstawiono nam rozwiązania statutowe, które w praktyce wymuszały przynależność do koła, którego przewodniczącym jest osoba związana z działaniami budzącymi moje poważne zastrzeżenia dotyczącymi sposobu prowadzenia wewnętrznych procesów w partii. Tym bardziej nie mogłam zaakceptować takiej sytuacji i firmować jej swoim nazwiskiem. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że wiele obietnic składanych zarówno członkom partii, jak i wyborcom, nie znalazło później odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wraz ze mną decyzję o odejściu podjęło także około 20 członków. Część z nich jest obecnie w trakcie składania indywidualnych rezygnacji, dlatego informacje o kolejnych odejściach będą pojawiały się w najbliższych dniach. Zawsze pozostanę otwarta na współpracę, pomoc mieszkańcom i działania na rzecz lokalnej społeczności. Nie widzę jednak swojej dalszej przyszłości w strukturach Koalicji Obywatelskiej. Mój głos w przyszłych wyborach zostanie przekazany konfederacji Jeżeli ktoś chciałby poznać więcej szczegółów dotyczących powodów tej decyzji, zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej. Chętnie odpowiem na pytania.

Napisz komentarz
Komentarze