Sandacz został złowiony w Odrze, niedaleko jazu w Ratowicach, po zrobieniu mu zdjęcia cały i zdrowy wrócił do wody, aby - być może - cieszyć kolejnych wędkarzy. Niestety, pan Ireneusz nie miał przy sobie wagi, więc nie wiemy, ile sandacz ważył. Wiadomo jednak, że miał 86 centymetrów długości i stał się życiowym rekordem sandacza pana Ireneusza, który łowi ryby już od 12 lat.
Sandacz połakomił się na białe robaki z gruntu, co jest raczej rzadko spotykane w przypadku akurat tej ryby.


Napisz komentarz
Komentarze