Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 08:03
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM
KOMENTARZ/OPINIA

Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło?

To była ożywcza wiadomość z Urzędu Miejskiego w Oławie. Ożywcza choć oficjalna: - Mamy dobrą wiadomość. Lasek w Nowym Otoku zostaje!
Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło?
Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło?

Źródło: Miasto Oława, Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Matko jedyna, to było jakieś zagrożenie?! Ani słowa urząd wcześniej nie pisnął, że ponad 2 tysiące ludzi protestuje, że zbierają podpisy, że skarżą się podczas konsultacji społecznych, że matki z dziećmi wyszły z transparentami w obronie lasku, że radni bronili go na sesji, a tu nagle ciach... i lasek uratowany. Przed kim? Najprościej byłoby stwierdzić, że burmistrz uratował lasek przed... sobą. To byłoby jednak zbyt proste.

Władza przekazała dobrą nowinę 11 czerwca na swoim urzędowym profilu, dodając, że "więcej informacji wkrótce". Odczekałem grzecznie do 16 czerwca do godz.19.30, a tu nadal nic. Najwyraźniej zapomniałem, że gdy w piątek obiecuję żonie zrobić coś na jutro, to i ona, i ja, mamy na myśli sobotę. Gdy to samo zapowie urzędnik, chodzi rzecz jasna o poniedziałek. Chyba że akurat wtedy wypada święto, wtedy mowa o wtorku itd. Jeszcze gorzej z "wkrótce". 

W każdym razie brak dalszych informacji skłania do gdybania, zwłaszcza że urzędowa informacja nijak się nie klei z poprzednią narracją burmistrza, który dwoił się i troił, żeby udowodnić wszystkim potrzebę umożliwienia w tym lasku budowy domów - na spotkaniu konsultacyjnym z mieszkańcami, na sesji czy wreszcie podczas mojej półtoragodzinnej z nim rozmowy (w cztery oczy, ale mam nagranie). Tymczasem teraz okazuje się, że dobrą wiadomością jest coś zupełnie przeciwnego!  

Zwłaszcza słowo "zostaje" jest ciekawe - przecież burmistrz publicznie zarzekał się, że lasku nie zamierza wycinać. Ot, najwyżej parę domów ktoś postawi. Czyżby urzędnicy wiedzieli więcej? Czyżby pozostanie lasku stało dotąd pod znakiem zapytania? 

Nie wiem, co się stało ponad to, że burmistrz próbuje teraz sięgnąć prawego łokcia tą samą ręką. Najpierw bowiem przekonywał, że wniosek o wprowadzenie do planu ogólnego możliwości zabudowy części lasku nie jest jego, tylko jakiegoś ZWiK, a przecież on tej firmy praktycznie nie zna, nie ma z nią związku, tym bardziej wpływu na nią, bo zgodnie z prawem działa ona samodzielnie. Tymczasem teraz, po spotkaniu burmistrza z delegacją mieszkańców Nowego Otoku (w której nie uczestniczył nikt ze ZWiK), od razu nagle zmiana banana i na zadrzewionym terenie ma być tylko strefa zieleni nieuporządkowanej - żadnej możliwości budowy domów mieszkalnych. Jak to możliwe? Zwłaszcza że nawet podczas tego ostatniego spotkania burmistrz nadal próbował przekonywać mieszkańców do zabudowy części lasku choćby tylko malutkimi domkami jednorodzinnymi (oczywiście do wysokości 12 metrów), czyli na spotkanie przyszedł wciąż walczyć o swoje (albo czyjeś), choć ostatecznie spasował.

No właśnie - tu się też coś nie klei. Skoro wniosek o zmianę w planie złożył niezależny od burmistrza ZWiK, a on sam formalnie jako burmistrz tego wniosku nie odrzucił, to o planie ogólnym powinna teraz zadecydować niezależna Rada Miejska. Tymczasem urzędnik na miesiące przed głosowaniem w tej sprawie już ogłasza, że "lasek zostaje". Czyżby ZWiK wbrew zapędom burmistrza sam wycofał swój wniosek? Skoro jednak teraz to "dobra wiadomość", więc poprzednie starania burmistrza, aby przekonać mieszkańców do możliwości zabudowywania lasku trzeba by potraktować jako odwrotność, czyli... niedobrą wiadomość. Burmistrz miałby robić coś niedobrego dla miasta, dla mieszkańców? 

Oczywiście dopóki nie poznamy szczegółów tego zbierania widelcem rozlanego mleka gdybanie można rozciągać, bo przecież może dał się po prostu przekonać delegacji mieszkańców, w której był radny z opozycji? A może przestraszył się zapowiedzi referendum w sprawie odwołania go? A może dotarło do niego, że w lasku zamieszkuje chroniony prawnie jelonek rogacz, więc wycinanie tam drzew mogłoby być kłopotliwe, zwłaszcza że WIOŚ już został o wszystkim powiadomiony. A może...

 

PS

Tak poza wszystkim, to oczywiście cieszę się, że burmistrz - choć trochę to trwało i wymagało zabiegów - jednak potrafi zmienić zdanie i przychylić się do wniosku mieszkańców. Tych zwykłych. Presja ma sens ;)

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

symetrysta 17.06.2026 06:45
Pan burmistrz dziarsko rozwiązał problem, który sam stworzył. WOW. A wystarczyło porozmawiać normalnie z mieszkańcami, usiąść i spokojnie przedstawić argumenty i sprawy zostałaby rozwiązana w lutym jak nie wcześniej. Ale oczywiście można rzucić fochem, nie słuchać nikogo, na sesji zgrywać ofiarę a potem udawać bohatera. Samorząd oławski jak zawsze w formie.

Brawo! 16.06.2026 21:59
Mieszkańcy Nowego Otoku pokazali że jednak ze słowem mieszkańców musi się liczyć! I widząc determinację posunęli by się o krok dalej ... jak wszedzie w tych miastach co już referendum jest faktem! Brawo dla radnego który pokazał jaja i wiedział jak zarządzić sprawą przez miesiące! Gościu poszedł do końca z tematem! Oby u nas tak było!

Redaktor 16.06.2026 21:54
"matki z dziećmi wyszły z transparentami w obronie lasku..." Gdzie wyszły, skąd, dokąd...? Przepraszam, ale dalej nie czytałem... Cóż, należy docenić dobre dziennikarstwo.. Mam tylko nadzieję, że z dalszej części wpisu uważny czytelnik dowie się chociaż, gdzie byli w tym czasie ojcowie dzieci... Poza tym tradycyjnie: "Nie dzielimy..." - przynajmniej poziom "gazety" niezmienny. Choć przynajmniej z chwytliwego tytułu można wysnuć domysł, że wycinki drzew w tym rejonie Oławy nie będzie, co jest bardzo dobrą wiadomością.

Referendum 16.06.2026 20:42
Oj, nawet w redakcji widzą, że łajba pt. BBS tonie i to już paniczne ruchy by utrzymać się na powierzchni.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Olawiak Treść komentarza: Dworzec ma być dla podróżujących, mieszkańców a nie tiu tiu tiu już juz dobiega końca co to muzeum, które i tak będzie zamykane na noc perony muszą być wyremontowane a nie będą wiaty kasy biletowe a przede wszystkim windy czy ktoś z urzędu się wypowie do tego Jeszcze parking płatny,kto tam będzie parkował, skandal Data dodania komentarza: 17.06.2026, 07:29 Źródło komentarza: Gdzie docelowo będzie poczekalnia! Autor komentarza: symetrysta Treść komentarza: Pan burmistrz dziarsko rozwiązał problem, który sam stworzył. WOW. A wystarczyło porozmawiać normalnie z mieszkańcami, usiąść i spokojnie przedstawić argumenty i sprawy zostałaby rozwiązana w lutym jak nie wcześniej. Ale oczywiście można rzucić fochem, nie słuchać nikogo, na sesji zgrywać ofiarę a potem udawać bohatera. Samorząd oławski jak zawsze w formie. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 06:45 Źródło komentarza: Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło? Autor komentarza: Oktan Treść komentarza: Oczywiście. Są drogi cudowne. To cud nie rozwalić sobie auta jak się nimi jedzie. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 06:07 Źródło komentarza: 23-latek na zwykłej drodze pędził BMW 194 km/h! Autor komentarza: Stef Treść komentarza: Dokładnie pracę stoją w miejscu, dlaczego nie jest robiony jeden pas drogi w całości tylko kawałki co chamuje ruch bo są spore uskoki na łączeniach Data dodania komentarza: 16.06.2026, 23:54 Źródło komentarza: Zamiast 1,5 km do Oławy robimy 15 km! Mieszkańcy Starego Górnika chcą zmiany Autor komentarza: Brawo! Treść komentarza: Mieszkańcy Nowego Otoku pokazali że jednak ze słowem mieszkańców musi się liczyć! I widząc determinację posunęli by się o krok dalej ... jak wszedzie w tych miastach co już referendum jest faktem! Brawo dla radnego który pokazał jaja i wiedział jak zarządzić sprawą przez miesiące! Gościu poszedł do końca z tematem! Oby u nas tak było! Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:59 Źródło komentarza: Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "matki z dziećmi wyszły z transparentami w obronie lasku..." Gdzie wyszły, skąd, dokąd...? Przepraszam, ale dalej nie czytałem... Cóż, należy docenić dobre dziennikarstwo.. Mam tylko nadzieję, że z dalszej części wpisu uważny czytelnik dowie się chociaż, gdzie byli w tym czasie ojcowie dzieci... Poza tym tradycyjnie: "Nie dzielimy..." - przynajmniej poziom "gazety" niezmienny. Choć przynajmniej z chwytliwego tytułu można wysnuć domysł, że wycinki drzew w tym rejonie Oławy nie będzie, co jest bardzo dobrą wiadomością. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Urząd z dumą ogłasza, że "lasek zostaje"! To coś mu groziło?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama