"Czarna pszczoła" to potoczna nazwa zadrzechni fioletowej (Xylocopa violacea) i zadrzechni czarnorogiej (Xylocopa valga). Te duże owady, przypominające trzmiele, ale z gładkim, czarnym ciałem i połyskującymi skrzydłami, były kiedyś uznawane za wymarłe w Polsce, ale obecnie powracają ze względu na zmiany klimatyczne i lepszy stan środowiska. Mimo groźnego wyglądu, są nieagresywne wobec człowieka. Dzięki swoim rozmiarom i długiemu języczkowi są w stanie dotrzeć do nektaru kwiatów, które są niedostępne dla innych owadów.
Choć jej wygląd może budzić obawy, jest to gatunek spokojny i nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Zadrzechnia fioletowa jest jedną z największych pszczół w Europie – osiąga nawet 3 centymetry długości. Żywi się nektarem i pyłkiem kwiatów, a jej obecność jest bardzo cenna dla przyrody, ponieważ zapyla wiele gatunków roślin. W Polsce gatunek ten jest objęty ochroną.
Jak zachować się podczas spotkania? Przede wszystkim nie należy próbować jej łapać ani przepędzać. Zadrzechnia nie jest agresywna i najczęściej po prostu odleci, jeśli nie będzie niepokojona. Użądlić może jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, np. gdy zostanie schwytana lub przygnieciona.
Jeśli owad pojawi się w ogrodzie lub na balkonie, najlepiej pozostawić go w spokoju. Nie zakłada gniazd w domach - najczęściej wykorzystuje stare otwory w martwym drewnie, gdzie składa jaja.
Eksperci podkreślają, że obecność „czarnej pszczoły” to dobra wiadomość. Świadczy o poprawiającym się stanie środowiska i większej różnorodności przyrodniczej. Warto więc ją podziwiać z bezpiecznej odległości i pozwolić jej wykonywać ważną rolę w ekosystemie.
Czarne pszczoły występują na południu Europy, głównie w Hiszpanii, Portugalii, Francji oraz we Włoszech, obecnie coraz częściej w Polsce.


Napisz komentarz
Komentarze