Ten temat wracał jak bumerang. Mężczyzna na wózku tygodniami "okupował" jeden z oławskich miejskich przystanków autobusowych, nocując tam i przesiadując niemal non stop, co w jego stanie higieny sprawiało mieszkańcom problem. Nie mogli normalnie korzystać z przystanku, bo im śmierdziało (a śmierdziało, i to solidnie, bo przystanek łazienki nie ma), dzieci bały się siadać obok "pasażera", który nigdy nigdzie nie pojedzie.
Mimo wielu interwencji do tej pory problemu nie udawało się rozwiązać, bo mężczyzna odmawiał udzielenia sobie pomocy. Dzisiaj jednak skutecznie służby wywiozły go do schroniska w Świdnicy. Dotychczasowi użytkownicy przystanku mogą odetchnąć. Na jak długo? To się okaże.

Napisz komentarz
Komentarze