Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:25
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ta najważniejsza operacja przed Łukaszem

Podziel się
Oceń

Jedyną szansą na samodzielne życie Łukasza Trupkiewicza jest operacja w USA, w specjalistycznej bostońskiej klinice. Jego rodzice długo nie prosili o pomoc, ale bez niej nie dadzą rady zebrać około 500 tysięcy złotych Poznajcie Łukasza z Oławy. Dziś to wesoły i żywiołowy 4-latek, który bardzo lubi swojego pluszowego kucyka i piłkę do rugby. Pierwsze lata jego życia nie były jednak wesołe. Urodził się z poważną wadą układu moczowego i wiele już przeszedł. Nieprawidłowa konstrukcja pęcherza moczowego i cofanie się moczu powodują infekcje i niewydolność nerek. Trzy operacje w Polsce już za nim, ale ta najważniejsza, wykonywana przez klinikę w Bostonie - ciągle przed nim. Niepewna przyszłość Rodzice Łukasza, Justyna i Jakub Trupkiewiczowie mówią, że czują się nieswojo, że muszą prosić o pomoc, ale wiadomo... czego nie robi się dla dziecka. - W czasie ciąży na początku z Łukaszkiem wszystko było dobrze - opowiada tata Jakub. - Podczas kolejnego badania USG okazało się, że ma duże wodobrzusze. Potem wszystko działo się w szpitalu na Borowskiej we Wrocławiu. Jako wcześniak urodził się poprzez cesarskie cięcie, potem długie miesiące w szpitalu, szukanie przyczyn, stawianie diagnozy. Przyczyną była zastawka cewki tylnej - mocz nie może wyjść na zewnątrz. Problemy z nerkami, wszystko kręciło się wokół urologii. Łukaszowi zabezpieczyli układ moczowy, wyłaniając przetoki. Teraz sytuacja się uspokoiła, ale syn nie może tak funkcjonować docelowo. Teraz trzeba zrobić tę najtrudniejszą operację, aby mógł normalnie żyć - plastykę pęcherza, przeszczepy moczowodów, czyli przerobienie układu moczowego na nowo. Bo teraz to nie jest życie, jakiego chcieliby dla niego rodzice. Łukasz nie może chodzić do przedszkola. W ciągu dnia trzeba mu wymieniać pieluchy, sadzać go na nocnik, bo nie czuje, gdy chce do toalety. Co dwie godziny musi być wysadzany i to w specyficzny sposób. Musi być pod ciągłą opieką i kontrolą. Pomożesz Łukaszowi wyzdrowieć? Rodzice proszą o wpłatę na konto: Dolnośląska Fundacja Rozwoju i Ochrony Zdrowia "DOLFOZ" ul. Lotnicza 37, 54-154 Wrocław nr konta: 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839, tytuł przelewu: darowizna Trupkiewicz Wpłacać pieniądze można też przez adres: http://siepomaga.pl/lukaszowi  

Całą historię Łukasza przeczytasz w naszej gazecie: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2016-12-22

 

Napisz komentarz

Komentarze

Gosia 10.01.2017 09:54
Moj syn ma ta sama wade wszystkie oparecje wykonane byly w clinice we Wroclawiu u dr.Apoznanski

miecz prawdy 30.12.2016 03:18
Te dzieci to żywe tarcze, na których zbijają majątek pseudolekarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama